Cze
Pytanko troszke nie pasuje do tej grupy, ale zwracam sie przecież do
"fachowców" !!!

Czy ktoś potrafi "zrobić" kartę na wyciągi narciarskie GAT ( Szczyrku ).
Czym to się "je" i gdzie można zdobyć osprzęt ?

Z góry dzięki


· 

Pomyliłeś adres.Grupa przekręt.int jest gdzie indziej.

Cze
Pytanko troszke nie pasuje do tej grupy, ale zwracam sie przecież do
"fachowców" !!!

Czy ktoś potrafi "zrobić" kartę na wyciągi narciarskie GAT ( Szczyrku ).
Czym to się "je" i gdzie można zdobyć osprzęt ?

Z góry dzięki



Cze
Pytanko troszke nie pasuje do tej grupy, ale zwracam sie przecież do
"fachowców" !!!

Czy ktoś potrafi "zrobić" kartę na wyciągi narciarskie GAT ( Szczyrku ).
Czym to się "je" i gdzie można zdobyć osprzęt ?

Z góry dzięki


Ale Górale to taaaaakie chłopy! - jak Cię złapią......

Marcin


| Cze
| Pytanko troszke nie pasuje do tej grupy, ale zwracam sie przecież do
| "fachowców" !!!

| Czy ktoś potrafi "zrobić" kartę na wyciągi narciarskie GAT ( Szczyrku ).
| Czym to się "je" i gdzie można zdobyć osprzęt ?

| Z góry dzięki

Ale Górale to taaaaakie chłopy! - jak Cię złapią......


A Ceprów nie lubią bardzo jak ci jeszcze ich skubią.


· 


| Rusza rozbudowa kolejki na Kasprowy Wierch

zadepczą :(


Bez przesady 360 osob na godzine to i tak b. mala przepustowosc. To juz
zwykly orczyk dwuosobowy ma przepustowosc na poziomie 600-800 osob.
Zwroc uwage chociazby na Szyrk. Posluze sie wyciagami GAT'owskimi:
http://www.gat.pl/download/mapa_szczyrk.jpg
http://www.snowboard.wyd.pl/gdzie.php?country=Polska&place=Szczyrk
Laczna przepustowosc tego systemu to 9000 osob na godzine! A to i tak
nie jest duzo. Podwojna kanapa na Skrzyczne ma przepustowosc 1200 osob/h
a to najmniejszy stosowany rozmiar, w Alpach spotyka sie nawet 8-mio
osobowe wersje. A u nas robi sie krzyk o dodatkowe _180_ osob. To nie
ten _rzad_ wielkosci jest problemem, gdyz w Alpach dzialaja systemy
wieloktrotnie wieksze i nie sa powornywalnie krotnoscia tylko wlasnie
rzedami wielkosci.

Pozdr.


własnie takie rozwiazania sie stosuje, ale to zalezy tez jaki wyciag, w tych nowszych tak bedzie, nie wiem jaki system ma np GAT. A kompa jest raczej trudniej zhakowac niz skopiowac karte?? GAT nie może mieć systemu z serwerem ,bo z tej karty można korzystać i w szczyrku i w korbielowie ,a odległości pomiędzy nimi są duże i serwer nie mógłby tak dynamicznie działać.

Nie tylko zastanawiałem się, jak takie karty działają, ale jestem dostawcą oprogramowania między innymi dla GAT'u. Jest nim system RANDOR.
Dane zapisane na kartach są zaszyfrowane kluczem o długości 2048 bitów (klucz o długości 128 bitów uznawany jest przez banki za bezpieczny). Poza tym, system korzysta przede wszystkim z danych zgromadzonych na serwerach ośrodków, więc jakakolwiek modyfikacja danych na karcie spowoduje co najwyżej jej zablokowanie.
Pomimo znacznej odległości pomiędzy ON "Pilsko" w Korbielowie a ON "Czyrna-Solisko" w Szczyrku, dane są na bierząco przesyłane. Każda operacja na karcie dokonana w jednym z ośrodków, jest automatycznie przesyłana do drugiego. Odpowiedzialnym za prawidłową pracę tej funkcjonalności jest RANDOR Exchange Subsystem.

W razie pytań i wątpliwości, chętnie udzielę wszelkich wyjaśnień.

Sebastian Gaś

www.sgdesign.pl

NO to nie jestescie chłopaki sami !!!
Ja jtes pomykam na nartkach i to nawet zawoniczo ;p
Wiec mnie mozna spotkac przewanie w tygodniu w szczyrku (gdyz mam codziennie terningi )
A puzniej trezba cos zarobic i wykładam lekcje na nartkach !

Co do stokiów akie moge polecić to
Skaloanka - Zwardoń 30 zł karnet całodniowy !!
Słowacja wielka racza - 70 zł karnet całodniowy !!
GAT SZCZYRK Czyrna-sloiko !! - Tutaj ceny nie zbyt przyjene (tak jak na pilsku)
Bukowina tatrzanska !! - Ceny fajen tylko trzeba troszeczke jechc !!

Co to zlociku na nartkach to moze byc !! TYlko musi spać snieg !!
Dzisiaj byłem na Białym Krzyzu w szczyrku i jest o k30 cm. i działa jeden wyciąg !!

Pozdrawiam <bmw>

Pilsko-warunki jak najbardziej dobre, powyżej Hali Miziowej bajka i zero przetarć, jedynie póżniej małe problemy ze zjazdem do parkingu<kamienie na trasie i ostre oblodzenia>

no ale tez jakie bajeczne kolejki na samym dole w zeszlą sobote wypielismy deski i schodzilislmy ze stoku bo bylo wiecej trawy i kamieni niz sniegu...a wogole mial on dziwną barwę natomiast w Szczyrku w niedziele luzik. twardo ale trasy przygotowane, zero przetarc , jedynie na golgocie przy parkingu byly juz kamyczki:( i nie bylo kolejek. Dzis na www.gat.pl na kamerkach Pilsko wygladaj jednak bardzo obiecująaco miejmy nadzieje ze sezon trwa...

[ Dodano: Wto 06 Mar, 07 2:45 pm ]

Uwaga Uwaga!

W Lany Poniedzialek zakonczenie sezonu w osrodku GATowskim w Szczyrku. Z tej okazji wyciagi beda chodzic za darmo

Moze ktos sie skusi ze mna, bo sama sie boje
Soltys swietuje w Wachocku, a moj kolega, z ktorym sie nartowalam jedzie w Tatry zdobywac Rysy [albo inne Szczyty] z kolezanka.

Tutaj informacja o warukach i o promocji:
http://www.gat.pl/70.php

No moi drodzy, zapisujcie się bo miejsca sie nam powoli kończą ;)

Sprawa wyglada tak:
- 35zl nocleg w centrum Szczyrku,
- ok 7,50 bilet ulgowy z Katowic do Bielska,
- ok 3zl bilet ulgowy z Bielska do Szczyrku,

Jesli ktoś chce pojeździć 65zl karnet całodniowy w ośrodku narciasrkim Czyrna Solisko (www.gat.pl)

To by było na tyle z kosztów.

Planujemy jechac bardzo wcześnie rano, żeby jak najwiecej pojezdzic, wiec jeżeli ktoś chcial by jechac, a nie koniecznie jeździć na nartach/desce może dojechać później, albo jechać z nami i zwiedzać Szczyrk;)
Pociąg 5:14 z dworca głównego w Katowicach, w Bielsku jesteśmy 6:30, przesiadka na PKS wiec przewidywana godzina dotarcia na miejsce to ok 7:30.

Jeśli ktoś by się jescze zdecydował, czekamy na info :)

Pozdrawiam

Znajomi czasami bywają w zubercu, z tego co widzialem na filmach / fotach to stoki bardzo równe w sam raz na nauke jazdy, zupełne przeciwieństro tych szalonych stoków w Szczyrku GAT.

