Zgadzam sie z powyższymi wypowiedziami Głos Nidzicki powinien zniknąc z nidzickich półek jest inna gazeta dużo lepsza od wymienionej mimo iż nie jest najlepsza bo w NASZEJ GAZECIE NIDZICKIEJ też braknie tematów (wiadomo w mimeście sie nic nie dzieje to i gazeta nie ma o czym pisac dlatego czasmai jes tak nudna że szkada czasu na jej przegladanie czy też czytanie) ale nie o tym mowa. Głos Nidzicki mimo iż przeglądałem go choć tylko z 10 razy niegdy nie znalazłem tam nic interesującego mnie a i pisane tam artykuły powinny (co drugi) posiadac sprostowanie nie wiem dlaczego ale ludzie którzy tam pracują zmienija fakty . Ja nigdy w życiu nie kupiłem tej gazety i nie kupie bo szkoda pieniędzy wyżucać w błoto

· 

Kurcze, ostatnio znalazłam w takiej broszurce o Nidzicy, co napisano o Głosie Nidzickim...A więc:
" "Gazeta Nidzicka" wydawana jest od roku 1990. Choć czasopismo zmieniło swą szatę graficzną, a w 2001 roku nawet nazwę- na "Głos Nidzicki", to nadal pozostaje głównym rzecznikem interesów mieszkańców miasta i gminy. Poruszane są w niej przede wszystkim problemy, z jakimi lokalna społeczność boryka się na codzień. To mieszkańcy są głównymi "redaktorami" tej gazety i czynnie w jej redagowaniu uczestniczą, zwłaszcza poprzez listy i sygnały do niej kierowane. Zawartość tematyczna gazety oscyluje zatem wokół spraw ogólnospołecznych, a także czysto ludzkich. Taki kierunek działania zapewni "Głosowi Nidzickiemu" istnienie na jeszcze wiele lat."

Mieszkańcy są głównymi redaktorami? itd.itd.

Dzisiejsza Gazeta Nidzicka poinformowała, że Wiceburmistrz co to odpowiednich szkół nie skończył kazał wysypywać śnieg z rynku (zasolony i z piaskiem) nad brzegiem rzeczki przy banku po to, żeby później go wywieść na wysypisko śmieci w Kanigowie. Takiej bzdury to nie słyszałem odkąd Urban przestał pełnić funkcję rzecznika komunistycznego rządu. Rozumiem, że ponowny załadunek śniegu nastąpiłby w czynie partyjnym aby nic nie kosztował. Gratulacje z wiedzy ekonomicznej.
PS. Burmistrz K. podziękował w tej samej Gazecie swojemu zastępcy za wypełnianie swoich obowiązków z poświęceniem. To już chyba nadszedł czas wyborów.

a co to w ogóle ze odpowiedź? nie mam zdania na temat wspomnianego "vocala", za mało miałem okazji, żeby je sobie wyrobić; ale jeżeli ktoś wychodzi z próby i prezentuje swój dorobek publicznie, to musi się liczyć z publiczną opinią; prawo do krytyki i publicznego wypowiadania swojej opinii na tego typu tematu to jedna z demokratycznych świętości;
nie mam prawa wcinać się w prywatne życie innych osób, ale jak ktoś staje się "osobą publiczną " - czy to za sprawą tekstu w gazecie, napisanej książki czy publicznie zaśpiewanej piosenki - no to jest przedmiotem publicznej dyskusji czy tego chce czy nie;
a czemu według was służy to forum? rozumiem, że można na nim sobie tylko kadzić jacy wszyscy są nawzajem super, albo wspólnie narzekać tak? takim poziomem argumentacji można zabić każą dyskusję i każdy wątek - np. te o dyskotekach - "nie podobaja Ci się gówniarze u zalesia, to tam nie chodź", czy o nidzickich gazetach - "nie podoba Ci się, to nie kupuj"... sorry, ale chyba nie o to chodzi;
jak uważasz, że koleś nie ma racji, to napisz dlaczego; bo na razie to zbyt dużą wątków na nidzickim forum kończy się durnym "nie podoba Ci się, to nie kupuj/słuchaj/czytaj i spadaj"... a szkoda

· 

W tym, przypadku nie chodzi o mentalność mieszkańców Nidzicy, układy czy coś innego, ale o elementarną przyzwoitość potencjalnego inwestora. Dziś wiemy tyle: jakiś inwestor (nikt nie wie kto) zapytał się telefonicznie burmistrza czy może kupić działkę przy ul. Mickiewicza - po co, a no niby pod galerie (co to jest galeria - odsyłam do wikipedi). Potem jakiś architekt - podobno znany w naszy województwie - walną trzy rysunki takiej galerii i przedstawił te rysunki radnym na sesji + cegłę. Oczywiście nie omieszkał powiedzieć o tych tysiącach zatrudnionych ludzi w tej galerii. Potem nasze lokalne media, z braku innych tematów malują coś w gazetach że niby burmistrz chce ale się boi, radni chcą ale nie chcą, mieszkańcy Nidzicy też chcą ale wolą jezdzić do Olsztyna, że kupcy nidziccy nie chcą ale jak przemyślą to chcą, że lokalny architekt chce ale nie w tym miejscu. A ja jako mieszkaniec tej mieściny chciałbym uzyskać od inwestora, burmistrza czy kogo tam jeszcze żetelną informację o całym przedsiemzięciu to znaczy:
Inwestor (nazwa firmy - ewetualnie osoba która ją reprezentuje) przyjeżdzą do Nidzicy osobiście tłumaczy po co, dla czego, chce inwestować w Nidzicy, jakie ma plany - wypowiada się na sesji, tłumaczy w gazecie mieszkańcom jak widzi swoją działalność w naszym mieście, mówi realnie o zamierzeniach a nie przez pośredników sąduje czy się uda czy bedą dwa uda. A na chwilę obecną to ta cała galeria ŚMIERDZI, oj strasznie ŚMIERDZI, znowu jakieś cwaniaki chcą zdobyć atrakcyjną działeczkę w centrum miasta.

Po raz kolejny mamy dowód na to, że dodatek do GO jakim jest Nasza Gazeta Nidzicka jest poza wszelką kontrolą. Redaktor naczelny może pomawiać w niej uczciwych obywateli. Miejmy nadzieję że zdecyduje się na przeprosiny na łamach gazety( w co szczerze watpię)- mission impossible
Niestety niektórym czytelnikom nierzetelność i opieranie się o plotki nie przeszkadza, co więcej będa bronić "świetnego" dzinnikarza

MYSLALEM IZ PO DWUCH LATACH NIOBECNOŚCI COŚSIE ZMIENIŁO
NOWY BURMISTRZ ,NOWA RADA , PRZEWODNICZĄCY PŁATEK ,
A TU STARA GAZETA 520 EGZEMLARZY.TRZECH LUDZI ZATRUDNIONYCH
ILE TO PODATKÓW NA TRZECH.
ZA KUMELA BYŁO PIĘCIU . CHYBA 100 TYŚ .ROCZNY BUDZET PLUS PENSYJKI.
CIKAWE ILE TERAZ KOSZTUJE GAZETKA .
A RADNI CO NATO .TYLKO SIE KLUCO A KASA MIEDZY PALUCHAMI.
MOŻNA DAĆ NAUCZYCIELOM ZA GODZINY POZALEKCYJNE NP.SKS

Z CALYM SZACUNKIEM ALE MI NAJBARDZIEJ BYLO BY SZKODA PIENIĘDZY NA NIDZICKI DODATEK DO GAZETY OLSZTŃSKIEJ W KTORYM OD WYGRANYCH PRZEZ SZYPULSKIEGO WYBORÓW TRWA PRYWATNA WOJNA PEWNEGO PANA ....ZA PIENIĄDZE CZYTELNIKÓW . POZDRAWIAM CZYTELNIKOW DOBROCZYŃCÓW. WOLE KUPIC TE DRYGĄ GAZETE ALBO ŻADNEJ.


JEZELI CI SZKODA PIENIEDZY NA DODATEK TO NIE KUPUJ ! NIKT CIE NIE ZMUSZA ! KAZDY MOZE WYDAWAC SWOJE PIENIADZE NA CO CHCE !
CO DO TEJ DRUGIEJ GAZETY GLOS NIDZICKI ,TO INNA SPRAWA , TA GAZETA WYDAWANA JEST ZA PIENIADZE PODATNIKOW CZYLI MIESZKANCOW CZYLI NASZE (MOJE ROWNIEZ), A NIE KAZDY SOBIE TEGO ZYCZY.

