| tak je sobie gotujemy ze 3 dni ( broń Boże 72
| godziny!)

pogotować dwie godzinki i na drugi dzień tyle i na trzeci... tak?


no właśnie, jak się wróci z pracy, to włączyć, popyrka z godzinkę,
potem, jak się jest w kuchni, np. wieczorem znowu z godzinkę
i tak ze 2-3 dni, jak już w garnku jest to , co by się chciało mieć w
słoiku, to koniec gotowania.

a jaki to gar jest dobry? ze stali nierdzewnej, emaliowany, alu
(nieeeee...) czy jaki inny?


najlepiej z grubym dnem, ja używam ze stali nierdzewnej bo w moim
emaliowanym przypali się nawet woda.

robiłas tak?


no jasne, juz kilka razy, odkąd jestem samodzielną gospodynią i rządzę w
swojej kuchni ;-))

pozdrawiam
Basia


· 

WYSTARCZY ŻE NA STAL NIERDZEWNĄ CZY KWASOODPORNĄ PADNIE PARE ISKIER PODCZAS
SZLIFOWANIA ZWYKŁEJ STALI A MASZ POD WPŁYWEM WILGOCI RDZAWE PLAMY
AG

-----Oryginalna wiadomość-----

Wysłano: 9 sierpnia 2000 12:55

Temat: Re: Zardzewialy zlewozmywak Franke?

| Kupilem niedawno blaszany zlew Franke, 1-komorowy, wpuszczany w blat. Na
| następny dzień po pierwszym użyciu zauważylem na nim rdzawe kropki.
Przez
| noc moglo tam sie znajdowac pare kropel, ale zeby od razu rdza...?
| wczesniej mialem do czynienia z blaszakami, zdaje sie jakas
chinszczyzna,
i
| nic takiego sie nie dzialo.
| Unikne tego moze poprzez kazdorazowe wytarcie zlewu do sucha, nawet po
| umyciu 1 widelca, ale chyba nie oto tu chodzi...
| Prosze o pomoc, jesli ktos juz mial podobne doswiadczenia.


Zardzewial zlewozmywak z blachy nierdzewnej?, nie chce mi sie wierzyc-raczej
rdza pochodzi z jakiegos garnka albo narzedzia z ktorym zlew mial kontakt.


znaczy zrobili shit :-(

Tomasz Wiacek

WYSTARCZY ŻE NA STAL NIERDZEWNĄ CZY KWASOODPORNĄ PADNIE PARE ISKIER
PODCZAS
SZLIFOWANIA ZWYKŁEJ STALI A MASZ POD WPŁYWEM WILGOCI RDZAWE PLAMY
AG

-----Oryginalna wiadomość-----

Wysłano: 9 sierpnia 2000 12:55

Temat: Re: Zardzewialy zlewozmywak Franke?

| Kupilem niedawno blaszany zlew Franke, 1-komorowy, wpuszczany w blat.
Na
| następny dzień po pierwszym użyciu zauważylem na nim rdzawe kropki.
Przez
| noc moglo tam sie znajdowac pare kropel, ale zeby od razu rdza...?
| wczesniej mialem do czynienia z blaszakami, zdaje sie jakas
chinszczyzna,
| i
| nic takiego sie nie dzialo.
| Unikne tego moze poprzez kazdorazowe wytarcie zlewu do sucha, nawet po
| umyciu 1 widelca, ale chyba nie oto tu chodzi...
| Prosze o pomoc, jesli ktos juz mial podobne doswiadczenia.

Zardzewial zlewozmywak z blachy nierdzewnej?, nie chce mi sie
wierzyc-raczej
rdza pochodzi z jakiegos garnka albo narzedzia z ktorym zlew mial kontakt.

--
Chcesz otrzymywac newsy poczta elektroniczna ? Sprawdz


http://www.newsgate.pl


Czy ktos jeszcze moze potwierdzic, ze tego kondensatu splywa malo? Musze
zdecydowac w najblizszym czasie, czy dorabiac na sile kanalizacje w
piwnicy.