Chce sie wybrac w next weekend do słowacji a ze smigam na desce hmm ledow ledo tzn daje rady no ale jestem typowy początkujący , co wybrać ?? słyszałem ze chopok to dość ostre trasy , zuberec średnie ale tez ze sniegiem srednio no i te rohace przy zubercu , poczytalem ten temat ale pmoze macie jakies konkretne info dot tych 3 stokow ??

No więc w moim przypadku złamałem podstawe lewej kosci promieniowej (nadgarstek) stało sie to w Szczyrku na stokach Gat'u (duzo by tu pisać) przyjechal goprowiec potem drugi, zwieziezli mnie na dol, potem busem do BB do szpitala a tam 6 godzin czekania, ost 2 godziny robilo mi sie czarno przed ozcami z bulu, potem nastawianie nadgarstka razy 3 ;/ pierwsze trwalo chyba ze 5 minut , naszcescie za 3 razem sie udalo , no i zagipsowanei w takiej dziwnej pozycjii.. reka wygladala jak skrecona, jak po paralizu ;/ Szkoda gadać

elo elo wczoraj bylem w szczyrku; warunki zajebiste na prawde z czwartku na piatek spadlo ze 20-30 cm sniegu !! ludzi malo wiec w kolejce do wyciagu nie stoi sie nawet 5 min tylku chujki z gat'u z okazji ferii ceny podniesli i wszystkie orczyki w calym "resorcie" 3,90 wczoraj kosztowaly
na julianach w parku pustoo tylko kamel (chyba) banana katowal [ z reszta banan to 1 z 2 przeszkod jakie tam widzialem no nie mowiac o jakis malutkich zasypanych hopkach]

No to co do Wielkiej Raczy to w zeszlym roku w Sylwka jezdzili jak zawsze czyli do 21.00 i nie dluzej... wiec podejrzewam ze w tym roku bedzie podobnie.
Ogolnie polecam Ci ten osrodek bardzo, a to bardzo!!! Jezdze tam od 3 lat dosc czesto i stawiam go zaraz za Chopokiem, no a wyzej to tylko Alpy w ktorych jeszcze nie bylem ;p

W sylwka raczej na 100% bedzie czynny wyciag w Korbielowie, bo GAT co roku organizuje jakies ognisko dodatkowo. Wyciag dzialal zawsze do polnocy, a potem zalezalo od frekwncji. Nie wiem czy w Szczyrku na Golgocie nie bedzie podobnie.

Poza tym czytaj regularnie e-beskidy.com bedziemy jak cos informowac, bo juz niedlugo startuje serwis narciarski

Pozdrawiam


Po sezonie moze i tak, ale jezdzic na nartach mozna jeszcze w wielu miejscach m.in w Szczyrku (Golgota i Juliany warunki dobre sredno snniegu 20-80 cm) w Korbielowie ( na Hali Miziowej jest jeszcze ponad metr sniegu ) a co do najczestszych miejsc to Szczyrk (GAT) Zwardoń (Skalanka) i Zawoja (nie mosorny gron bo tam niedoz ze drogo, masa ludu to jeszcze trasa zadko kiedy przygotowana)... No a z tymi tourami to masz calkowita racje ..pozdrawiam

na południu powiało mroźnym wiatrem...brrrrr, ale to znak że należy się szykować

ponizej kilka linków do miejsc w któych bywam i śmiało moge polecić...

http://www.gat.pl/index.php

ale w Szczyrku polecam tylko Skrzyczne, reszta nie jest warta zachodu

http://www.penzionhrubjak.sk/indexpl.htm

a to niewielka trasa na Słowacji (za Korbielowem) ale jak 2 sezony tam bywałem to zawsze była doskonale przygotowana...prawdziwa przyjemność jazdy na nartach

http://www.velkaraca.sk/index.php?frlt=1&lg=pl

jest jeszcze takie coś jak Wisła Nowa Osada, ale stronki jeszcze nie znalazłem

a ten kompleks to nawet dla saneczkarzy się nadaje..tylko lekkie wewnętrzne fuj co do utrzymania tras w godzinach popołudniowych

Dzis bylem w Szczyrku na nartach i moge powiedziec jedno : MASAKRA Jechalem o 7:30 rano i jeszcze nie bylo az tak zle , chociaz po 5minutach drogi chcialem zawracac. Warunki narciarskie fatalne. Ja nie rozumiem , czy to takie trudne wyslac kilka ratraktow na trase , zeby systematycznie ubijaly snieg. Jezdzil raptem jeden , widzialem go tylko raz Widac paliwo jest za drogie Ale Panowie z GAT-u sie juz na tyle postarali , ze na oko jest 2 razy mnie narciarzy niz 4-5 lat temu Z powrotem to stalem na nartach w korku na drodze , po czym wyprzedzilem kilka samochodow Niemniej jednak... przy takich warunkach nie polecam jezdzenia na nartach , zadna przyjemnosc + nerwy przy dojezdzie.

P.S. Bielsko tez jest oczywiscie cale biale , wlasnie ide na spacer z kolezanka i jej psem w spodniach narciarskich
P.S 2 - wiadomosc z ostatniej chwili od wspollokatora z akademika - w okolicach RADZYNIA PODLASKIEGO warunki na trasach sa dobre , opady niezbyt daly sie we znaki.

No - niezupełnie. Zalaczona fotka chyba wyjaśnia topografie

Oczywiście byłem w Korbielowie na Pilsku. Gora wysoka (~1500m npm), więc prawie 200 m wyzsza niz Szczyrk, ale zarządza ten sam GAT
Potencjalnie warunki swietne na drugi Spindel, ale:
infrastruktura: pierwszy odcinek to wlekące sie niemilosiernie 2 os krzesełko. U góry same orczyki ....
Do tego brak nasnierzania i z reguly nieprzejezdna trasa do parkingu. Co prawda bylo malo sniegu, lecz to nie usprawiedliwia poprzecznych strumyków przecinajacych nartostrade. Poniewaz pomimo zamkniecia tej trasy zjechalem nia cudem unikajac kasacji desek z czescia kolana. Utrzymywanie tej traski nie jest w interesie wlascicieli, bo zjazd krzeslem dla karnetow punktowych jest oczywiscie platny

Podsumowujac: piekne miejsce i SYF

pozdrawiam,

A co do Szczyrku o którym wspominał Zagronie - cóż chyba zraziłem się skutecznie do tego miejsca.

Fakt, mnie też żal że takie miejsce, a tak sie to wszystko ślimaczy. Pomijając fontannę (COS), GAT usiłuje coś robić ( oświetlenie golgoty stalo sie faktem). Poza terenami czyrnej, trasy są naśnieżane i w ostatnim czasie regularnie ratrakowane. Tak że, ja powoli tam powracam, byc może troszke z sentymentu. Zastuj czyrnej to znany temat, acz od jakiegoś czasu po porozumieniach są nadzieje na rozwój tego miejsca (byłoby dobrze bo tam akurat sa najciekawsze trasy). Tak ze, w porownianiu z ośrodkami w beskidach ( gdzie tez nie ma miodu), ja wole Szczyrk ze wzgledu na roznorodność, długość i urozmaicenie tras. Jedyne porównywalne miejsce to Pilsko, gdzie niestety trasy sa przygotowywane niezmiennie od 20 lat tak samo. A schronisko na Hali Miziowej to porażająca budowla. Straszne

Czy ktoś potrafi "zrobić" kartę na wyciągi narciarskie GAT ( Szczyrku ).
Czym to się "je" i gdzie można zdobyć osprzęt ?


na pewno, tylko po co ???

VSS



Zgadza się, ale po tym co zobaczyłem w Austrii, Niemczech i przede
wszystkim
w Szwajcarii powiedziałem sobie, że już nigdy nie powiem, że gdzieś
 nie da się
zbudować kolei. Owszem, koszty są ogromne, ale kurort powinien takie
ponieść - do dyspozycji mamy tunele, estakady, wąski tor, który zajmuje
mniej miejsca, zębatkę itd.


[...]