Że co przeniesienie Gazety Nidzickiej do delikatesów hahahahah nie ma szans nawet jak miasto odbierze lokal to raczej gazeta go nie dostanie w sumie to nie wyobrażam tam sobie niczego innego niż delikatesy może to z przyzwyczajenia ale mi tam to wogóle nie przeszkadza wręcz przeciwnie a co do Głosu Nidzickiego to uważam że Gazeta Nidzicka powinna mieć jakąś godną alternatywę Głos to "ścierwo" parę stronek na krzyż żadnych konkretów także moim zdaniem trzeba by to trochę przekształcić żeby dorównywało GN albo po prostu zainwestować w coś nowego zdobyć tym sobie renomę i czytelników yoł tyle na ten temat

W Gazecie Nidzickiej co rusz napotykam na różne błędy: graficzne i językowe. Albo zły obrazek dobry podpis, lub na odwrót albo i to i to nie pasuje do tematu. Czy nikt tego nie sprawdza. Wydaje mi się że jak na jedną gazetkę to za duzo tych pomyłek.
W ostatniej gazecie znalazłem 2 zdania bez sensu (błędy logiczne?)
Nasza Gazeta Nidzicka nr 1 - 7 lutego
Temat: Nie ma pracy dla każdego
[...]-- Oferta musiała być tańsza, bo nie obejmowała ona tego samego zakresu prac, jaki był zrobiony rok temu - twierdzi Wiktor Wiśniewski, właściciel firmy, która do tej pory "przystrajała" Kozłowo. - Wójt więc nie może twierdzić, że oferta, którą wybrał była tańsza, bo nawet nie wysłał do mnie zapytania cenowego[...] Po dłuższym zastanowieniu co nieco kapuję ale czy nie można jakoś prościej napisać???
Temat : Koszmar za 500 funtów
[...]Scenariusz "przygody" nidziczan rozpoczyna się tysiąc podobnych[..] A tego to już ni w ząb nie kumam.
Macie coś ciekawego z Naszej gazety? Zapraszam do podzielenia się.

podobno w rynku ma powstac kolejna apteka-coz sie dzieje-czyzby nasza Nidzicka spelecznosc sie starzala????ludzie jacys chorowici.....
w szkole mnei uczono, iz tansza jest profilaktyka, niz pozniejsze zaniedbanie i leczenie...
ten temat byl juz poruszany wielokrotnie-zarowno na forum jak i w gazecie nidzickiej.....
HALA SPORTOWA....., SPORTOWY KOMPLEKS......BASEN........
nie ladnie sie powtarzac i wypisywac zaley hali widowiskowo-sportowej, profitow plynacych z jej posiadania i uzytkowania (moglaby powstac praca magisterska!!!)to takie oczywiste!!!
o ZGROZO-ciut POlski zwiedzilem (o zagranicy nie wspomne)-i az mnei wscieklosc bierze widzac piekne widowiskowe hale sportowe!!!dzieci szalejacych na parkiecie, rodzinnych piknikow i spotkan na trybunach...
daleko nie szukac-DDZIALDOWO (tylko pozazdroscic), NARZYM, SZCZYTNO, PISZ, JEZIORANY, itd itd....
KRYTA PLYWALNIA-nowo wybudowana w MŁAWIE....az milo bylo sie pokapac i popatrzec na szalejace dzieci w wodzie...piekny obiekt...
ILEZ TRZEBA PISAC PO GAZETACH, TELEWIZJACH-hala nam sie nalezy-musimy ja miec....
niech ten post wywola wielkei poruszenie-brzydko bedzie wygladala nidzica za 15 lat gdzie zniknie BIALA, PIZZERIE, BAR ratuszowy, kawiarnia na zamku, ZALES, JAMAICA, a powstana nowe apteki-OBUDZMY SIE Z TEGO MARAZMU!!!!
POZDRO

kramarz to bardzo ciekawy temat ktory zalozyles
Pan Siepsiak to marny pisaczyna, brakuje mu obiektywności i trzeźwego spojrzenia na sytuacje.
Częste byki i treść artykułów ukierunkowana jednostronie (albo miesza kogos z blotem albo wchodzi komus w cztery literki) nie najlepiej o nim swiadcza.
Gazeta Nidzicka chyba powinna zrobic z tym porządek i troche bardziej kontrolowac swoich redaktorów, tym bardziej ze wychodzi raz w tygodniu dlatego byki w gazecie jak i stronniczosc nie powinna sie pojawiac.

Panu Patrykowi proponuje aby spróbował swoich sił np. w gazecie Olsztynskiej do której nidzicka jest dodatkiem, tam za takie wybryki w artykułach szybko by wylecial bo powazna gazeta nie pozwala sobie na tego typu jezyk w druku, moze również spróbowac sił w jakimś brukowcu tupu np. Fakt wtedy moze czeka go wielka kariera??

Na razie jednak niech zejdzie na ziemie i dopóki pisze dla Gazety Nidzickiej niech sie bardziej do tego przykłada, bo tracie tylko na tym reputacja Gazety Nidzickiej!!!

A JA CZYTALEM W GAZECIE WYPOWIEDZ PANA BURMISTRZA ZE BEDZIE ! W ZIME CIEZKO BUDOWAC. POZA TYM TRZEBA ZROBIC PROJEKT, PRZEZNACZYC NA TO ZIEMIE . UZBROIC W PRAD I INNE MEDIA BO TRZEBA TO OSWIETLIC . MA TO BYC MIEJSCE REKREACYJNE DLA WSZYSTKICH -PODOBNO NAD JEZIORKIE ( WIADOMOSC -NASZA GAZETA NIDZICKA -WYWIAD Z PANEM SZYPULSKIM ) DAJMY IM CZAS !

Czy ktoś wie jakie są wydawane w Nidzicy gazety?

Przeglądając internet znalazłem bardzo dużo tytułów:
1. Wiadomości Nidzickie - Gazeta Nidzicka - Głos Nidzicki
2. Nasza Gazeta Nidzicka
3. Nidzickie Wiadomości

Wszyskie sa wydawane? Jak na taką małą mieścinę, która gaśnie w oczach to dużo.

Dostałem wiadomość od Konrada Katy - koordynatora programu ochrony kraski że w sobotę 16.12.06 o godzinie 11:55 zacznie się cykl programów przyrodniczych i ten bedzie poswiecony krasce. Kraska to piekny ptak który jest na skraju wymarcia w naszym kraju. W naszych okolicach jeszcze 10 lat temu występował, dziś nie wiadomo, pomimo prowadzenia obserwacji nie stwierdziliśmy jej na starych stanowiskach. Gazeta nie pomogła(w gazecie nidzickiej wystapilismy z apelem do krajan - bez odzewu) może forum coś da. Otóż nasz apel do nidziczan dotyczył darowania desek i starych koszy wiklinowych. Z desek chcemy zbić budki dla krasek, zaś kosze chcemy zawiesić na drzewach w laskach dla sów i innych rzadkich ptaków zajmujących obce gniazda.
Jeśli macie konkretne propozycje to mail na mojej stronie tu zaś zamieszczam stronę o krasce
http://www.kraska.eco.pl/

To o czym pisze czytelnik to wszystko prawda,to jest nieuczciwe postępowanie wobec mieszkańców burmistrz może sobie wnioskować o co chce,ale gdzie jest odpowiedzialność radnych,którzy mu przyklepują w głosowaniu wszystko o czym zamarzy.Obecnie najciekawsze będzie co zrobi burmistrz i czy państwo radni przyzwolą na rozdrobnienie pieniędzy w wysokości ponad 4 mln,czy przeznaczą te środki na budowę hali widowiskowej.Jeżeli ta kasa pójdzie na tak zwane drobne wydatki,to do końca kadencji już po inwestycjach,można i p.burmistrza i sprzyjających mu radnych wysłać na szczaw.W mieście brudno jak nigdy,wieje smutkiem i przygnębieniem.Gdzie dom socjalny,gdzie schronisko dla zwierząt,gdzie wymiana oświetlenia,budowa nowych wiejskich świetlic.To już tylko marzenia.Co może zrobić mieszkaniec,może jeszcze raz wybrać tego samego burmistrza,bo podobno młody,kreatywny,a jak się weżmie do roboty. To wszyscy widzą.Drogi czytelniku Gazety Nidzickiej ciesz się,że jest jeszcze wolna gazeta w mieście[niezależna od burmistrza] i można przeczytać prawdę o tym jak się rządzi w naszym mieście.

W Gazecie Nidzickiej co rusz napotykam na różne błędy: graficzne i językowe. Albo zły obrazek dobry podpis, lub na odwrót albo i to i to nie pasuje do tematu. Czy nikt tego nie sprawdza. Wydaje mi się że jak na jedną gazetkę to za duzo tych pomyłek.
W ostatniej gazecie znalazłem 2 zdania bez sensu (błędy logiczne?)
Nasza Gazeta Nidzicka nr 1 - 7 lutego
Temat: Nie ma pracy dla każdego
[...]-- Oferta musiała być tańsza, bo nie obejmowała ona tego samego zakresu prac, jaki był zrobiony rok temu - twierdzi Wiktor Wiśniewski, właściciel firmy, która do tej pory "przystrajała" Kozłowo. - Wójt więc nie może twierdzić, że oferta, którą wybrał była tańsza, bo nawet nie wysłał do mnie zapytania cenowego[...] Po dłuższym zastanowieniu co nieco kapuję ale czy nie można jakoś prościej napisać???
Temat : Koszmar za 500 funtów
[...]Scenariusz "przygody" nidziczan rozpoczyna się tysiąc podobnych[..] A tego to już ni w ząb nie kumam.
Macie coś ciekawego z Naszej gazety? Zapraszam do podzielenia się.