Od wielu lat w domu był piec gazowy i przepływowy ogrzewacz wody i nigdy
nikt z nich nie odprowadzał skroplin. Dom parterowy, kominy tradycyjne z
wpuszczoną rurą ze stali nierdzewnej. Jeżeli zdarzyłoby się tak , że trzeba
skropliny odprowadzić to osobiście wolałbym co pewien czas wylać je z garnka
niż wydać parę setek na dodatkową kanalizację.

Robert


· 


wklepal(a):

Od wielu lat w domu był piec gazowy i przepływowy ogrzewacz wody i nigdy
nikt z nich nie odprowadzał skroplin. Dom parterowy, kominy tradycyjne z
wpuszczoną rurą ze stali nierdzewnej. Jeżeli zdarzyłoby się tak , że trzeba
skropliny odprowadzić to osobiście wolałbym co pewien czas wylać je z garnka
niż wydać parę setek na dodatkową kanalizację.


Jesli by wychodzilo pare setek to tez bym sie zastanawial, ale nie
sadze zeby az tyle. Rura nie jest droga, nie wiem czy trzeba by pruc
wylewki czy nie a to moze skomplikowac prace. Mimo wszystko gdzies
trzeba by umiejscowic ten garnek a czy bedzie miejsce by nie zawadzal?

Pozdrawiam
Dlugi



Zwracam sie z prosba, czy ktos uzytkuje piekarnika Amiki z frontem ze
stali
nierdzewnej? czym to czyscic? ladnie sie prezentuje, ale strasznie na tym
zn
ac paluchy.


Hmm ... kiedys mialem do czyszczenia garnkow Zeptera specjalna emulsje
sprzedawana przez nich. (dostalem gratis)
Sprawdzala sie b. dobrze.

Pozdrawiam
waldek




| Witam Jak w temacie. Co możnaby podłożyć pod np. garnek Zeptera, aby
| kuchenka zaczęła działać? Da radę się ją oszukać?

Krążek stalowej blachy #2. Ale ryzykujesz przegrzaniem szklanej płyty z
uwagi na utrudniony transport ciepła przez szczelinę między płytką a
garnkiem i zbytnie nagrzewanie się płytki.


A te Zeptery to co to jest - stal, aluminium, miedz, ceramika ?

Moze trzeba sobie zalatwic krazek nierdzewnej stali i wlozyc do garnka
? :-)

J.


Słyszałam , że aluminium może powodować alzheimera,
i tej propagandy nie robią raczej producenci naczyń ze stali,
bo mają konkurencję - garnki emaliowane.


No ale garnki emaliowane tez sa ze stali - tylko nie z nierdzewnej ;-)

Piotr


Kwaśne potrawy mogą się "wzbogacać" w sole aluminium dlatego nie gotuj
w nich bigosu.


Na epidemiologii opowiadali nam jak to na jednym weselu wszyscy co jedli
bigos z aluminiowego mieli nieprzyjemne przejscia ;)
Jak garnki to tylko stal nierdzewna, najlepiej z jakims podwojnym dnem. Nie
przypala sie za szybko, latwo sie myje, bezpieczna i wcale nie sa drogie, a
starcza na lata.



| Kwaśne potrawy mogą się "wzbogacać" w sole aluminium dlatego nie
| gotuj w nich bigosu.

Na epidemiologii opowiadali nam jak to na jednym weselu wszyscy co
jedli bigos z aluminiowego mieli nieprzyjemne przejscia ;)
Jak garnki to tylko stal nierdzewna, najlepiej z jakims podwojnym
dnem. Nie przypala sie za szybko, latwo sie myje, bezpieczna i wcale
nie sa drogie, a starcza na lata.


Ale uwaga osoby z alergią na nikiel (obecnie b. powszechna) lub chrom -
garnki ze stali szlachetnej nie są wskazane ze wzgledu na sole tych metali
penetrujace do potraw, zwlaszcza - znowu - kwasnych.

Co prawda nie ma jednomyslnosci co do znaczenia niklu/chromu spozytego w
alergiach kontaktowych na te metale, jednak w takich przypadkach lepiej
dmuchac na zimne. A wiec pozostaja garnki emaliowane, teflonowe (choc patrz
post wyzej - nie znam zagadnienia) i, byc moze najbezpieczniejsze, szklane.



| | Po raz n-ty pękła szklana półka w lodówce. Oryginalna kosztuje
| | bebechy,
| ...
| Aluminiowa?

| Chyba skoroduje przy kontakcie z rozlaną żywnością.

| A garnki aluminiowe korodują?