Tego kurortu na takie "ekstrawagancje" po prostu nie stać. Wbrew pozorom -
samo miasto ma stosunkowo niewielki dochód z sezonu zimowego. Jak to jest
możliwe ? To proste - podatki na miejscu płacą jedynie właściciele małych
pensjonatów czy punktów zbiorowego trucia ;-. Cała śmietanka z obiektów
COS i GAT idzie odpowiednio do Wawy i Gliwic. Cóż, przy odpowiednim
ustawieniu tzw. wskaźników nawet kopalnia diamentów moze być deficytowa
;-).
Wracając do meritum - w obecnej sytuacji jedynym realistycznym rozwiązaniem
wydaje się położenie linii z Wilkowic do Buczkowic. A w tychże ostatnich
wybudować coś w rodzaju huba, rozsyłającego cały ruch przychodzący (koleje,
autobusy i ruch indywidualny) z wykorzystaniem tzw. "ekologicznych środków
transportu zbiorowego" ;-. Zapewne realne byłoby sfinansowanie budowy
czegoś takiego ze srodków UE (przynajmniej w częściowo). Byłoby to dobrym
rozwiązaniem na zakorkowanie przejazdu przez Szczyrk w czasie sezonu,
imprez sportowych itp. Rekordowy czas przejazdu od wspomnianych Buczkowic
do przyst. Szczyrk Kolejka to około 150 minut ! (przy odległości rzędu 3-4
km).
Ale znając obecny "trynd" panujący w PKP - możemy się raczej spodziewać
likwidacji kolejnych linii w tym rejonie niż budowy nowych ;-/. Szkoda
słów. Dobranoc.

Krzysztof Kucharski


A u Was w tym Szczyrku to już te płoty po demontowali? GAT działa czy nadal się ludzie sądzą i jeździć się nie da?

Dodam że nie byłem, bo mocno ludzie odradzają "Scyrk", ale za to ładną fontannę macie

Wycieczka była tylko jednodniowa bo pojawił się problem z noclegiem. Ale, działając w małej i (dzięki samochodowi dr kidlera) mobilnej grupce, osiągnęliśmy swoje cele. Weszliśmy do trzech jaskiń: Malinowskiej, Salmopolskiej i W Trzech Kopcach.
Zima trzyma! Cały czas sypało. Na Salmopolu działa już wyciąg. Śnieg i mróz pomieszał nam nieco szyki. Było bardzo zimno. Nawet knajpę (a dużo ich w Szczyrku) w której mieliśmy się rozgrzać, wybrałem niedogrzaną. Najcieplej było nam w jaskiniach i przy wieczornym bigosie, odgrzewanym pod wiatą PKS.
Nietoperzy widzieliśmy niewiele (hibernują już grzecznie) za to sporo okazałych i aktywnych meta menardi (gat. pająków) w przyotworowej części Jaskini Salmopolskiej.
Jaskinia Malinowska została wyposażona w nową balustradę ale w studni wejściowej nie ma nadal nowych drabinek. Mocno zniszczony "złom" został już tylko w górnej części. Warto asekurować się liną przy zejściu. Jaskinia niby jest obita, ale stanowisko lepiej założyć ze słupków balustrady.
Jaskinia W Trzech Kopcach jest teraz łatwiejsza do odszukania bo przebiega nad nią droga do zrywki drewna. I tu pojawiła się nowa balustrada.
Bielski speleoklub usunął książki wejść z Jaskini Salmopolskiej i W Trzech Kopcach. Ma to zmniejszyć ilość "eksploratorów" którzy te jaskinie zaśmiecają. Oby! Zawsze irytujący widok zużytych baterii i wypalonych (szklanych!) zniczy tym razem przebił, działając na dwa zmysły jednocześnie, ślad defekacji na którym uwijały się koprofagi. Jakieś turystyczne... pojawiło się nawet tam.
Dwa zdjęcia z wyjazdu umieściłem w GFI (Beskid Śląski).

Planujemy już następny wyjazd. Tym razem na Jurę. Wygląda na to że pojedziemy w styczniu. Zapraszamy.


Mi najlepiej jeździło się w Białce Tatrzańskiej. Oprócz kilku świetnych stoków jest też Snow Park z rampami itp.
Zapomniałem jeszcze dodać świetne wypożyczalnie, praktycznie na każdym kroku masa sprzętu chociażby Burtona, czyli najwyższej jakości za stosunkowo nie aż tak wielkie pieniądze.


Cena desek Burtona jest nieodpowiednia do ich jakosci, jest duzo firm produkujacych lepszej lub nawet podobnej jakosci sprzet, ktory jest tanszy. Chyba, ze chodzi ci o koszt wypozyczenia deski, to zwracam honor.

A tak w ogole to co sklania was do wybrania snowboardu? Bo rozumiem, ze to nie jest opcja *ej, jestem krolem nart wiec sprobuje czegos nowego*, tylko od razu snowboard.

Niestety, po tlustych kilkunastu dniach nadchodzi chyba ocieplenie, dzis temperatura w Bielsku na plusie, bodaj 4*, mam nadzieje, ze chociaz w Szczyrku czy Wisle bedzie mrozilo i snieg sie utrzyma jak najdluzej.

Martinez, mozesz tez sprobowac Szczyrk i kompleks GAT. Masz tam chyba 11 tras o zroznicowanej trudnosci, jeden karnet obowiazuje na wszystkich trasach GAT. Sniegu jest od przyslowiowego zajebania, kilka klubow (chociaz przeze mnie nie sprawdzanych) masz w samym Szczyrku (chociazby Silveretta), mozna tez podjechac 15 km i w Bielsku juz do wyboru do koloru.

Ja wybieram sie w srode do Szczyrku, mam nadzieje, ze chociaz raz w sezonie wykupie karnet do godz. 13 i bedzie sie to oplacalo aka bez czekania w 10 minutowych kolejkach. Na te opady jednak polecalbym kazdemu ktos juz umie jezdzic na jakims przyzwoitym poziomie sprobowanie sil we freeride'ie, czyli jezdzie poza trasami, w puchu. Masa zabawy, ludzi nieporownywalnie mniej (najczesciej tylko my, snieg i drzewa), tylko narciarze maja trudniej bez odpowiedniego sprzetu bo dosc latwo mozna sie zakopac w sniegu. Zawsze mozna tez wziac ze soba lopate, kilku kumpli i zbudowac jakas mala skocznie - lot i ladowanie w puszku to super zajawa. Raz na 5 lat mamy taka zime, trzeba korzystac!

Na zachete- freeride Pilsko, Korbielow.

http://www.youtube.com/watch?v=hFleV1Jn_KU

Dobra wiadomo?? dla narciarzy!
Po raz pierwszy od lat tej zimy w Szczyrku b?d? dzia?a? wszystkie wyci?gi.
Mi?o?nicy szusowania nie trafi? ju? na zamkni?te trasy narciarskie w Czyrnej-Solisku.

To efekt porozumienia pomi?dzy Stowarzyszeniem W?a?cicieli Gruntów a Gliwick? Agencj? Turystyczn?.
Umowa jest taka, ?e GAT og?osi przetarg na wydzier?awienie wyci?gów narciarskich. To ureguluje wszystkie dotychczasowe nieprawid?owo?ci. Do przetargu przyst?pi? wszyscy cz?onkowie stowarzyszenia - mówi Stanis?aw Richter, prezes Stowarzyszenia W?a?cicieli Gruntów (STOWAG).

Dzi?ki porozumieniu korzy?ci z dzia?ania wyci?gów b?d? mieli równie? w?a?ciciele gruntów, na których s? wyci?gi Agencji i przebiegaj? przez nie trasy narciarskie. Do tej pory mieli problemy z odzyskaniem od GAT pieni?dzy.

-Pieni?dze b?d? trafia? do nich i to oni b?d? si? z nami rozlicza?. To dla wszystkich korzystne rozwi?zanie, a o?rodek b?dzie pracowa? ca?? zim? - wyja?nia Marcin K?dracki, prezes GAT.

W pierwszym kwartale przysz?ego roku ma powsta? spó?ka, w której GAT b?dzie w?a?cicielem i zostawi sobie 34 procent udzia?ów, reszt? odsprzeda w?a?cicielom gruntów.
W Ministerstwie Skarbu Pa?stwa pomys? zyska? pozytywn? opini? - mówi Richter.