Co do pierwszego tekstu to sorki ale nie wiem czego się czepiasz. Moja 80-letnia babcia zrozumiała, a ty nie ? W drugim przyznam ci rację brakuje słowa jak między "się" a "tysiąc". Ale nie przesadzajmy - jeśli czegoś nie lubisz to tego nie kupujesz i koniec.

Wychodzę z takiego założenia jeśli kogoś lub coś krytykujesz to mniej odwagę podpisać się pod tym z imienia i nazwiska, a nie ukrywać się pod pseudonimem - ale to już twoja sprawa.

PS. A to fragment (jak się domyślam) Twojego tekstu (wnioskuję po nicku) ze strony internetowej. Wierz mi do perfekcji też mu trochę brakuje,a i z 2 razy trzeba go przeczytać, żeby zrozumieć. "Avelelek traktuje o ptakach (...). Początkowo obejmował tereny Nidzicy, następnie napływały wieści z okolic Działdowa, obecnie także i z Olsztyna co bardzo cieszy i powoduje że mamy wiadomości z dość dużego obszaru." (źródło:www.avelelek.republika.pl).

Nie zamieszczam tego złośliwie, bo taki nie jestem. Ale w tym miejscu poprę wpis wigeta., bo nie znoszę jak ktoś komuś coś zarzuca nie mając o tym bladego pojęcia. A co do błędów ortograficznych to zgadzam się nie powinno ich być. I takie jest moje zdanie w tej sprawie.

w NGN na dzień dobry pan redaktor pisze i zachęca do przeczytania artykułu o kaczorze zdobywcy (bez ironii) ale go qrwa nie mogę znaleźć mam niekompletną gazetę?

Brzegu mierzysz ludzi i władzę swoją miarą. Ludzie się nie nabiorą ponownie na SLD nawet jak burmistrz i jego ekipa się przemalują. Jak wypadła partia Ryszarda K. w ostatnich wyborach ? Ci, którzy go wybrali nie patrzą na to co zrobił dobrego bo tego nie czują. Oni patrzą przez pryzmat mediów (TV), afer z SLD w roli głównej. Obecny burmistrz doskonale wpisuje się w ten obraz z aferą sprzedaży spichlerza. Nie ważne jest, że wyrok nie zapadł ale to że został posądzony. Ilu polityków straciło poparcie przez sam fakt postawienia zarzutów przez prokuratora i mimo korzystnego dla nich wyroku nie było już dla nich miejsca na scenie politycznej. A sprawa kronospanu ? Miał być sukces a wyszła klapa. Zdecydowana większość mieszkańców naprawdę się przestraszyła a wszyscy wiemy jak działa strach. Nieliczna garstka zwolenników ma za złe władzom, że do budowy nie doszło. A sprawa rzekomego kupowania głosów przed wyborami przez SLD ? Nikt nikomu nic nie udowodnił a jednak większość jest przekonana, że do takowego doszło. Często goszczę w podnidzickich wioskach i rozmawiam z ludźmi. Ich poglądy wobec władz w ratuszu zmieniły się o 180 stopni. Nie ma już pana K. dobrego i dbającego o biednych ale jest "cwaniak" który bierze 9 tyś miesięcznie i jeszcze mu mało. Społeczeństwo jest zmęczone obecną władzą i to jest normalne, że chce zmian. Cztery lata temu była jeszcze jedna słuszna gazeta a teraz są dwie a nawet trzy. Ta druga mimo, że niedoskonała spełnia swoją rolę. To z Gazety Nidzickiej (najchętniej czytana gazeta w powiecie) wiemy co dzieje się w mieście a wizerunek naszego mera nie wypada w niej korzystnie i nie zmienią tego nawet płatne ogłoszenia zamieszczane za nasze pieniążki chwalące osiągnięcia pana K. Wszyscy wiedzą co oznacza nagłówek "reklama" tak jak nikt nie nabierze się już na list o treści: "wygrałeś samochód tylko kup magiczny pierścionek". Ludzie mają skłonność do politycznej poprawności i często w rozmowach boją się krytykować władzę szczególnie w małych miasteczka jak Nidzica ale idąc do urn wybierają już zgodnie z własnym sumieniem. Przykładem niech będą ostatnie wybory parlamentarne gdzie wyborcy w ankietach "kłamali" że zagłosują na Tuska a potem szli i głosowali na Kaczora. W demokracji poparcie społeczne dla określonych partii jest sinusoidą - raz idzie do góry a potem leci w dół. Epoka Ryszarda K. i jego ekipy się kończy a jego sinusoida leci w dół i nic tego nie zmieni. Otaczając się osobami miernymi "nie wykreował" nawet swojego godnego następcy. Idzie nowe a ja mam nadzieję, że nowe oznaczać będzie lepsze i mocno w to wierzę.

Fabryka podobno płaci podatki, około 2.500.000 zł rocznie. Sponsoruje sport młodzieżowy, dofinansowuje imprezy organizowane przez miasto, remontuje szkoły, zarybia stawy, dba o wygląd miasta. Postawili wiele ławek na skwerach, zieleńcach. Widać ich pozytywne działanie na każdym kroku. Pomogli w zakupie karetki pogotowia. Itd.itd.

Jest to fragment z Głosu Nidzickiego.


Faktycznie, dziennikarze tej gazetki z rzetelnością dziennikarską nie maja nic wspólnego. Słyszeli, że dzwonią, tylko nie wiedzą, w którym kościele.
A teraz parę faktów 2.500.000 zł rocznie to kropla, jaką zakład o tak gigantycznej powierzchni powinien płacić. Firmy szczecineckie wielokrotnie mniejsze płacą podatki rzędu 1.200.000 zł. Dlaczego dziennikarze tej niby gazety nie zapytali, dlaczego Kronospan nie płaci podatku drogowego w Szczecinku? Dlaczego wyrejestrował cały tabor kołowy ze Szczecinka i płaci podatki na Śląsku?
W kwestii dofinansowania imprez organizowanych przez miasto to nieporozumienie. Nic takiego nie miało miejsca. Dofinansował kilka imprez organizowanych przez Starostwo Powiatowe w podziękowaniu za życzliwość. Tak to się ładnie nazywa. Jest inne słowo dobrze znane, pewnie wiecie, jakie? Następna kwestia. Nikt z dziennikarzy nie napisał, że karetka była używana i miała bodajże 10 lat w dniu zakupu. Szczecinek niedługo potem otrzymał nowiutkiego mercedesa z doskonałym wyposażeniem z NFZ. Kolejna sprawa. Te sporty młodzieżowe to chyba Mikołajki organizowane przez Krono. Tylko dzieci dają się jeszcze łapać na ten lep. A o wygląd miasta dbają spuszczając syfy do jeziora. Miasto na jego rewitalizację tylko w tym roku wyłożyło 650.000 zł. I te słynne remonty, może by tak szanowni dziennikarze sprawdzili ktore to szkoły zostały wyremontowane, a ściślej, która szkoła oraz co w niej wyremontowano i dlaczego. Chodzi oczywiście o I LO, a wyremontowaną aulę panelami i płytami zrobionymi oczywiście przez Krono dla reklamy i tylko dla niej na dni województwa Zachodniopomorskiego organizowane w Szczecinku. Była także pomoc dla szkół. Jedna z najbogatszych firm w Polsce podarowała kilku z nich starte, zregenerowane drukarki komputerowe po wymianie tychże na nowe u siebie w firmie. Na zakończenie powiem wam, ze nie znam żadnego pozytywnego faktu na temat Krono zrobionego uczciwie. Wszystko jest nagłośniane medialnie z wielkim rozgłosem, a efekt akcji mniej niż skromny. Tak działa Krono. Zapytajcie radnych z Ostródy, dlaczego odrzucili tę ofertę mimo porównywanego bezrobocia z waszym. Zapytajcie naszych radnych niezaleznych od Krono jak pan Subocz http://www.subocz.neohost.pl , na tej stronie znajdziecie jego telefon i mail. Zapytajcie radnego Bratkowskiego, który wbrew swojemu ugrupowaniu (SLD) walczy z tą firmą. To on informował radnych z Ostródy o "urokach" Kronospanu. Zapytajcie radnego Dudzia, wiceburmistarza Matuszaka, burmistrza Golińskiego ile zdrowia i nerwów kosztuje go ta firma. Zapytajcie radnego Douglasa http://www.douglas.net.pl , byłego wiceburmisrza z poprzednich lat. Zapytajcie wreszcie mieszkańców Szczecinka lub w powstającej organizacji ekologicznej pod nazwą: Ekologiczny Szczecinek. Jej głównym celem ma byc poskromienie Kronospanu. I na koniec poczytajcie Gazetę Polską, co pisze na temat tej firmy i SLDowskich układów powiązań sięgających dwóch senatorów. Może wówczas oczy wam się otworzą i zrozumiecie, przed jakim nowotworem chcemy was ostrzec.
Aktualizacja z ostatniej chwili:

Niszczyciele są uparci (2005-05-23)

Firma Kronospan po raz kolejny próbuje uzyskać zgodę na budowę fabryki płyt wiórowych – pisze „Gazeta Olsztyńska”. Po niepowodzeniach w Ostródzie i Niedzicy, tym razem chcą ulokować się w Olsztynie. Obiecują zatrudnienie co najmniej 600 osób i zainwestowanie około 200 mln euro, nie wspominają jednak o tym, jakie będą skutki ekologiczne ich „nowoczesnej inwestycji”.
Kronospan jest krajowym potentatem w branży produkcji wyrobów drewnopochodnych. Firma oferuje miejsca pracy nie tylko w fabryce, ale również w zakładach współpracujących z nią (tych miejsc miałoby podobno być dodatkowo 1200). W zamian firma chce dogodnej lokalizacji, najlepiej terenów z bocznicami kolejowymi, o powierzchni 60 hektarów.
Jednak produkcja płyt wiórowych jest uciążliwa dla środowiska. Od kilku lat mieszkańcy Szczecinka, gdzie jest jedna z fabryk koncernu, skarżą się na nieznośny smród roztaczający się wokół niej. I właśnie aspekty ekologiczne spowodowały, że zezwolenia na budowę zakładu płyt wiórowych wcześniej nie wydały władze Ostródy.
Szefowie firmy zapewniają, że inwestycja spełnia najsurowsze wymogi ochrony środowiska. Czy aby na pewno nie będzie ona zagrożeniem, tym bardziej, że fabryka miałaby stanąć w pobliżu Jeziora Trackiego? Zdaniem Zdzisława Krajewskiego, Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska, trzeba to dokładnie sprawdzić. Jednak władze Olsztyna są pozytywnie nastawione do inwestycji.
Oprócz dogodnej lokalizacji ratusz chce zaoferować Kronospanowi Program Pomocy Publicznej, zgodnie z którym w zależności od tworzonych miejsc pracy, miasto zwalnia firmy z lokalnych podatków. Jednym słowem władze Olsztyna mają taki pomysł na rozwój miasta: umożliwić zatruwanie go i jeszcze dopłacić do tego „interesu”.
Cytowany artykuł pochodzi z portalu OBYWATEL – Polityka Społeczeństwo Ekologia
http://www.obywatel.org.pl/index.php?menu=23&msgid=2343

Mały Słownik Gwary Mazurskiej
pod redakcją Erwina Kruka

Każda gwara jest językiem mówionym. Kiedy nie ma tych, którzy się nią posługują , gwara zanika i odchodzi w niepamięć. Gwara mazurska od dawna jest na tej drodze. Na Mazurach nie ma dziś bowiem żadnego skupiska ludzi, dla którego mowa mazurska byłaby środkiem porozumiewania się na co dzień. Są jednak jeszcze ludzie, którzy w pamięci mają brzmienia mowy dzieciństwa. Sam pamiętam, że po wojnie w moich chłopięcych latach, gdy mieszkałem w okolicach Olsztynka, posługiwałem się gwarą , podobnie jak moi krewni i ich sąsiedzi z okolicznych wsi. Te brzmienia jeszcze dotąd słyszę. Dlatego teraz postanowiłem przejrzeć własną pamięć, a nade wszystko prace i ustalenia językoznawców, a także roczniki starych czasopism i kalendarzy, do których w XIX i XX wieku Mazurzy pisali. Na tej podstawie, zdając sobie sprawę , że zapis jest uproszczony, sporządziłem "Mały słownik gwary mazurskiej". Postanowiłem ten "Mały słownik" zaprezentować na tych stronach, bo liczę na to, że są jeszcze ludzie, którzy mogą uzupełnić i powiększyć, a także skorygować, przedstawiony tu zbiór słownikowy. Obecnie (w październiku 2006 roku) został on powiększony o prawie dwieście haseł i liczy już ok. 1 tysiąca słów i wyrażeń gwarowych. Stało się tak zarówno przez moją pracę , jak i życzliwe zainteresowanie Czytelników. Wszystkim należą się słowa podzięki. Spośród nich na szczególne podziękowania zasługuje członkini Mazurskiego Towarzystwa Ewangelickiego p. Lidia Leyk-Juranek, lektorka języka angielskiego na Uniwersytecie Warmińsko-Mazurskim w Olsztynie. Jest ona córką znanego działacza mazurskiego Fryderyka Leyka (1885-1968). Dokładnie przejrzała "Mały Słownik" i wzbogaciła dotychczasowy zbiór naszej mowy o kilkadziesiąt haseł, usłyszanych jeszcze od swojej babci.

Wszelkie uwagi i propozycje dotyczące gwary mazurskiej proszę nadal nadsyłać na pocztę e-mailową : e.kruk@wp.pl

A

abo - albo
aby - tylko, jedynie
adyć - przecież
ajntop, ańtop - posiłek jednogarnkowy
ajwoj - tu
ambona - platforma myśliwska do obserwacji zwierzyny
amnieli - aniołowie
ancug - ubranie
ancusek - ubranie dla chłopca
any - jak (przysłowie: bazy sie any zaba - nadyma się jak żaba)
apfelkuch - jabłecznik
asza - popiół
azazem - czyż (pytanie: azazem nie była - czyż nie byłam?)

B

bacherek - kufel
bachor - dzieciak
bacyć, baczyć - pamiętać
bałka - belka
bałek,bałki (rodz. męski) - belka
bala - piłka (do gry)
balja - balia
bana - dworzec kolejowy, pociąg
banie - dynie
barć - ul pszczół w drzewie
barłóg - nędzne posłanie
bary - plecy
bar-zo - bardzo
bata - łódź
batog - bat
bażyć się - nadymać się, mieć ochotę
bebech - brzuch
bedki - grzyby nieprawdziwe (bedłki)
bełch - brzuch
bełk, bełcek - brzuch, brzuszek
berklejdy - muzykanci
bety - pościel (także osobiste drobiazgi, rzeczy; np. leżeć w betach)
bez - przez
bez wsego wątpienia - niewątpliwie
białka, bziałka - niewiasta, żona
bialica - kobieta
bigiel - wieszak
biwaty - weselne żartobliwe uwagi, często wierszowane
bleceć - beczeć
bleje - leszcze
Błędne Góry - góry koło Nidzicy, zwane też "Majnagory", po niem. Irrberge
boczyczki - trzewiki
boić, bojeć - bać się
bojowka - spódnica
bojtel - tobołek, worek
bombony - cukierki
bony - fasola
borgować - pożyczać
boterfaska, poterfaska - maselnica
brecha - łom
bredy - zmyślenia, brednie
breja, brejka - zacierka, zupa mączna
brewerować - dokazywać
bronak, brunak - koń maści brunatnej, kasztan
brukować - potrzebować
brutka - panna młoda
brutkan - pan młody
brutny taniec - taniec weselny panny młodej
bryfkorz - listonosz
bryle - okulary
brytfana - panewka do pieczenia
brznieć - brzmieć, grać
brzydak - brzydal, osoba nie ładna
bór - las
buchta, buchtozisko - miejsce żerowania dzikich zwierząt, zwłaszcza dzików
bukać - pukać
buksy - spodnie
buł - był
bury - szary
byksa - puszka
byldowany - kształcony, uczony
bziałka - niewiasta, żona
bziały - biały

C

cale - całkowicie, w całości
cale nie - wcale nie, w ogóle nie, całkiem inaczej
cary - czary
cekata - czekacie
cemkolwiek - czymkolwiek
cepić, ocepsiny - oczepiny panny młodej
cepsiec - czepek, nakrycie głowy dla mężatek
carnina - czernina (zupa z krwi kaczek)
cejtung, cejtunk, cejtunek - gazeta
cerzenić się - rumienić się
chezie - budynki w zagrodzie, zabudowania gospodarcze
choinka - świerk, jodła (drzewko na Boże Narodzenie)
chojka - sosna
chojniak - młody las iglasty, zwykle sosnowy
chojoki - drzewa
chorągzia - chorągiew
chorzeć (w odmianie: ja chorzeję) - chorować
chrost - chrust
chto - kto
chtóren, chtórny - który
chudźko - szybko
chwalba - chwalenie się
cielisko - cielsko
ciemiężyć - trapić
ciskać - rzucać
cłek, cłoziek - człowiek
cny - zacny
codzka - cedzidło do mleka
co jęksego - co innego
cołno - łódź
cołnusek - łódka
cug - pociąg
cug - ciąg w kominku, w piecu
cybula - cebula
cygareta - papieros
cyment - cement
cytrona - cytryna
czerstwy - krzepki
czesność - cnotliwość, obyczajność
czornina, cernina - zupa z krwi kaczek
czorny, corny - brudny
czorostwo - czary