Cos sie z nimi na pewno dzieje. No i nie wolno w nich bigosu gotowac ;)
Wiec ja bym do lodowki polki z aluminium nie robil - mimo, zem
wielbicielem stylu techno w kulinariach ;)

Moim zdaniem gruba przesada...
Ostatecznie na tej półce nie gotujesz...

...to może stalowa siatka zgrzewana, ze stali nierdzewnej?

Pozdrowienia. Krzysztof z Tychów.


O ile zlewkę można zastąpić szklanką, o tyle wyprodukowanie w takich
warunkach stężonego H2SO4 i HNO3 wydaje mi się raczej niemożliwe (a w
każdym razie pozbawione sensu ze względu na nakład pracy i kosztów w
porównaniu z kwasami dostępnymi w handlu).


Prawdę mówiąc, o taką odpowiedź mi chodziło; nawet chemia semiorganiczna
wymaga laboratorium i odczynników oznaczonych przynajmniej jako *CZYSTE*.
Chociaż  -  nie wiem z jakim skutkiem, dzięki Bogu - nitrowałem kiedyś (tym
razem 17 - 18 lat temu...) toluen w garnku, bynajmniej nie ze stali
nierdzewnej i nie z mojej inicjatywy (nitrowanie, nie garnek), w kuchni,
mając H2SO4 i HNO3 oraz dany toluen. Garnek był padł. Kwiaty sąsiadów z

(Ursynów..).
Głupotki dziecięce mi się przypominają; nie po raz pierwszy, niestety
(=starości początki???)

tym razem wielkie pozdrowienia dla wszystkich, mających problemy natury
metodologicznej; reszcie po prostu dobrze życzę (obyście w owe problemy nie
popadli, chociaż to ciekawe i inspirujące)

zabłąkany między komorami


Jeżeli wieczko ma słaby kontakt elektryczny z pudełkiem, to wyindukowana
falą EM różnica potencjałów między tymi dwoma częściami puszki Faradaya
może być wystarczająca do efektywnego przenikania tej fali przez puszkę.
Odnosi się to też do garnka i pokrywki. Najlepiej używać miedzi, mosiądzu
lub stali nierdzewnej. Aluminium, pomimo dobrej przewodności elektrycznej,
pokrywa się wartwą tlenku, który jest dobrym izolatorem.


Ubiegłeś mnie. ;)
To napiszę tylko, że bardzo istotny jest kontakt galwaniczny
na całym obwodzie. W przeciwnym razie pole E-M
wnika przez szczeliny.
Analogiczny problem: jak zamknąć latarkę w garnku
tak, żeby nie było widać jej światła?

T. D.



[...]

Ja slyszalem, że tytan nie powoduje własnie uczulenia ?  


Tak. Tytan nie powoduje uczuleń. Podobnie jak wiele innych metali -
niestety na ogół nie oferujących tak dobrych własności mechanicznych i
korozyjnych jednocześnie. Nie powoduje uczuleń czyste srebro (ale jest
miękkie), nie powoduje uczuleń czyste aluminium (ale jest miękkie i na
dokładkę w środowisku alkalicznym koroduje z szumem i bulgotem), nie
powoduje uczuleń żelazo (ale koroduje w środowisku kwaśnym puchnąc w
rudą breję) - do tej pory nieśmiertelniki wykonywano albo z aluminium
klasy spożywczej (dawniej) - co powodowało że w glebie alkalicznej
dematerializowały się szybko albo ze stali nierdzewnej - tę zaś trudno
jest zrobić bez niklu. A nikiel jest jednym z częściej uczulających
metali stosowanych powszechnie...