W stowarzyszeniu jest 53 w?a?cicieli gruntów i to przede wszystkim oni b?d? si? starali o udzia?y w nowej spó?ce. Ma ona by? pierwszym krokiem do ca?kowitego sprywatyzowania GAT, która przed prywatyzacj? sprzeda swoje udzia?y dotychczasowym akcjonariuszom. Wówczas odr?bne spó?ki powstan? w Korbielowie i Szczyrku. Tam te? b?d? mia?y siedziby, by podatki mog?y wp?ywa? do w?a?ciwych gmin. Teraz pieni?dze s? zarabiane w Beskidach, a id? na utrzymanie niedochodowego basenu GAT w Gliwicach, zamiast na rozwój bazy w Szczyrku.

Fakt, ?e do ministerstwa wp?yn??a wspólna propozycja GAT i w?a?cicieli gruntów, to wr?cz epokowy post?p w tej sprawie. Teraz Warszawa czeka na dokumenty i argumenty Agencji, ?e proponuj?c takie rozwi?zanie nie dzia?a ona na szkod? skarbu pa?stwa. O?rodek jest w z?ym stanie i wymaga powa?nych inwestycji, najwa?niejsze jest jednak to, by uruchomi? wszystkie wyci?gi i przygotowa? go maksymalnie do sezonu. To b?dzie sygna? dla turystów, którzy chcieliby do nas przyje?d?a? oraz inwestorów - komentuje Wojciech Bydli?ski, burmistrz Szczyrku.

?ród?o: www.polskatimes.pl

znów sypie. aż mi chodniczek przed domem zasypało!
a sytuacja w górach wygląda tak: http://www.gat.pl/pogoda/szczyrk.php

Patologie się zdarzają, ale nie jest to wbrew pozorom tak częste jak poprzednio. Rzuć okiem na kto jest prezesem Orlenu czy Energii a kto był przed nimi.


Coś częste te patologie w czasach PO. Najpierw Pawlak i jego ochotnicza straż - oczywiście nie zaszczyciłeś nas komentarzem w tej sprawie. Naturalnie według Pawlaka i spółki wszystko jest ok, a Kłopotek po raz kolejny stwierdza, że rodzinie trzeba pomagać. Potem sprawa Misiaka, a teraz artykuł w Newsweeku, z którego jasno wynika, że kolesiostwo PO ma się dobrze.

[ Dodano: 2009-04-28, 12:27 ]
Kilka cytacików:

„Gazeta Wyborcza” i „Dziennik” opisywały przypadek Arkadiusza Gierałta, szefa Platformy w Lubinie. Jest w KGHM dyrektorem nadzorującym grupę kapitałową, a także zasiada w kilku radach nadzorczych, m.in. Polkomtela. Z kolei były senator PO, a wcześniej poseł AWS i PO Tadeusz Maćkała został dyrektorem ds. pracowniczych podległej KGHM kopalni Polkowice-Sieroszowice. Oczywiście bez konkursu. Także bez konkursu radny PO z Głogowa Karol Szczepaniak został dyrektorem w spółce zależnej od KGHM – Pol-Miedź Trans. Takich przykładów jest znacznie więcej.


Intratne stanowiska zajmują nawet całe klany rodzinne. Jacek Matusiewicz, skarbnik zarządu regionu PO, jest na przykład prezesem Funduszu Górnośląskiego. Jego brat Adam Matusiewicz jest wicewojewodą śląskim, a żona – Małgorzata Matusiewicz-Łącka – dyrektorem wydziału funduszu społecznego w urzędzie marszałkowskim.

Z kolei Marcin Kędracki, wojewódzki radny PO, jest prezesem Gliwickiej Agencji Turystycznej. GAT zarządza ośrodkami narciarskimi w Korbielowie i Szczyrku. Kędracki przeprowadził w spółce czystki – zwolnił nawet szefów ośrodków i domów wczasowych. Prezesem Górnośląskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów jest natomiast Jarosław Kania – radny PO i przewodniczący Rady Miejskiej w Rudzie Śląskiej. Platforma wyczyściła z „pogrobowców PiS i SLD” zarówno zarząd, jak i radę nadzorczą tej spółki i obsadziła swymi ludźmi już wiosną roku 2008.


Zaczęło się od obsadzania stanowisk w warszawskim ratuszu przez Hannę Gronkiewicz-Waltz. W konkursach zwyciężali po kolei działacze Platformy lub bliscy współpracownicy pani prezydent. Do rangi symbolu urosła sprawa konkursu na komendanta straży miejskiej, który wygrał… kierowca Hanny Gronkiewicz-Waltz z czasów jej prezesury w Narodowym Banku Polskim.


By żyło się lepiej.

Witam

Poszukuję kwatery na narty w Szczyrku ponieważ moja stała baza jest niedostępna, wymogi
- 2 sobowe pokoje z łazienką
- blisko wyciągów najlepiej GAT
- kameralnie, czysto i tanio
pomocy proszę

Korbielów - Pilsko

Korbielów - miejscowo?? le??ca w Beskidzie ?ywieckim, 23 km od ?ywca, u stóp najwy?szych gór tego regionu: Babiej Góry i Pilska.
Korbielów to bezwzgl?dnie jeden z najbardziej atrakcyjnych terenów narciarskich w kraju. Sezon narciarski rozpoczyna si? tu w listopadzie i trwa zwykle do ko?ca marca, a na Hali Miziowej i kopule szczytowej Pilska nierzadko do pierwszych dni maja.
W miesi?cach letnich region zaprasza na malownicze szlaki turystyczne biegn?ce szczytami gór przez rezerwaty przyrody Pilsko, Rysianka i Romanka.

O?rodek Narciarski "PILSKO" to jeden z trzech najwi?kszych kompleksów narciarskich w Polsce po?o?ony jest w Beskidzie ?ywieckim, w masywie Pilska (1557 m n.p.m.) najwy?ej, po Kasprowym Wierchu, narciarskiej górze w kraju. W obr?bie nartostrad o?rodka (blisko 20 km tras) funkcjonuje 10 wyci?gów orczykowych oraz 1 wyci?g krzese?kowy. Najbardziej godn? polecenia jest trasa zjazdowa nr 5, liczy ona blisko 4 500 m d?ugo?ci i nale?y do dwóch najd?u?szych w Polsce.
Od 2001 roku funkcjonuje w O?rodku nowoczesny system kontroli przej??, w którym zastosowano elektroniczne karty zbli?eniowe. Pozwala on na to, aby pos?uguj?c si? jedn? kart? korzysta? z tras Korbielowa i Szczyrku.
Tym co wyró?nia Korbielów i masyw Pilska spo?ród innych o?rodków górskich w kraju s? najlepsze, poza Tatrami, warunki naturalne do uprawiania narciarstwa. W górnych partiach ON "PILSKO" (powy?ej Hali Szczawiny) bardzo cz?sto sezon narciarski rozpoczyna si? ju? w listopadzie i trwa do pierwszych dni maja. Sprzyja temu odpowiedni mikroklimat i wysoko?? nad poziomem morza. O atrakcyjno?ci O?rodka stanowi tak?e wyj?tkowa w skali kraju ró?nica wzniesie? mi?dzy najwy?ej i najni?ej po?o?onymi partiami tras narciarskich oko?o 770 m.
Na terenie ON "PILSKO" zlokalizowane s? trzy stacje GOPR, snowpark, punkty gastronomiczne, szko?y narciarskie i snowboardowe, wypo?yczalnie i serwisy sprz?tu narciarskiego oraz narciarskie przedszkole.