Ć

ćma, ćmok - ciemność

D

dać baczność - uważać, pilnować
dać baczenie - uważać, pilnować
dać gęby - pocałować
dalnica - pole daleko od zagrody
deka - duża narzuta, obrus
dekielek - pokrywka do naczyń kuchennych
dekowanie - krycie dachów
demferkuchnia - pomieszczenie gospodarcze z parnikiem
deszczek - deszczyk
deptanie - okres godowy ptaków domowych (gęsi, kaczek)
diabuł, dziabuł - diabeł
dycht - zupełnie, całkowicie
dobrota - dobroć
doglądać - opiekować się kimś, pilnować
doma - w domu
dopsiec - dokuczyć
dopsieru - dopiero
dopsieruchno - dopiero co
dómb, w dembzie - dąb, w dębie
dóra - dziura
dorzeniały - dojrzały
dorzenieć - dojrzewać
drabnik - wóz drabiniasty
drabki - drabinka
drapaka - miotła (najczęściej z gałązek brzozowych)
draszować - młócić
drejsztul - zydel
druzban - drużba weselny
drygant - ogier
dybać - czyhać
dybzak - kieszeń
dybzak - sito do przesiewania mąki
dyle - podłoga
dynko - dno, denko
dyszlo - dyszel
dubeltowy - podwójny
duchota - zaduch
durszlak, durchszlak - cedzak
dusa - dusza
dziatki - dzieci
dział - część, udział
dziczka - drzewo owocowe wyrosłe z nasienia
dzieciaty - mający dzieci
dzieciuch - dziecko
dziewcak - dziewczyna
dzieżka - gliniany dzbanek do przechowywania mleka; donica
dziwować się - dziwić się
dżożdżka - drzazga
dźwierze - drzwi

E

eno, jeno - tylko
esce - jeszcze
ewangelija - ewangelia
ewanielie - ewangelie

F

fafernuski - ciastko z tartych buraków w kształcie klusek
fafernuski - także: pierniczki
fana - patelnia
fana - chorągiew
fejny - ładny, dobry
fejrować - bawić się, świętować
felować - brakować
feler - błąd
fitać - łapać, chwytać
flanca - rozsada, sadzonka
flancować - sadzić rozsadę
flince - naleśniki
folgować - ustępować, ulżyć
frasunek - kłopoty, zmartwienie
frejlenka - panienka
frenzle - frędzle
frysztyk - śniadanie
fura - wóz
furać - fruwać
futer - karma
futrować - karmić

G

gadka - mowa, język
gafelek - widelec
gafle - widły do ziemniaków
gaj - lasek liściasty
gałgan - łobuziak
gardyny - firanki
garnusek - mały kubek
gbur - bogaty gospodarz
gensi - gęsi
gęba, gembulecka - usta, twarz
glaca - łysina
glaska - szklanka
gleń, glonek - kromka chleba
glumza - twaróg ze śmietaną
gnot - kość
godne psieśni - kolędy
gościniec - karczma
Gody - święta (Bożego Narodzenia)
Gody - okres od Bożego Narodzenia do Trzech Króli
gołomb, gołembzie - gołąb, gołębie
goronc - upał
góra - strych
gorzałka - wódka
góźdź, goździe - gwóźdź, gwoździe
gracki - małe grabki
gracko - sprytnie, szybko i zręcznie
grędo, grendo - szybko, z pośpiechem
grochoziny - wyschnięte łodygi grochu
grózka - babcia
grózek - dziadek
gruntować - dochodzić do sedna
grynzupa - zupa jarzynowa
grys - kaszka manna
grzniota - grzmot, grzmienie, burza
gulon - indyk
gunia - koc, derka (na konie)
guski - gąski (grzyby)
guski - młode gęsi
guzdrać się - grzebać się, ociągać się z zakończeniem czegoś
guziny - zabawy wiejskie urządzane w okresie od Bożego Narodzenia do Nowego Roku
gziazda, gziozda - gwiazda
gzizdać - gwizdać

H

haka - motyka
hakać, hakować - plewić motyką
hebel - strug
heklować - szydełkować
heknadla - szydełko
hut - kapelusz
hucik - kapelusik

I

inakszy - inny, nie ten
inszy - inny
isty - rzeczywisty, istniejący naprawdę
istność - istota, natura
izbetka - izba

J

jadożyć - złościć
jaka - sweter
jałoszka - jałówka
jarzembato (kokoszka) - pstrokata (kokoszka)
jebłonka - jabłoń
jebłusko - jabłuszko
Jedam - Adam
jegier - myśliwy, strzelec
jeglija, jeglijka - choinka na Boże Narodzenie
jenacy - inaczej
jenaksy - inny, nie taki sam
jeno - tylko
jepko - jabłko
jerzma - jarzmo
jeskółki - jaskółki
jestrzomb - jastrząb
jewor - jawor
ji - jej
ji - je (spożywa jedzenie)
je - jest
jo - ja (przysłowie: Jo pon i ty pon, a kto będzie świnie pas?)
jo - tak
jojta - polowanie
jojtować - hałasować, narzekać
jom (wzioł) - jam (wziął)
jucha - krew
jutrznia - pora przed wschodem słońca, (a także misterium religijne na Mazurach w dzień Bożego Narodzenia: "Jutrznia mazurska na Gody")

K

kachel - kafel
kadyk - jałowiec
kadykowe psiwo - piwo z jałowca
kafa - kawa
kałdun - brzuch
kalmus - tatarak
kamlowanie - gręplowanie (wełny)
kamrat - kolega, przyjaciel
kamratka - koleżanka, przyjaciółka
kana, kanka - naczynie do mleka
kancynol - zbiór pieśni religijnych, kancjonał
kantor - śpiewak kościelny
kańczug - bat z kilkoma rzemieniami
kapa, kapka - przykrycie, czepiec
kara - taczka
karcować - karczować
karować - pchać, wieźć coś w taczce
karpsie, karpś - karpie, karp
karpsie - skarpy
kasta - skrzynia
kastka - skrzynka
kazalnica - ambona (w kościele)
kaziciel gromadkowy - świecki kaznodzieja u gromadkarzy
kądziołecka - kądziel
kempa - kępa
kele - koło, przy
kelmer - wolny chłop (na prawie chełmińskim)
kieby, kiebym - gdyby, gdybym
kiecka - codzienna sukienka
kieby - gdyby
kiedaj - kiedyś
kiej - jak
kiejza - ser (gotowany)
kieni - gdzie
kiernoz - wieprz nietrzebiony
kierz - krzak
kieta - łańcuch
Kietka - Kasia (Käthe)
kipa - kosz wiklinowy z uchwytami, używany do przenoszenia obroku dla koni
kitel - spódnica
kiziok - źrebak
kiźlak - źrebak
klamoty - graty, drobiazgi domowe
klapa - pokrywa
klapsztula - kanapka (dwie kromki chleba złożone razem)
klejdzik, klejdziki - suknia, sukienki
klempa - krowa
klepsisko - klepisko
klety - plotki
kluka - kwoka
klócki - kluski
klumpy - obuwie o podeszwach z drewna, chodaki
klunkry - pakuły, paździerze
kłańba - ukłon
kłobuk - demon sporzący dobytek
knefel - guzik
knozie - łodygi zboża (kłosy bez ziaren)
kodder, kodry - szmata, szmaty
kobzieta - kobieta
kokos - kura
kole - obok, przy
kołacze, kołace - wypiek z mąki pszennej
kołchoźnik - głośnik radiowy (w latach pięćdziesiątych)
komosa - lebioda
konicyna - koniczyna
koło - rower
kołpak - futrzana czapka
konicyna - koniczyna
kopania - kopanka, niecka
koponka, kopońka - naczynie drewniane do wyrabiania ciasta
kornus - wódka żytnia
koróna - korona
kośba - koszenie zboża
kośnik - robotnik najęty do koszenia zboża
kowany - podkuty (koń)
koza - piec żeliwny
kozak mazurski - taniec, który wykonuje tylko jeden mężczyzna
kozie bobki - odchody kóz
kółko - kołowrotek
kóń - koń
kraga - kołnierz
krasa - piękność
kraśnianki - farbowane jaja wielkanocne
kreatura - twór, stworzenie
krokorzeć - gdakać
krom - oprócz, poza
kropówki - buty z cholewami
krupy - kasza
krypa - żłób, koryto; pojemnik drewniany służący do karmienia krów i koni
kruszka - gruszka
krzesiste - zsiadłe (mleko)
krzywoń - niezdara
ksiotki - kwiatki
kścieć - kwitnąć
krupy - kasza
krzyżówki - rozwidlenie dróg
księdzowa - żona duchownego ewangelickiego
ksiądz dobrodziej - duchowny ewangelicki
kubełek - wiadro
kuchy - ciasto
kucno, kuczno - nudno, przykro
kucyć się - przykrzyć się
kukawecka - kukułka
kukiełka - lalka
kulas - mocny kij
kulasy - nogi
kulnąć - potoczyć
kumst - kapusta biała
kur, psiejok - kogut
kurcacki - kurczaki
kurpsie, kurpie - chodaki plecione, obuwie z łyka, łapcie
kurzyć - palić papierosy
kupać - kupować