Tytan uzyskuje się metodą redukcji tlenku tytanu potasem metalicznym.
Może zawierać zupełnie śladowe ilości potasu (nieuczulający), może
zawierać ślady glinu - ale raczej zawiera planową domieszkę glinu
zabezpieczającą przed kruchością tlenowa (czysty tytan ma tendencję do
tlenowej korozji międzyziarnowej powodującej jego kruchość) i po prostu
obniżającą cenę tak wytworzonego stopu (aluminium jest jednak tańsze od
tytanu...)

Podsumowując - jakby ten tytan nie był robiony to jeśli będzie robiony
tak jak na garnki i oprawki okularów to będzie o parę rzędów wielkości
mniej uczulający od stali nierdzewnej z zawartością niklu.


1.polecasz kuchnie indukcyjne-jak to z nimi jest bo ja od lekarzy słyszałam negatywne opinie tak jak o kuchenkach mikrofalowych-a indukcja to ten sam sposób gotowania...i nie chodzi o wytwarzane pole tylko o to że sprzyjają otyłości bo mikrofale powodują "puste' jedzenie czyli jesz więcej...


No nie do końca:

Kuchnie indukcyjne wytwarzają ciepło w wyniku działania indukcji elektromagnetycznej. Garnek wykonany jest z metalu ferromagnetycznego (znaczy zwykły stalowy, żaden tam nierdzewny czy aluminiowy). W takim garnku w wyniku indukcji nagrzewa się dno i to ono przekazuje ciepło potrawie. Sama płyta nie grzeje - co najwyżej nagrzewa się od garnka. Nawet włączona o ile nie stoi na niej garnek jest zimna w przeciwieństwie do zwykłej ceramicznej wyposażonej w grzałki lub palniki halogenowe.

W kuchenkach mikrofaowych. Efekt grzania uzyskujemy poprzez tarcie jakie wytwarza ruch cząsteczek wody pod wpływem działania fali elektromagnetycznej o b. dużej częstotliwości. Drzwiczki kuchenek zazwyczaj mają taką siatkę w ksztalcie plastra miodu - zapobiega to wydostawaniu się mikrofal na zewnątrz kuchenki - ważne by ta powloka nie była uszkodzona. To tak w wielkim uproszczeniu.

Co to tycia to nie winna jest kuchenka mikrofalowa czy płyta indukcyjna ale sama dieta. Ot szybkie odgrzewane jedzenie - jest akurat głównym grzechem mikrofalówki.

hromowane
Matko jedyna...
Ramki są z polerowanej stali nierdzewnej, a nie CHromowane.
Pomijając powyższe - kupujesz "watę" stalową np w wersji do szorowania garnków :D Jest to alternatywa dla wersji chemicznej podanej przez Jacka.
Zalety - działa, mozna oddychać, nie zżera wszystkiego wokół, nie uszkodzi powierzni listwy.
Poza tym idealna do wszelakich chromów oraz polerki np elementów aluminiowych.

stale inox są to ogólnie stale odporne na korozję, wrzucili do tej grupy stale nierdzewne i kwasoodporne (kuchenki z obudową INOX, zlewozmywaki INOX, aaaaa i garnki inox, też sztućce)
po polskiemu to stale SONK (Stale Odporne Na Korozję)
jak wyżej wspomniano dobra polerowalność, odporność na korozję spowodowana dodatnim potencjałem w/g elektrody wodorowej (co z kolei jest spowodowane obecnością kilkunastu procent chromu)
stale chirurgiczne czyli stale dla chirurgi raczej, stosowane w chirurgii (se tak myślę) czyli stale nie korodujące w środowisku tak destrukcyjnym jak ciało ludzkie
i to zarówno narzędzia (nie tylko te twarde ale i miętkie też się zdarzają np z kwasoodpornej, no nie wiem : pinceta?? ) się stykają z cieczami z ciała ludzkiego
jak i stale na wszczepy jak wyżej ino dłuzej (inplanty)

i jak to ktoś wcześniej zauważył znakomity chwyt marketingowy (no ludziska zrobić ankietę w MARKECIE: z czego pan kce kupić noże kuchennne ZE STALI CHIRURGICZNEJ CZY ZE STALI 440C HARTOWANEJ KRIOGENICZNIE?)