Strona o?rodka:
http://www.pilsko.gat.pl/

Kamera online:
http://www.pilsko.gat.pl/...wid=26&news=111

Aktualne warunki :
http://www.pilsko.gat.pl/...news=110&wid=63

Galeria zdj??:
http://www.pilsko.gat.pl/...ew_album&pos=22

Trasy:

1.Buczynka - Solisko - Korbielów Kamienna [2100 m ?rednio trudna, na?nie?ana na odcinku Buczynka - Solisko]:
ró?nica wzniesie? - 388 m
sztuczne na?nie?anie - tak

2.Solisko - Korbielów Kamienna [1100 m - ?atwa, cz??ciowo na?nie?ana]:
ró?nica wzniesie? - 160 m
sztuczne na?nie?anie - tak

3.Solisko - Korbielów Kamienna [800 m -?rednio trudna, o?wietlona, na?nie?ana]:
ró?nica wzniesie? - 160 m
sztuczne na?nie?anie - tak
o?wietlenie - tak

3."A" Wariant trasy nr 3 [550 m - ?rednio trudna, o?wietlona, na?nie?ana]:
ró?nica wzniesie? - 95 m
sztuczne na?nie?anie - tak
o?wietlenie - tak

4.Buczynka - Hala Szczawiny [1800 m - bardzo ?atwa]:
ró?nica wzniesie? - 55 m

5.Pilsko - Hala Miziowa - Hala Szczawiny - Korbielów Kamienna [4000 m - ?rednio trudna]:
ró?nica wzniesie? - 772 m

5."FIS" Pilsko - Hala Szczawiny (górny odcinek trasy nr 5) [1800 m - homologacja FIS] – fragment trasy nr 5:
ró?nica wzniesie? - 410 m

5."A" Pilsko - Hala Miziowa [800 m - trudna]:
ró?nica wzniesie? - 200 m

6.Kopiec - Hala Miziowa - Hala Szczawiny [3000 m - ?atwa]:
ró?nica wzniesie? - 333 m

6."A" Trasa dojazdowa do Hali Buczynki [650 m - ?atwa, cz??ciowo na?nie?ana]:
ró?nica wzniesie? - 82 m
sztuczne na?nie?anie - tak

7.Hala Miziowa - Hala Szczawiny [1000 m - bardzo trudna]:
ró?nica wzniesie? - 240 m

8.Kopiec - Hala Miziowa [500 m - ?rednio trudna]:
ró?nica wzniesie? - 120 m

"BUCZYNKA" Hala Buczynka [300 m - ?atwa, dla pocz?tkuj?ych i dzieci]:
ró?nica wzniesie? - 57 m
sztuczne na?nie?anie - tak


W dniu 7 pa?dziernika 2008 r. w sesji Rady Miejskiej w Szczyrku wzi?? udzia? Prezes Zarz?du Gliwickiej Agencji Turystycznej SA, Marcin K?dracki oraz Prezes Szczyrkowskiego O?rodka Narciarskiego SA, Stanis?aw Richter. Zebrani na sali sesyjnej us?yszeli niniejsz? informacj?, któr? przekazujemy w formie komunikatu.
Jednocze?nie zwracam si? z pro?b? do wszystkich podmiotów gospodarczych o przekazanie tej informacji, jak najszerszemu gronu narciarzy i turystów odwiedzaj?cych nasze miasto, bo zaczynamy nowy etap rozwoju miasta.

KOMUNIKAT
W dniu 6 pa?dziernika 2008 r. Walne Zgromadzenie oraz Rada Nadzorcza GAT wraz z Ministerstwem Skarbu Pa?stwa podj?li decyzj?, dotycz?c? og?oszenia publicznego przetargu na dzier?aw? 13 wyci?gów O?rodka Narciarskiego Czyrna-Solisko w Szczyrku. Jednocze?nie Ministerstwo Skarbu Pa?stwa podj??o decyzj? o wy??czeniu w procesie prywatyzacyjnym O?rodka z maj?tku GAT oraz uruchomienia spó?ki, z siedzib? w Szczyrku. W sk?ad spó?ki wesz?yby: ON Czyrna-Solisko, wydzielony maj?tek Centralnego O?rodka Sportu, w formie wyci?gu krzes?kowego na Skrzyczne wraz z trasami zjazdowymi oraz skocznia w Wi?le Malince, tworz?c now? stacj? narciarsk? w Beskidach. Sprawa skoczni w Malince bedzie jeszcze dyskutowana, natomiast to, co dla Szczyrku jest najwa?niejsze, czyli uruchomienie wyci?gów Czyrna-Solisko jest ju? zatwierdzona.
W roku 2009 zostanie przeprowadzona prywatyzacja GAT i powstanie spó?ka, zrzeszaj?ca w?a?cicieli gruntów oraz przedsi?biorców, którzy b?d? chcieli w??czy? si? do budowy nowoczesnego centrum narciarskiego. Zarz?d GAT podj?? ju? starania inwestycyjne w sprawie postawienia wyci?gu krzese?kowego 3-osobowego w 2009 r.
Dotychczasowe d?ugi hipoteczne GAT zostan? decyzjami kilku resortów ministerialnych uwolnione do ko?ca pa?dziernika, co pozwoli na prywatyzacj? GAT, wydzielenie maj?tku w Szczyrku i modernizacj? ON Czyrna-Solisko.

W tym miejscu chcia?bym w imieniu Rady Szczyrkowskiej Izby Gospodarczej podzi?kowa? wszystkim tym, którzy od 10 lat starali si? za?egna? szczyrkowski konflikt oraz tym, którzy doprowadzili do zako?czenia tego trudnego dla Szczyrku okresu niepewno?ci, a wr?cz wegetacji miasta.
Szczególne podzi?kowania nale?? si? zarz?dom GAT oraz stowarzysze? w?ascicieli gruntów, ?e wreszcie znale?li ze sob? ni? porozumienia, która doprowadzi?a do tego, jak?e dobrego dla wszystkich fina?u.
Dzi?kujemy w?adzom samorz?dowym wszystkich kadencji, które walczy?y o funkcjonowanie, a potem o uruchomienie wyci?gów narciarskich.
Dzi?kuj? podmiotom gospodarczym oraz mieszka?com Szczyrku za wspieranie ka?dej incjatywy i osobisty udzia? w ka?dym spotkaniu, które mog?o doprowadzi? do pozytywnego rezultatu.
Dzi?kujemy tym mediom, które nie tylko szuka?y sensacji w Szczyrku, ale które równie? wspiera?y nas w tym trudnym okresie.
Dzi?kujemy wszystkim decydentom, którzy przez te 10 lat poruszali spraw? Szczyrku na najwy?szych szczeblach.
To jest rzeczywi?cie sukces nas wszystkich. Dzi?kujemy!

Prezes Szczyrkowskiej Izby Gospodarczej
Miros?aw Bator

?ród?o: www.izba.szczyrk.pl

S?d rozstrzygnie, czy wyci?gi w narciarskim o?rodku Czyrna-Solisko w Szczyrku wybudowano zgodnie z prawem. Wyrok w tej sprawie ju? niebawem.

Krótk? histori? o?rodka Czyrna-Solisko, dawniej Górniczego O?rodka Narciarskiego, spisa? dla dwumiesi?cznika "Sportplus" Miros?aw Bator, prezes Szczyrkowskiej Izby Gospodarczej. O?rodek powsta? na prze?omie lat 60. i 70. Wybudowa?y go Zabrza?skie Zjednoczenie Przemys?u W?glowego i KWK "Julian", a budow? kierowa? sam ówczesny wiceminister Górnictwa i Energetyki Eryk Por?bka, który zaprojektowa? tak?e trasy zjazdowe. - Niestety, jak to w tamtych czasach by?o, w?a?ciciele gruntów byli z nich wyw?aszczani, a wyci?gi budowano, nie pytaj?c si? ich o zgod? - opisuje Bator.

9 lutego w bielskim s?dzie rejonowym zapadnie wyrok w sprawie wytoczonej Gliwickiej Agencji Turystycznej przez Stanis?awa Richtera, prezesa spó?ki Szczyrkowski O?rodek Narciarski, która po wielu latach ci?gn?cego si? konfliktu i blokowania tras wydzier?awi?a tej zimy o?rodek Czyrna-Solisko.. Richter jest w?a?cicielem dzia?ek na terenie o?rodka. A na tych dzia?kach s? m.in. peron górnej stacji wyci?gu i podpora wraz z betonowymi fundamentami. Przebiegaj? po nich tak?e trasy wyjazdu wyci?gów. Richter domaga si? w s?dzie usuni?cia wyci?gów b?d? uznania ich za wspó?w?asno??. Wczoraj odby?a si? kolejna rozprawa w tej sprawie.