L

labidzić - labiedzić, utyskiwać
lataniec - inna nazwa kłobuka, demona sporzącego dobytek
laterka - latarka
laternia, laternio - latarnia
latosie żniwa - tegoroczne żniwa
latoś - bieżący rok
latowanie - okres godowy krów
leberka - wątrobianka, pasztetowa
lefelek - łyżeczka
lejcyki - lejce
lekować - leczyć
lelijo - lilia
lepa - warga
lepsi - lepiej
leśnik - leśniczy
letki - lekki
licecki - policzki
licho - źle
listek - list
listkorz - listonosz
listowy - listonosz
lo - tylko
lofrować - szwędać się
lorbas - chłopak, urwis
loter - ktoś, kto lubi trwonić ale też coś psuć
lotrować - trwonić, psuć
Lowiza - Ludwika (wg Marcina Gerssa), ale chyba też: Luiza
lulka - jałówka
lump - włóczęga
lumpy - łachy
lura - bardzo słaby napój
luźnik - chłop bez gospodarstwa, najmujący się do pracy
lży - lżej

Ł

łach - marne ubranie
łagiew - naczynie na wodę
łgi - łgarstwa, zmyślenia
łoni - zeszłego roku
łoński rok - zeszły, poprzedni rok
łopuch - łopian
łulica - ulica
łyska - łyżka
łyskać się - błyskać się

M

machlować - oszukiwać
majątkarz - bogaty gospodarz
majętny - bogaty
majsel - przecinak
majster tesarski - mistrz stolarski
makownik, monkuch - makowiec
malowany ogień - krótkotrwały zapał
mamidło - złuda, widziadło
manić - zmyślać, zwodzić, oszukiwać
mara - zmora
martsieć się - martwić się
mądrzyć - mędrkować
mątewka - drewienko do mieszania substancji sypkich i płynów
mglała - mdlała
miech - worek
mniano - imię
mantel - płaszcz
maranka - sielawa
Mazur, Mazury - Mazur, Mazurzy
mlëko - mleko
mocno - bardzo
modre oczy - niebieskie
mojo/moja - żona
monkuch - makowiec
montewka - łyżka wazowa
Morcin - św. Marcina (11 listopada)
mostrych - musztarda
mózić - mówić
mózim - mówimy
móziuł jo - mówiłem
muchor - muchomor
mutra, muterka - nakrętka
muza - zacierka ugotowana na mleku z owocami
myca, mycka - czapka

N

nabaziuł sie krzyza - nabawił się kłopotu
nelki - goździki (kwiaty)
niebyldowany - niewykształcony
nachszpejza - deser
nadle - druty (do dziania)
na górze - na poddaszu
najmilsa, najmilejsa - ukochana
najrzenie - miłość
najrzeć kogoś - lubić kogoś
naju - nas
naków - jednak, jednakowoż
nałożny - przyzwyczajony
nama - nam
namożać - umawiać
nałożny - przyzwyczajony
nanieniona - przeznaczona
narody - dzieci
natretować kogoś - nadepnąć kogoś
nazad - do tyłu
na zawdy - na zawsze
nelki - goździki
niasto - miasto
nicegój - niczego
niebo, w niebzie - niebo, w niebie
niebziosa - niebiosa
nie brukować - nie potrzebować
niedzielok - dziecko urodzone w niedzielę
nie gada - nie mówi
nieć - mieć
niedogodny - wybredny
niedoziarek - niedowiarek
nie dziwota - nic dziwnego
niendzy - między
niensiwo - mięsiwo
nienso, nenso - mięso
nie rozumnieje - nie rozumie
niespogorsy - niezły, dobry
nie umkło - nie umknęło
nie umnieje - nie umie
niewcas wselaki - wszelkie niewygody
nie zidno - nie widać
nimota - niemota, człowiek małomówny
nizacz - za nic
nizamana - niekiedy, od czasu do czasu
nota - nuta
nowolatko - specjalne ciastka noworoczne w kształcie figurek np. zwierząt
nudle - makarony
nysty - tenże, tamten

O

obalić - przewrócić
obdza - łańcuch dla krów z żelaznym palikiem
obdzować - utwierdzić na łące palik z łańcuchem, do którego przywiązana jest krowa
obgadanie - obmowa
obejście - podwórze
oblec się - ubrać się
obleka - ubiór, ubranie
obłócyć się - ubierać się
obora - podwórze gospodarskie z budynkami
obręby, obremby - frędzle, strzępy ( powiedzenie babci p. Leyk-Juranek; "Pani z obrembani" - w sensie pogardliwym)
obsiekiwać - kosić dookoła
obstalować - zamówić, zaprenumerować (gazetę)
obśtalunki - zamówienia
obycaj - obyczaj
obuć - nałożyć obuwie
obzarty - najedzony, ale także: upity
obzerać się - obiadać się, żreć
obzertuch - łakomczuch
obzierać - oglądać
obznajmować - oznajmiać
obzorgować - troszczyć się
ocepsiny - oczepiny (zwyczaj polegający na zdjęciu pannie młodej wianka, a założeniu czepka)
ochynąć - zanurzać się
ociec - ojciec
oddaziny - ślub (ceremonialne oddanie panny młodej pod opiekę męża)
oddłobki - odciski
odjęcie (nogi) - amputacja
odłóg - ugór
odrobek - praca wynikająca z zobowiązania; odpracowanie
odryglować - odsunąć zasuwę
od tela - odtąd
odwitać, odzitać - żegnać się
odżalić - przeboleć
oględy - pierwsza oficjalna wizyta młodego w domu panny młodej
okrąglak - taniec mazurski w rytmie polski (w przyspieszonym tempie)
oma, grózka - babcia
oninąć - ominąć
opa, grózek - dziadek
oparczyska - mokradła
opatrywać - chronić, opiekować się
opołka - kosz bez uchwytów do karmy
opucowany - oczyszczony
osiara - ofiara
owsisko - pole po owsie
owten - tamten, drugi
oziecki - owieczki

P

papa - tata
pachciarz - dzierżawca
pachta - dzierżawa
pachtowanie - dzierżawienie
pacie - łapcie, rodzaj obuwia
pachołek - chłopiec na służbie, czeladnik
pacyny - wiosła
paj - jabłkowy placek
palinocka - sobótka (dzień św. Jana)
parka - podwójny kłos żyta
parciany - wyrób z grubego płótna
parcieć - butwieć
parka - podwójny kłos żyta
part - grube płótno lniane
partezie - nieużytki zarosłe chaszczami
pazdry - rzeźby na zwieńczeniu szczytu mazurskiej chałupy
pejpusz - sieja (gatunek ryby)
petrolka - nafta
pienie - śpiew
pilnie - starannie
pieścionek - pierścionek
plince - placki ziemniaczane
palinocka - noc świętojańska
pastwa - pokarm dla zwierząt
petrolka - nafta
pępek - ostatnia garść zboża rosnąca na polu
pępki - maślaki (grzyby)
plon - wieniec dożynkowy, dożynki
plotuski - wstążki
płociczka - płotka (gatunek ryby)
pochówek - pogrzeb
podle - obok, koło
podobziadek - drugie śniadanie
podogonie - część uprzęży końskiej
podole - nizina, dolina
podziózać - podwiązać
podzióska - podwiązka
podziwować ziele - dziwić się bardzo
pofajdany - pobrudzony
pofajdok - młodzieniec zafajdany
pofajdok - taniec
pojmanie - niewola
pojmany - wzięty do niewoli
pokoleju - po kolei, kolejno
pokrzepka - mazurski napój alkoholowy (miód ze spirytusem)
pokup - pokupność
policzek - polny grzyb
pokoleju - po kolei, kolejno
pomaska - masło
pomierne ceny - niskie ceny
poniarkować - zorientować się
poredzić - poradzić
poredzić - dać radę wykonać coś
poretować kogoś w czymś - pomóc komuś
portki - spodnie
posanować - uszanować
posiedziciel - właściciel posiadłości
pospołu - razem
postylla - zbiór kazań
poszorek - uprząż
posztrejować -zmienić podściółkę zwierzętom
potkać - spotkać
poterany - stracony, zatracony
pouza - przerwa
pucować - czyścić
puścian - cień
poredzić - uradzić
poredzić - dawać radę
poretować - pomóc komuś
portki, pory - spodnie
pozbażć - przejrzeć, odkryć słabe punkty
pozywać - jeść, spożywać
prawy - borowik
prawdziwy - grzyb prawdziwek
prosioki - prosiaki
prośnionki prośnianki - zielonki (grzyby)
prowósło - powrósło
prowóz - powróz
pryndzy, prëndzy - prędzej
przaśnica - chleb nie kwaszony
przecierzpieć - ścierpieć
przedać - sprzedać
przednio izba - najlepsze pomieszczenie w domu
przeproszka, przeproska - zaproszenie (na wesele)
przóść - prząść
przybacyć się - przypomnieć się komuś
przypoziastka - opowiastka
przywąkrojeć się - przyjść, ale nie być mile oczekiwanym
psieśnia, psieśń - pieśń
psić - pić
psiekło - piekło
psies - pies
psiejak - kogut
psierniki, psiernicki - pierniki, pierniczki
psijanice - jagody rosnące w zaroślach torfowych, łochynie
psijawki - pijawki
psiorko - piórko
psisanie - pisanie
psismo, w Pśiśnie - pismo, Pismo św.
ptastwo - ptactwo
pucować - czyścić
putraw - siano z drugiego pokosu
pukiel - garb
pupa - lalka
pusta noc - noc czuwania przy zmarłym
puta - indyczka
pycie - pończochy
pydy, pedy - nosidła do noszenia wiader z wodą
pyle - pigułki