pozdro

ej no nie rozśmieszajcie mnie z tym myciem aut płynem do naczyń... Co to za porównywanie garnków do auta... garnki są pokryte emalią a to jest całkiem co innego niz lakier samochodowy. Ewentualnie teraz coraz wiecej garnków jest z jakiś stali nierdzewnych a wiec tez mozna sobie do woli myc płynem i krzywdy im sie nie zrobi. Sam skład płynu do naczyń jest niekorzystny dla lakieru. Płyny do naczyń mają właściwości odtłuszczajce a raczej na lakierze powinna pozostac warstwa tłuszczu... jak woskuje sie auto to między innymi nanosi sie tłuszcz a nie go sciera. Płyn do mycia naczyń ma skład detergentów które nie są zbyt korzystne dla lakieru... . Napewno taki środek nie powoduje ze auto bardzo ładnie wygląda a wręcz przeciwnie on niszczy na nim lakier.

Ja skoleji dociazyłem łoze w ten sposub iz dałem dorobic stopke(w orginale była z gumy)z chromoniklowej stali(nierdzewnej cepter z tego garnki robi :D )Karabin lerzy jak ulał tylko jest jeden mankament waga Przy strzelaniu wszystko OK ale przy noszeniu rece urywa.Moze dlatego,że niedorobiłem sie jeszcze pasa

Garnek do gotowania makaronu!

Dla zwolenniczek kuchni włoskiej, gorąco polecam tego typu garnek!
Garnek wysoki do makaronu z trzema wkładami



- ze stali nierdzewnej 18/10
- wkładki umożliwiają gotowanie jednocześnie 3 różnych rodzajów klusek
- bez wkładek można gotować różne potrawy
- szczelnie przylegająca, szklano-stalowa, żaroodporna pokrywka, umożliwia gotowanie w małej ilości wody
- matowe wnętrze, jest odporne na uszkodzenia i zadrapania nawet przy użyciu trzepaczki
- łatwy w czyszczeniu
- przystosowany do mycia w zmywarkach
- można stosować na kuchniach elektrycznych, ceramicznych, gazowych, indukcyjnych
- brzeg umożliwia precyzyjne, bezkroplowe wylewanie
- zaokrąglenie wewnątrz, ułatwia mieszanie potraw i mycie garnka
- posiada skalę do mierzenia zawartości

Dotyczy: odpowiedź na pytanie na dostawę desek kuchennych, garnków nierdzewnych,
pieńków do mięsa, pojemników na żywność, wag i kompletów do przypraw
(nr sprawy: ŻYWN/150/2008).

ZAPYTANIE:
1. „Proszę o wyjaśnienie w części czwartej: czy zapis „Pojemnik GN ze stali nierdzewnej 2/1 GN H-20 mm bez uchwytu (zapis z pokrywa) i pojemnik GN ze stali nierdzewnej 2/1 GN H-100 mm (zapis z pokrywa) jest prawidłowy ?”.
ODPOWIEDŹ:
1. Zamawiający doprecyzowuje w załączniku nr 1 SIWZ w części IV, poz. 8,9: pojemniki GN nierdzewne o rozmiarze 2/1 i głębokości 20 mm i 100 mm - bez pokryw.

Jednocześnie Zamawiający informuje, że przesuwa się termin składania ofert na dzień 16.06.2008 r. na godz.10,00, otwarcie ofert odbędzie się dnia 16.06.2008 r. o godz. 11,00.

Zał: 1 na 1 str.-a/a

ZAPYTANIA

W nawiązaniu do SIWZ na dostawę garnków nierdzewnych i pojemników GN nierdzewnych z pokrywami, proszę o udzielenie odpowiedzi na następujące pytania:

GARNKI STALOWE
Wymagania dodatkowe:
2. Wyrób powinien posiadać certyfikaty odporności na korozję.

Garnek wraz z pokrywą wykonany jest ze stali chromo-niklowej 18/10 (AISI 304) odpornej na korozję. W obrocie handlowym nie jest wymagany dodatkowy certyfikat potwierdzający właściwości stali chromo-nikolowej 18/10, która musi spełniać ściśle określone parametry zawarte w odpowiednich normach.
Pytanie:
Czy wystarczającym może być oświadczenie oferenta potwierdzające odporność oferowanych produktów na korozję?