Jesieni? ca?? Polsk? obieg?a wie??, ?e w?a?ciciele prywatnych gruntów na trasach i pod wyci?gami dogadali si? z GAT i wreszcie wszystkie wyci?gi s? czynne. Po co w takim razie ten proces? - Wynik tej rozprawy b?dzie rzutowa? na wycen? warto?ci o?rodka. To dla nas bardzo wa?ne. Od wyceny zale?y, kiedy ten o?rodek b?dziemy mogli kupi? i na jakie inwestycje b?dzie nas sta?. A ?e s? potrzebne, chyba nikt nie ma w?tpliwo?ci. W pierwszej kolejno?ci trzeba zmodernizowa? i rozbudowa? system sztucznego na?nie?ania - mówi Richter.

Zdaniem Richtera, który przez jaki? czas by? dyrektorem GON-u, wyci?gi powsta?y bez pozwolenia na budow?. Wczoraj w s?dzie zeznawa? Marek Kotula, który przez ostatnich dziesi?? lat, a? do zesz?ego roku, kiedy to zmieni?y si? w?adze GAT-u, by? dyrektorem o?rodka Czyrna-Solisko. Mówi?, ?e nie przypomina sobie, by widzia? dokumentacj? budowlan? z czasów odbiorów wyci?gów. - By? mo?e ?ród?owe dokumenty s? w archiwach kopal?, które budowa?y wyci?gi - mówi? Kotula.

Richter jest jednak pewien, ?e takich dokumentów nie ma. - Kopalnie pomaga?y ludziom zdoby? w?giel, byleby tylko nie robili problemów. Jak kto? protestowa?, przyje?d?a?o ORMO - mówi Richter.

Przypomina te?, ?e wyci?gi wybudowane na prywatnych gruntach nie zosta?y uznane za w?asno?? GAT-u przez wojewod? ?l?skiego. Wojewoda uzna?, ?e przy powstawaniu GAT-u Gliwicka Spó?ka W?glowa przekaza?a aportem nie swoj? w?asno??.

Troch? podobna sytuacja by?a w innym o?rodku GAT-u, na Pilsku. Te wyci?gi powsta?y w latach 80. i wybudowa?a je kopalnia Gliwice. Tam z GAT-em walczyli nie w?a?ciciele gruntów, lecz ekolodzy z Pracowni na Rzecz Wszystkich Istot. Przekonywali, ?e cz??? wyci?gów zosta?a wybudowana metod? faktów dokonanych, bez pozwole? na budow?, z lekcewa?eniem zapisów w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego. Naczelny S?d Administracyjny przyzna? ekologom racj?. S?d nakaza? rozebranie dwóch wyci?gów: "ósemki" oraz "dziewi?tki", darmowych talerzyków, które pomaga?y narciarzom dosta? si? z Buczynki w kierunku Hali Szczawiny. Wyci?g nr IX zosta? ju? legalnie odbudowany.

?ród?o: Gazeta Wyborcza Bielsko-Bia?a

Na krótko, bo zaczął wiać halny i śnieg topnieje. Ale nawet w sobotę, kiedy warunki były znośne, ludzi było niewiele - może z 400 osób. - Wieść o końcu konfliktu poszła w świat, ale ludzie chyba nie dowierzają, chcą się najpierw przekonać, jak sytuacja będzie się rozwijała - uważa Józef Lechowicz ze szczyrkowskiego Biura Kwater Prywatnych.

W górach zima. Jak co roku najpierw ruszyły wyciągi na Białym Krzyżu w Szczyrku. Na nartach można tam było pojeździć już tydzień temu. We wtorek sezon rozpoczął się w wiślańskim ośrodku Stożek, a w sobotę otwarte zostały kolejne ośrodki. Postanowiliśmy sprawdzić, jakie warunki panują na trasach.

Wiślański Stożek, niedzielne przedpołudnie. Wieje wiatr, ale kolejka wywożąca narciarzy na górę jest czynna. Na parkingu stoi kilkadziesiąt samochodów.

Tłoku nie ma. Na stoku trenują dzieci ze szkółki narciarskiej. - W sobotę warunki były o wiele lepsze, ludzi było więcej - mówi Witold Pruski, gospodarz ośrodka. W sobotę z tras tego ośrodka skorzystało 700 osób. Za jednorazowy przejazd kolejką trzeba zapłacić 5 zł, wyciąg talerzykowy kosztuje 2 zł. Opłaca się kupić siedmiodniowy karnet za 250 zł. Na jego wykorzystanie jest czas do końca sezonu. Na miejscu można wypić gorącą herbatę i coś przekąsić.

Ośrodek Pilsko w Korbielowie słynie z tego, że na nartach można jeździć czasem nawet w maju. Tłumów też nie widać. Może dlatego, że jeździć można tylko w górnych partiach tras, np. trasą nr 5 na odcinku z Pilska do Hali Szczawiny. Karnet na pół dnia, do godz. 13, kosztuje 45 zł. Na siedmiodniowy karnet trzeba wyłożyć 350 zł. Obiad można sobie kupić np. w nowoczesnym schronisku PTTK na Hali Miziowej. - Tanio nie jest, ale nie są to też ceny, które zwalają z nóg. Na jednodniowy wypad to dla mnie idealne miejsce - mówi Wojciech Dworzański z Katowic. - Jak na tę porę roku warunki są naprawdę niezłe - zachwala. W sobotę z tras na Pilsku skorzystało pół tysiąca narciarzy.

Wreszcie Szczyrk. Na Białym Krzyżu halny poczynił już spustoszenia - widać błoto i trawę. Na parkingu stoi kilkadziesiąt samochodów. Jeżdżą tu głównie początkujący narciarze, bo trasy są łagodne. Na stoku przeważają dzieci. Rodzice siedzą w pobliskiej karczmie słynącej z dobrego, regionalnego jedzenia. - To fajne miejsce na wypad z całą rodziną. Czasem zabieramy ze sobą 80-letnią babcię. Ona spaceruje i wdycha świeże powietrze, a my jeździmy na nartach - mówi Julia Falińska z Bielska-Białej.

Celem większości narciarzy nie jest jednak Biały Krzyż, ale ośrodek Czyrna-Solisko, największy w Polsce. Niedawno kraj obiegła wieść, że właściciele prywatnych gruntów na trasach i pod wyciągami wreszcie dogadali się z GAT-em i tej zimy trasy narciarskie nie będą wreszcie blokowane przez właścicieli gruntów. Założona przez nich spółka pod nazwą Szczyrkowski Ośrodek Narciarski wydzierżawiła ośrodek. - Już w najbliższą środę podpisujemy umowę - mówi prezes SON-u Stanisław Richter. - Jeszcze tej zimy unowocześnimy system sztucznego naśnieżania - zapowiada.

W Czyrnej-Solisku czynne są trasy na Hali Pośredniej. Dobrze przygotowana jest tzw. Golgota. Karnet na pół dnia, do godz. 13, kosztuje 42 zł. Za tygodniowy trzeba zapłacić 350 zł. Nawet w sobotę, kiedy warunki były znośne, ludzi było niewiele - może z 400 osób. - Wieść o końcu konfliktu poszła w świat, ale ludzie chyba nie dowierzają, chcą się najpierw przekonać, jak sytuacja będzie się rozwijała - uważa Józef Lechowicz ze szczyrkowskiego Biura Kwater Prywatnych.

Sezon narciarski w Beskidach został otwarty na krótko. Meteorolodzy zapowiadają ocieplenie, halny zwiewa śnieg. - Ale jeszcze parę dni na pewno będzie można pojeździć - zaprasza Richter.