R

racuł - raczył
rado - chętnie
rajby - swaty
rajek - swat
raniej - wcześniej
rąkle - buraki
reda - rada
redło - radło
rejbaska - tarka
rejza - podróż
rejzować - podróżować
rektór - kierownik szkoły
reno - rano, rankiem
rentozina - wołowina
rerać - śpiewać (o skowronku)
richtik, rychtyk - słusznie
robactwo - ptactwo domowe
robociądz, - pracownik, robotnik
robzić muzykę - grać
rogal - szafka kuchenna (z półkami na naczynia)
rojma - reumatyzm
rozbredzić się - rozgadać się
rozjadozić - rozgniewać się
rozmaite - różne
rozziercić - rozwiercić
rókle - buraki
ruchelka - bukiet kwiatów
rukzak - plecak
rumny - wysprzątany, przestronny
Ruski - Rosjanie
rybaczyć - łowić ryby
rychło - prędko, wcześnie
rychtyk - tak, właśnie tak
rydzki - rydze
rżanka - słoma żytnia

S

samośny - sam
sądowy - sędzia
scaw, scaź - szczaw
scery - czysty
sceście, sczeście - szczęście
scękać - pyskować
scubły - szczupaki
sczubeł - szczupak
siadywać - przesiadywać
siara - pierwsze mleko krowy (przed ocieleniem)
siastuch, siastuszek - fartuch, fartuszek
siececki (klepa) - sieci rybackie
siejba - siew
sierzp - sierp
sierżpień - sierpień
siła - wiele, mnóstwo
sio! - okrzyk na ptaki
siurki, szurki - młodzieńcy (młodzi chłopcy)
skibka chleba - kromka chleba
skiela - skąd
sklep - piwnica
skorzej - szybciej
skorzenki - buciki ze skóry
skórznie - buty długie, z podkówkami
skrajka - piętka chleba
skrobać - obierać ziemniaki
skrzecki - skwarki ze słoniny
słodziny - wytłoki
smaka - smak
smary - lanie
smęcić się - smucić się
smyntorz - cmentarz
snapsik, sznapsik - kieliszek wódki
somsiod, sosiad - sąsiad
spaśny - tłusty
spółdzielnia, spódzielnia - sklep
spólniok - dwojak gliniany
spsi - śpi
spsiewać - śpiewać
spuścić się - zdać się na kogoś, polegać na czyjejś opinii
sromotecka - wstyd
stacyjo - stacja (kolejowa)
stamtela - stamtąd
statki - narzędzia i urządzenia w gospodarstwie
statecne lata - poważny okres życia
stazic się - przybyć
stecka, steczka - ścieżka
stokonić sie, stokonieć sie - zbyt ciężko pracować
strawa - potrawa, pokarm
strona - struna
strych - stary dziad
struga - rzeczka, strumyk
sturbowany - zmęczony
subhasta - przymusowa licytacja majątku
sukman, sukmana - długi surdut chłopski
syneska - synowa
synoju - synowi
swarzyć - strofować, łajać
szajerek, szauerek - komórka
szorować - myć (naczynia, podłogi)
szporować - oszczędzać
sztery - cztery
sztof - materiał
szczepy - drzewa
szczerząbel - przerębla
szczkać - łkać
szezlong, szezlonk - kanapa
szlory - stare obuwie, chodaki
szlorać się - niechlujnie chodzić, ale też włóczyć się, źle się prowadzić, szczególnie w stosunku do kobiet
szlus - koniec
szlus zrobzić - zakończyć
szistko - wszystko
sziwarka, szywarka - krawcowa
szkólnik - nauczyciel
szlachtować - zabijać i oprawiać zwierzę
szlaga - poręba
szlejfa - wstążka
szlodrowane mleko - mleko odtłuszczone
szlombank - ława do spania
szlypfry - majtki
szlus - koniec
szmolec - smalec
sznytka - kromka, kawałek chleba
szlufy - sanie do przewozu ciężarów
szołtys - sołtys
sztakować - układać siano lub słomę
sztakówki - widły o długim trzonku do przenoszenia siana lub słomy
sztof - kwarta wódki
sztrejchholcki, sztrejholcki - zapałki
sztrepy, sztrepki - podwiązki
sztrofować - napominać, karać
sztyfle - buty gumowe, gumiaki
szyber - zasuwa przy kominie
szypa - łopata
szufla - łopata
szymfować - zawstydzać
szwat, śwat - świat
szurek - chłopiec
szurgawka - ślizgawka
szutrowa droga - droga wysypana drobnym, tłuczonym kamieniem
szymel - koń siwek

Ś

ślebro - srebro
śkólnik - nauczyciel
ślizgo - ślisko
śniele - śmiało
śnoptusek - chusteczka do nosa
śpik - sen
śrubsztak - imadło
śtrefelki - pończochy
śtukane kartofle - ziemniaki rozgniecione i wymieszane na jednolitą masę
świadomo - wiadomo
świnina - wieprzowina

T

tamoj - tam
taska - filiżanka
tasza - torebka
taradejka - pojazd dwukołowy
tchorz - tchórz
tej - herbata ( np. "podaj ni glaske teju, daj ni garnusek teju")
terać - tracić
tesarz - stolarz
tęgo - bardzo
tinta - atrament
tintorek - kałamarz
tlo - tylko
tniejsze - cieńsze
tobzie - tobie
toć - tak (z naciskiem)
topek - nocnik
topich, topnik - demon wodny
torfniok, torfozisko - miejsce wydobywania torfu
trapsieć sie - martwić się
trep - chodak
trepy - schody
trusie - króliki
tulpy - tulipany
tutka - torebka ze zwiniętego papieru
tygiel - duży gar, kocioł
tylo - tyle
tyna - drewniana balia

U

uchować - ustrzec, upilnować
ucierzpieć - cierpieć
uciesne opoziedania - ucieszne opowiadania, humoreski
uciesny - wesoły, radosny
uczba - nauka
udać się komuś - podobać się komuś
ujuszyć się - zakrwawić
umatrsienie - zmartwienie
umerł - zdechł
umiejeć - umieć
unterózki, unterózy (z niem. Unterhosen) - kalesony
urwaniec - urwis, łobuz
usłane stoły - stoły nakryte obrusami
utrapsienie - zmartwienie
użalić się - zlitować się

W

wachować - stróżować
wachtarz - stróż, strażnik
wana, wanka - wanna
wama, woju - wam
Warnijok, Warnijo - Warmiak, Warmia
warować - pilnować
warzyć - gotować
waserwaga - poziomica
waście - panowie
waszkycha - pralnia (pomieszczenie gospodarcze)
waszlap, waszlapa - ścierka, ścierka do zmywania
wądół - dół
wcale nieomylnie - z całą pewnością, na pewno
weno wej! weno-wej go! - patrz-no! (zwrot zwracający uwagę)
westka - kamizelka
wiecór, wiecorem - wieczór, wieczorem
wierzaj! - wierz!
wistek, wistecek - kamizelka zapinana z tyłu jako część bielizny
wnetki - wnet
wprzodku - na przedzie
wsio - wszystko
wspomożenie - wsparcie
wszędy - wszędzie
wós - wąs
wrota - brama
wrukiew - brukiew
wybudowanie - zagroda poza wsią
wychodek - ubikacja (na zewnątrz domu)
wydraszowane - wymłócone
wygodzić - dogodzić
wyjednać - załatwić
wyluftować - wywietrzyć
wyngorz - węgorz
wypęcić - wypiąć
wyry - łóźko
wyrychtować - przygotować
wyszykować - przygotować
w pół zmierzchu - wieczorem
wurszty z krupów - kaszanka
wzad - z powrotem
wzielce - bardzo
wzięcie - powodzenie