POJEMNIKI GN
Pojemnik GN ze stali nierdzewnej 1/1 GN H-20mm, H-40 mm, H-65 mm z chowanymi uchwytami.

Standartowo uchwyty chowane stosuje się w pojemnikach GN o głębokości od 100 mm. Zastosowanie chowanych uchwytów dla pojemników GN o głębokości 20 mm i 40 mm może spowodować, iż będą one wystawały poniżej dna pojemnika.
Pytanie:
Czy właściwie zostały określone parametry dla ww. pojemników GN?

ODPOWIEDZI:

1. Zamawiający dopuszcza oświadczenie oferenta potwierdzające odporność na korozję oferowanego przedmiotu.
2. Zamawiający skreśla zapis mówiący o wymogu posiadania chowanych uchwytów przez pojemniki GN o głębokości H-20 mm, H-40mm i H-65 mm.

Dotyczy: modyfikacji siwz na dostawę garnków nierdzewnych i pojemników GN nierdzewnych z pokrywami ( nr sprawy: ŻYWN/348)

ZAPYTANIE:

POJEMNIK PERFOROWANY GN BEZ POKRYWY
Pojemnik GN ze stali nierdzewnej 1/1 GN H-45
Pojemnik GN ze stali nierdzewnej 1/1 GN H-80
Standartowo pojemnik GN ( również perforowane) oferowane są w głębokościach: 20,40,65 ( sporadyczne 55mm),100,150 i 200 mm.
Czy właściwie zostały określone parametry techniczne dotyczące głębokości dla ww. pojemników GN?

ODPOWIEDŹ:

Zamawiający w miejsce poj. GN nierdzewny 1/1 GN H-45 dopuszcza pojemnik o głębokości H-40 mm, natomiast w miejsce pojemnika 1/1 GN H-80 dopuszcza pojemnik GN o głębokości H-100 mm.

Składniki :
- kawałek cielęciny (50-100 g)
- garść liści szpinaku
- filiżanka różyczek brokułu
- płaska łyżeczka mąki
- 2-3 łyżki mleka modyfikowanego
- sól
- pieprz
- ew. świeże listki melisy lub mięty

Sposób przygotowania:
Mięso umyj, wrzuć do wrzącej wody, gotuj do miękkości, po czym wyjmij, posiekaj drobno ostrym nożem w poprzek włókien. Szpinak pokrój, różyczki brokułu podziel. Warzywa podduś pod przykryciem w minimalnej ilości wody (najlepiej w garnku ze stali nierdzewnej z grubym dnem). Dodaj mięso, wymieszaj, zapraw płaską łyżeczką mąki zmieszaną z wodą, dopraw solą, ew. posiekanymi listkami ziół. Zdejmij z ognia. Gdy przestygnie do 50°C, rozrzedź mlekiem.

A więc tak: Jeżeli chodzi o wyciek, to go nie było , ponieważ robiłem w woreczkach od Miro , dobrze zawiązałem i na dodatek szynkowar stał w pionie .Aha - nie napisałem że wczoraj zanabyłem specjalnie garnek do szparagów za całe 32 zł. Garnek extra.Ze stali nierdzewnej.Kupiłem w Auchan czyli po naszemu w Oszołomie.
Jedyne co pominąłem to masowanie.Po prostu po wyjęciu z zalewy opłukałem pod bieżącą wodą , poczekałem 1 godz. aż odcieknie i zapakowałem do szynkowara.
Potem okazało się ze nie wchodzi on do żadnego z posiadanych garnków,a co gorsza żaden z moich sąsiadów też takiego garnka nie posiada.Pierwszy raz ganiałem po sąsiadach żeby coś pożyczyć.Poniewaz nikt nie miał to wpakowałem to do lodówki i dopiero po ok.20 godzinach wziąłem się za parzenie.Może to było przyczyną .
No ale pierwsze koty za płoty.
Następny wyrób będzie lepszy

No Nikola ma plastikowe garnki. Ja kupilam metalowe, takie ze stali nierdzewnej. Sliczne sa, tyle tylko, ze zamieniaja sie w rekach Tomka w smiercionosne narzedzie.