Źródło: Gazeta Wyborcza Bielsko-Biała

- To ostatni taki sezon, nie godzimy się, żeby tak było dalej - zapowiadają w Korbielowie. Podobnie jak szczyreccy górale, narzekają: zamiast ośrodka narciarskiego mamy skansen.

Korbielów zimą tętni życiem. Gdy na trasach narciarskich topnieje śnieg, u stóp Pilska zaczyna panować senna atmosfera. Po sezonie pustoszeją pensjonaty i gospodarstwa agroturystyczne, zamykane są budki gastronomiczne przy wyciągach, a uliczni sprzedawcy oscypków przenoszą się do innych miejscowości. Tegoroczna zima nie jest dobra dla mieszkańców Korbielowa. Nie dość, że brakuje śniegu, to jeszcze w ośrodku narciarskim Pilsko popsuła się kolejka linowa łącząca Polanę Strugi z Halą Szczawiny. Używany, mający ponad 20 lat wyciąg, kupiony przez Gliwicką Agencję Turystyczną, zamontowała tam w 2005 roku spółka Mostostal Zabrze Zakład Montażowo-Produkcyjny "Czechowice". Podczas jesiennego przeglądu pracownicy Mostostalu odkryli usterkę w połączeniu przekładni z kołem napędowym. Kolejka do dzisiaj jest nieczynna, nie wiadomo, czy w ogóle zostanie tej zimy uruchomiona. Narciarze są wściekli.

W Korbielowie, podobnie jak w Szczyrku, ośrodek narciarski GAT-u korzysta z gruntów należących do prywatnych właścicieli, głównie do Wspólnoty Gruntowej Hali Miziowej, i oni podobnie, jak ci ze Szczyrku, są przekonani, że z powodu złego zarządzania GAT-u ośrodek na Pilsku zaczyna przypominać skansen.

- Kolejka na Halę Szczawiny nie działa, obiecywany wyciąg krzesełkowy na Halę Miziową w ogóle nie powstał. Pieniądze zarobione w Korbielowie idą na ośrodki nad morzem. Narciarze mają dość, zaczynają uciekać od nas na Słowację - mówi Władysław Mizia, wójt Jeleśni.

Wspólnota Gruntowa Hali Miziowej już zapowiedziała, że wypowie GAT-owi umowę na dzierżawę gruntów, która obowiązuje do 2011 roku. - Nie ma obiecanych inwestycji, musimy wziąć sprawy w swoje ręce, tak jak próbują to zrobić w Szczyrku - mówią górale.

GAT to spółka Skarbu Państwa. Wojciech Bydliński, burmistrz Szczyrku, już złożył w Ministerstwie Skarbu Państwa wniosek o jak najszybszą komunalizację lub prywatyzację Ośrodka Narciarskiego "Czyrna-Solisko". Poparły go: spółka Szczyrkowski Ośrodek Narciarski, skupiająca część prywatnych właścicieli, oraz Szczyrkowska Izba Gospodarcza.

- Szczyrk to ponad pięć tysięcy mieszkańców żyjących przede wszystkim z turystyki - stwierdza Wojciech Bydliński, burmistrz Szczyrku. Tymczasem nie da się przyciągnąć narciarzy przestarzałymi orczykami, jakie pracują w ośrodku Czyrna-Solisko. Jeśli ośrodek zostanie skomunalizowany lub sprywatyzowany, będzie można starać się np. o unijne pieniądze na jego modernizację.

Także Korbielów zapowiada: to ostatni taki sezon. - Chcemy utworzenia spółki z urzędem gminy i właścicielami gruntów - mówi Mizia.

Dzisiaj do Szczyrku przyjedzie w sprawie GAT-u Ireneusz Dąbrowski, wiceminister Skarbu Państwa. Spotka się z władzami Szczyrku, właścicielami gruntów, przedstawicielami spółki. Wójt Jeleśni też wybiera się na to spotkanie. - Będę walczył o przyszłość Korbielowa - zapowiada.

Ewa Furtak

Gazeta.pl

Platforma interesów
PO dochodziła do władzy z hasłem, że skończy upartyjnieniem spółek skarbu państwa. Tymczasem w czasach jej rządów zjawisko to rozkwitło.

A miało być tak pięknie. W 2007 roku Aleksander Grad zapowiadał, że po wyborach przygotuje ustawę, która całkowicie wyeliminuje polityków ze spółek skarbu państwa. Wtórował mu premier Donald Tusk, który obiecywał nowe standardy w upartyjnionej dotąd polityce personalnej i deklarował, że każdy przykład kumoterstwa będzie piętnowany. Dziś z tego nie zostało nic. Nawet pobieżne spojrzenie na politykę personalną PO w kilku regionach pozwala postawić tezę, że spółki skarbu państwa opanowane są przez ludzi Platformy. Przez ludzi, których partyjne plecy są najważniejszą, a często jedyną rekomendacją do pełnionych funkcji.

Nawet nie ma się co dziwić, że tak jest. Polityka to dyscyplina zespołowa, w której gra się co prawda na liderów, ale nie można zapominać o żołnierzach. Nominacje do zarządów lub rad nadzorczych spółek skarbu państwa są czasem formą podziękowania liderów dla tych, którzy ciężko pracowali na ich sukces. A także sposobem budowania wpływów. Nieprzypadkowo za najbardziej wpływowych uważani są ci liderzy, którzy potrafią załatwić najwięcej intratnych posad.
Przypominamy zatem tylko te najbardziej typowe. Platforma, tak jak poprzednicy, chętnie zdobywa polityczne łupy w spółkach paliwowych. Sprawami kadr w PKN Orlen zajmuje się Arkadiusz Kawecki, członek rady nadzorczej KGHM, wcześniej członek zarządu niesławnej spółki Work Service senatora Tomasza Misiaka. Prezesem PERN jest Robert Soszyński, członek rady krajowej PO, a wiceprezesem także związany z Platformą Marek Litka. W radzie nadzorczej Lotosu był Piotr Chajderowski, kiedyś wspólnik spółki Signum Promotion, założonej przez szefa gabinetu politycznego premiera Sławomira Nowaka. Obecnie jest szefem przeznaczonej do likwidacji LOT-owskiej spółki Centralwings. Zapewne wszyscy oni zawdzięczają swój awans kompetencjom, a to, że łączą ich związki z czołówką polityczną PO, to oczywiście czysty przypadek.

Szczególnie silnie swoimi politycznymi mackami Platforma objęła spółki Dolnego Śląska. Trudno się dziwić – to region wicepremiera Grzegorza Schetyny. Nie od dziś przez obsadę spółek buduje on swoje wpływy. Szczególnie łakomym kąskiem jest tu koncern KGHM Polska Miedź. Niedawno członkiem zarządu należącej w stu procentach do KGHM Telefonii Dialog został Robert Banasiak, wieloletni bliski współpracownik Schetyny, w latach 90. redaktor naczelny wrocławskiego Radia Eska, a potem w dolnośląskim urzędzie marszałkowskim. Oczywiście formalnie objął obecną funkcję w wyniku wygranego konkursu.Kredyt na auto.
Minimum formalności. Oświadczenie o dochodzie i 2 dokumenty tożsamości
Najlepsza Lokata
Sprawdź aktualną promocję najlepszej lokaty bankowej.

Reklamy BusinessClick

„Gazeta Wyborcza” i „Dziennik” opisywały przypadek Arkadiusza Gierałta, szefa Platformy w Lubinie. Jest w KGHM dyrektorem nadzorującym grupę kapitałową, a także zasiada w kilku radach nadzorczych, m.in. Polkomtela. Z kolei były senator PO, a wcześniej poseł AWS i PO Tadeusz Maćkała został dyrektorem ds. pracowniczych podległej KGHM kopalni Polkowice-Sieroszowice. Oczywiście bez konkursu. Także bez konkursu radny PO z Głogowa Karol Szczepaniak został dyrektorem w spółce zależnej od KGHM – Pol-Miedź Trans. Takich przykładów jest znacznie więcej.
Szef dolnośląskiej Platformy Jacek Protasiewicz bagatelizuje zjawisko upolityczniania spółek w jego regionie. – Osoby, które trafiły do spółek z polityki, można policzyć na palcach dwóch rąk. Większość to fachowcy, którzy wcześniej pracowali w tych samych spółkach, ale zostali wyrzuceni przez PiS – przekonuje.