Z

zabacyć, zaboczyć - zapomnieć
zachorzeć (w odmianie: ja zachorzałem) - zachorować
zafajdać - zanieczyścić
zaft - sok
zaga - piła
zagodać - rozpocząć rozmowę
zagadywka - zagadka
zagować - piłować
zajmać - zabierać, zaganiać
zajonc - zając
zaklepajka - zasmażka z mąki i masła
zakon - prawo
zal - żal
zaletki - zalecanki
zamówienie, zamowy - odczynienie choroby
zaneszć - zanieść
zaperty - zamknięty
zaproska, zaproszka - zaproszenie (na wesele)
zaś - znów
zawarty - zamknięty
zawdy - zawsze
zawszedy - zawsze
zawżdy - zawsze
zazitać - zawitać, odwiedzić
zażegnać - odczynić chorobę
zban - dzban
zbanek - dzbanek
zbazienny dzień - dzień zbawienia
zdawiny - zaręczyny
zdechnąć - umrzeć
zdoktorować - wyleczyć się
zgło - całun pogrzebowy
zebuć - zdjąć (obuwie)
ze wszem - ze wszystkim
ziadomoscie - wiadomości
zianek, zianusek - wianek
ziatr, ziater - wiatr
zić, ziła - wić, wiła
zidły - widły
zidzieć - widzieć
ziecierza - kolacja
ziecny - wieczny
ziecór - wieczór
Zielganoc - Wielkanoc
Zielgi Piątek - Wielki Piątek
zielgi - wielki
Zielgi Wóz - Wielki Wóz
zielisko - zielsko
zielosko z duszą - żelazko, do którego wkłada się rozżarzoną formę metalową
ziency, zięcy - więcej
zieniec - wieniec
zierzchem - wierzchem
ziewa, zieta - wiemy, wiecie
ziewa - ziewa
ziezie - wiezie
zidzieć - widzieć
zilija - wigilia
zilk - wilk
zino - wino
ziosna - wiosna
ziśnie - wiśnie
złe - złe siły, zły duch
Złote Abecadło - pieśń z Kancjonału Pruskiego (I wyd. 1741, nr 878)
Złote Góry pod Niborkiem - góry żółte (od piasku) pod Nidzicą
zły (diabuł, kłobuk, lataniec, ślach) - diabeł
zmorzyć - spowodować sen, uśpić
zniłowanie - zmiłowanie
znowuj - znowu
zofa - kanapa
zoga - piła
zogować - piłować
zoki - skarpety
zołendek - żołądek
zousa - sos
zowzie się - zwie się, nazywa się
zórazie - żurawie
zóraziny - żurawiny
zrajenie - wyswatanie
zrena - rankiem
zrzodło - źródło
zsiadłe mlëko - kwaśne mleko
zsiec - zżąć
ztmieniać - zmieniać
z tela - stąd
zydlungi - kolonie
zylca - zimne nóżki
zwón - dzwon

Ż

żabka - rodzaj ludowego tańca mazurskiego
żandar - żandarm
żeniaty - żonaty
żnijo - żmija
żolnierz - żołnierz
żóna - żona
żuraziny - żurawiny
żywioła - bydło
żywkiem - żywo
żywota pozbyć - umrzeć

Ostatnia aktualizacja: 25.10.2006 - Diecezja Mazurska KEA w RP - olsztyn@luteranie.pl
Źródło

i jeszcze inny art.

-Red. Ł.Śliwa:- Przykładem tego ogromnego wpływu telewizji, która lansuje wzory, która lansuje bohaterów, jest zjawisko o nazwisku Jerzy Owsiak, który stał się bożyszczem ludu i bożyszczem luzu jednocześnie. Nie można tego człowieka skrytykować bez narażenia się na wściekłe ataki ze strony środowisk opiniotwórczych - czy to "Gazeta Wyborcza", czy telewizja, czy radio. Przenosi się to również na nasze podwórko polonijne. Jerzy Owsiak jest przykładem takich bardzo łatwych rozwiązań. Nieważne, jakim człowiekiem jest się przez cały rok, raz w roku wystarczy wrzucić tę dziesiątkę czy piątkę do puszeczki i wszystkie nasze grzechy są zbawione.

P.Jaroszyński:- Tu problem ten jest znacznie głębszy, mianowicie jest on pewnym instrumentem, narzędziem. Wiadomo, że on sam za tym nie stoi. Sekunda, blokada w mediach i już by go nie było.
Otóż jego zadaniem jest, jakby tu powiedzieć, przechwycenie młodego pokolenia Polaków poprzez lansowanie hasła "Róbta co chceta", czyli persywizmu, a więc konsekwencji życia czy to w grzechu, czy w złu pewnym, a więc promowanie... dalej będą narkotyki, będzie pornografia i to wszystko, co jakby łatwo jest zaaplikować w stosunku do młodego człowieka, również hasła, na pograniczu życia satanistycznego, hasła o charakterze antychrześcijańskim, bluźnierczym. To wszystko ma uwieść przede wszystkim właśnie młodych ludzi, młodych Polaków po to, żeby, w momencie kiedy dorosną, byli pokoleniem, które nie będzie przypominało samych siebie. Czyli będzie to pokolenie ludzi wynarodowionych, zdemoralizowanych, areligijnych, a więc doskonale nadających się na budulec dla nowego porządku światowego, w którym ma nie być ani chrześcijaństwa, ani narodowości.

- No, ale on to robi z wielkim sukcesem, a oczywiście cała machina, która za nim stoi, pomaga mu, jak pan profesor zauważył.
Ale niemniej odnosi ogromne sukcesy. Co się robi w Polsce, co robią środowiska, z którymi pan jest związany, żeby otworzyć oczy młodym ludziom.
Musze powiedzieć, że kiedy Jerzy Owsiak przyjechał tutaj do Chicago, zrobiono również spotkania z młodzieżą, robiono to w szkołach średnich, gdzie istnieją tzw.programy dwujęzyczne, gdzie są duże skupiska młodzieży, która przyjechała z Polski, uczestniczyły w tym wychowawczynie, które powinny chyba młodzieży otwierac oczy na zagrożenia, jakie niesie ze sobą akcja pod hasłem Jerzy Owsiak. Tego nie robiły, stały wspólnie z pewnym środowiskiem dziennikarzy, pełne zachwytu i aplauzu i rewerencji wręcz dla tego człowieka.

-Tutaj problem polega na tym, żeby nie skupiać się tylko na jednej osobie, bo ona jest pewnym elementem całego mechanizmu. Otóż należy zwrócić uwagę, jak skonsolidowane są różnego rodzaju media, system multimediów, czy to gazet, czy radia, czy telewizji, które poświęcają mnóstwo czasu antenowego, czasu - jak obliczono w Polsce - który byłby droższy, gdyby go wynająć go na reklamę niż te pieniądze, które zabrane są na różnego rodzaju akcje charytatywne, które są pewnego rodzaju zasłonądla tej ideologii, której celem jest demoralizacja młodego pokolenia.
Tutaj problem polega nie tylko na takim jegomościu, który to jakoby firmuje, ale również na tym, jakie media biorą w tym udział i jakie różnego rodzaju autorytety, w tym również ze strony Kościoła, które to poierają. To musimy sobie wprost powiedzeć, że wiele osób zbierających do puszki pieniążki na akcję Owsiaka po prostu wchodzą na tereny kościelne, a nierzadko jakiś ksiądz mówi, żeby poprzeć to.
No bo dzieci dzieki temu bedą zdrowe, no więc ten mechanizm, jakby skala przesięwzięcia jest przepotężna, i to świadczy o tym właśnie, że normalny człowiek, który...jego jakby orientacja w świecie dokonuje się przez media, jest po prostu zagubiony.
On nie zdaje sobie z tego sprawy, jak głęboko sięga manipulacja, skoro nie tylko hasła są szczytne - pomagamy dzieciom chorym - ale również wiele osób, pisarzy, artystów czy nawet księży. próbują w to wikłać, mówią, że to wszystko w porządku.

- Dlatego, że ratuje się życie dziecka i wszelka krytyka tej akcji naraża się na oskarżenia, że no...że nie nienawidzi się dzieci, że nie chce się pomagać, nie chce się ratować życia dziecka. Jest takie powiedzenie brytyjskie, że najwiekszy łotr ukrywa się za hasłami patriotyzmu, za sztandarami, mozna powiedzieć, zasłaniają się niektórzy małymi, bezbronnymi dziećmi.

- O to chodzi. To jest stara metoda, żeby pokazać takie chore dziecko, chude jakieś, bez nóżki i zbierać pieniądze, które póżniej nie wiadomo co się z nimi właściwie dzieje, bo kiedy się zbiera te pieniążki, to jest duzo szumu, ale później, kiedy się rozlicza, to już jest cisza. Więc warto na to zwrócić uwagę, że przecież są inne instytucje charytatywne, wiarygodne, jak "Caritas" choćby kościelny, który systematycznie, ale własnie cicho zbiera pieniądze i pomaga nie tylko w Polsce, ale i poza granicami kraju. tutaj widać wyraźnie, że jest akcja charytatywna, w przypadku tej Orkiestry Świątecznej, jest tylko pewną atrapą, pewną zasłoną dla działań, których cel jest zupełnie inny.

Podaje powyzsze fragmenty nie zeby zniechecic do dzialania ale wlasnie do dokladniejszego sprawdzania oddolnego zebranych funduszy. Niestety znam przyklad sprzed kilku lat z Nidzicy, kiedy zebrana w trakcie akcji WOSP rzeczowa pomoc dla nidzickiego szpitala nigdy do niego nie trafiła. Kilka lat temu w Olsztynie datki zostaly przywlaszczone przez konkretna osobe i do dzis pomimo medialnych informacji osoba ta nie zostala oskarzona przez organizatorow WOSP. Ale jeszcze raz pot