Spółki skarbu państwa są jednak wśród działaczy Platformy bardzo popularne także na Górnym Śląsku. Intratne stanowiska zajmują nawet całe klany rodzinne. Jacek Matusiewicz, skarbnik zarządu regionu PO, jest na przykład prezesem Funduszu Górnośląskiego. Jego brat Adam Matusiewicz jest wicewojewodą śląskim, a żona – Małgorzata Matusiewicz-Łącka – dyrektorem wydziału funduszu społecznego w urzędzie marszałkowskim.Factoring dla firm
Profesjonalizm, wygoda, należności regulowane na czas
Kalkulator kredytowy
Oblicz przykładowe raty za pomocą naszego kalkulatora!
www.PolbankEFG.pl

Reklamy BusinessClick

Z kolei Marcin Kędracki, wojewódzki radny PO, jest prezesem Gliwickiej Agencji Turystycznej. GAT zarządza ośrodkami narciarskimi w Korbielowie i Szczyrku. Kędracki przeprowadził w spółce czystki – zwolnił nawet szefów ośrodków i domów wczasowych. Prezesem Górnośląskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów jest natomiast Jarosław Kania – radny PO i przewodniczący Rady Miejskiej w Rudzie Śląskiej. Platforma wyczyściła z „pogrobowców PiS i SLD” zarówno zarząd, jak i radę nadzorczą tej spółki i obsadziła swymi ludźmi już wiosną roku 2008.

– Co mam powiedzieć? – pyta lekko zażenowany wiceszef regionu Grzegorz Dolniak. – Nie sądzę, żeby na Śląsku było gorzej niż gdzie indziej. W porównaniu ze wszystkimi zmianami personalnymi, które nastąpiły od przejęcia władzy przez PO, to jest jakiś promil. A legitymacja partyjna nie może wykluczać kariery w strukturach gospodarczych – przekonuje.

Dolniak ma rację. Na Śląsku nie jest gorzej niż gdzie indziej. Niezwykle śmiało w obsadzaniu stanowisk w lokalnej administracji i spółkach zależnych od władzy PO poczyna sobie choćby na Mazowszu i w Warszawie. Nepotyzm, obsadzanie stanowisk z partyjnego klucza to norma. Mimo że prasa lokalna, a zwłaszcza stołeczna „Gazeta Wyborcza”, dość skrupulatnie o tym pisze, działacze Platformy najwyraźniej czują się bezkarni. Czasem wyrywa im się, jak Małgorzacie Kidawie-Błońskiej, szefowej stołecznej PO, pytanej o zatrudnienie na jednym ze stanowisk w samorządzie żony wpływowego działacza partii: „Żona też gdzieś musi pracować”.
Zaczęło się od obsadzania stanowisk w warszawskim ratuszu przez Hannę Gronkiewicz-Waltz. W konkursach zwyciężali po kolei działacze Platformy lub bliscy współpracownicy pani prezydent. Do rangi symbolu urosła sprawa konkursu na komendanta straży miejskiej, który wygrał… kierowca Hanny Gronkiewicz-Waltz z czasów jej prezesury w Narodowym Banku Polskim. Oczywiście stołeczna Platforma i sama pani prezydent odrzucają zarzuty o ustawianie konkursów. Jednak raport Najwyższej Izby Kontroli przeprowadzony w mazowieckich urzędach nie pozostawia żadnych wątpliwości. Wynika z niego, że między innymi w stołecznym ratuszu obsadzano „stanowiska urzędnicze bez przeprowadzania naboru lub z naruszeniem zasady otwartości i konkurencyjności naboru”.

Dobrze radzą sobie radni Platformy, którzy znajdują pracę w spółkach zależnych od ich partyjnych układów, czyli tak naprawdę wszystkich spółkach samorządowych Mazowsza. Wprawdzie prawo zabrania obejmowania stanowisk w urzędach i spółkach, które im bezpośrednio podlegają, radni miejscy nie mogą więc pracować w spółkach miejskich, ale działacze Platformy radzą sobie inaczej. Działa niepisane prawo – radni sejmiku mazowieckiego dostają posadę w urzędach i spółkach zależnych od ratusza. A radni Warszawy dostają pracę w spółkach zależnych od sejmiku.
Działacz mazowieckiej Platformy Marcin Kulicki objął niedawno stanowisko prezesa potężnej państwowej Krajowej Spółki Cukrowej. Oczywiście wygrał konkurs. Tą nominacją byli oburzeni nawet działacze partii Tuska – Kulicki nie miał doświadczenia w zarządzaniu tak wielkimi firmami, jako działacz PO był wiceprezydentem Siedlec i pracował w siedleckim przedsiębiorstwie energetycznym. Miał być nawet kandydatem na prezydenta Siedlec, ale przeszkodził mu epizod pracy w ZOMO z drugiej połowy lat 80.

Dobrze jest też w dzisiejszych czasach być działaczem radomskiej Platformy i bliskim współpracownikiem Ewy Kopacz, szefowej mazowieckiej PO. Tak zwany desant radomski w spółkach skarbu państwa i firmach mazowieckich można odnotować m.in. na przykładzie Krzysztofa Zalibowskiego. Był jednym z założycieli PO w Radomiu, a nawet wiceszefem radomskiej struktury partii. Został prezesem PGE Electra, spółki córki PGE, zajmującej się handlem energią elektryczną. Z wykształcenia jest fizykiem, wcześniej zajmował się komputerami, ale brak doświadczenia nie był – jak zwykle – przeszkodą. Oprócz tego Zalibowski jest w radach nadzorczych dwóch innych spółek skarbu państwa. W tym w radzie nadzorczej Narodowego Centrum Sportu, spółki budującej Stadion Narodowy w Warszawie.
ednak zdecydowanie najlepiej jest w tych czasach być znajomym ministra skarbu Aleksandra Grada. Wiadomo – to on jest kluczowym kadrowcem w spółkach skarbu państwa. Stąd trudno się dziwić, że prezesem Zakładów Azotowych Tarnów został Jerzy Marciniak, wcześniej członek gabinetu politycznego ministra Grada. W końcu lat 90., gdy Grad był wojewodą tarnowskim, Marciniak kierował urzędem wojewódzkim. Sprawa jest o tyle dwuznaczna, że należąca do rodziny Grada spółka Rolmos miała jakiś czas temu spór sądowy z Zakładami Azotowymi w Tarnowie. Spór w pierwszej instancji wygrał Rolmos, a kierownictwo Zakładów Azotowych nie złożyło apelacji.

Znajomym ministra jest też Antoni Rapacz, były burmistrz Rabki, który został niedawno prezesem Przedsiębiorstwa Produkcji i Hodowli Ryb Słodkowodnych, największego gospodarstwa hodowlanego w Małopolsce. Rapacz otrzymał tę nominację mimo protestów związków, mimo wyroków sądowych z czasów, gdy był burmistrzem Rabki i mimo tego, że nie miał wcześniej z hodowlą ryb nic wspólnego.
Wiceszef klubu PO Grzegorz Dolniak zapewnia, że nawet jeśli są jakieś nieprawidłowości w działaniu lokalnych struktur Platformy, będą eliminowane. – Po sprawie Misiaka najpierw skupiamy się na klubie parlamentarnym. Potem na pewno będziemy schodzić na dół. Tym bardziej że nasz przewodniczący, premier, bardzo nas na to uwrażliwia – przekonuje. Czy jednak nie są to tylko słowa? Kiedyś Aleksander Grad przyznał przecież w Radiu RMF FM, że co innego mówi się w kampanii wyborczej, a co innego realizuje po wyborach. Należy go pochwalić za szczerość, bo polityków bardzo rzadko na nią stać.

Współpraca Joanna Lichocka, Tomasz Wojciechowski Newsweek