Wczoraj zostawilismy Tomka z tesciowa i pojechalismy na zakupy. Przed wyjsciem dalam mu jesc, co tesciowa widziala. Nie bylo nas raptem 2 godziny. Przychodzimy a ta do mnie z awanturka, ze dziecko glodne zostawilam bez jedzenia, ze w lodowce pusto i znalazla tylko serek waniliowy i ugotowany makaron taki wyschniety troche (w sobote zapomnialam wywalic ). Makaron odgrzala mu na patelni Mam nadzieje ze nie bedzie mial biegunki. Co za babsztyl wstretnt. Cala szafka roznych chrupek do mleka, wedlina w lodowce, jajka, cala micha roznych owocow. Na kuchni stala zupa, kasza i sosik z wolowiny, a ta durnota musiala dac dziecku stary makaron. Normalnie udusic to malo.

Powiem co się u mnie wydarzyło .Wzięłam cała wypłate , opłaciłam komorne i kupiłam sobie kompet garnków ze stali nierdzewnej , może lepiej mi bedzie szło gotowanie .Tamte oddałam mamie .Wczoraj zabrałam mamę na zakupy , chciałam jej kupić buty , ale nic sie jej nie podobało , bo mama ma małą nóżkę i trudno trafić a tak wogóle to wpadła na pomyśł ,żebym lepiej kupiła kurtke Łukaszowi .No tak bykowi sie nie chce robić , ale ja byłam nielepsza , tez mi sie nie chciało , bo sie wstydziłam , jakas dzika byłam miałam opory i przekonanie ,że dla mnie nie ma pracy .No cóż pracuje i korony nie zgubiłam .U męża w pracy była impreza , on jest ochroniarzem i była biba , w beczkach browar .Spuścił sobie pare litrów browaru .Lukasz pojechał , przytargał 5 litrową butlę tego piwa i wypił . Ja spałam i co i raz sie budziłam ,żby sie kładł a on tak sobie popijał i latał z sukami po dworze .Rano mąż wrócił podpity z następnym baniekiem , ja byłam w pracy i obaj wypili a jak zabrakło zLukasz latał do sklepu .Stary był po nocy i juz drugi dzien pił to sie upił na sztywno .Wracaam z pracy a on jeszcze nie spi .Skrzyczałam gnoja ,zięłąm za wsiarz i wywaliłam do babci .Stary usnał w opakowaniu i taki przepity poleciał do pracy .Miał kaca troche wypił , i taka to była moich panów trzydniówka , przygladałam sie i sobie myłę ku....czy ja też takie bzdury wygadywałam , no pewnie tez miałam trzydniówki i więćej , też sie nie myłam i spałam w opakowaniu a teraz się śmieję ,że to juz mnie nie dotyczy .Normalnie dlatego ,że jestem trżeżwa jestem szczęśliwa .Wszystkich pozdrawiam.

-nawet względy wizualne sie nie gryzą- nie będziemy nazywać sie wszakże "Garnki ze stali nierdzewnej i szlachetnej Cepter Wrocław"


A co to za roznica??.Sprzedacie sie podobnie jak koszykarze z mojego miasta i to nie ma nic do rzeczy,ze KGHM wyglada w nazwie ladniej niz Zepter

Lazania ze śliwkami.

Składniki:

* opakowanie makaronu lasagne
* 1 kg śliwek, najlepiej mieszanych, np. renklod, węgierek
* cukier
* cytryna
* szczypta cynamonu
* 2 łyżki masła
* 1 jajko
* 150 ml śmietanki
* 2 łyżki cukru pudru
* 2 łyżki migdałów lub orzechów laskowych do posypania.

Wykonanie:

Makaron przygotować wg przepisu na opakowaniu, w razie potrzeby krótko go podgotować.
Śliwki umyć, wydrążyć, drobno pokroić, przełożyć do garnka ze stali nierdzewnej, podlać odrobiną wody, gotować na małym ogniu, aż zaczną się rozpadać. Dodać szczyptę cynamonu, gotować jeszcze 5 min., przyprawić cukrem i sokiem z cytryny.
Naczynie żaroodpornew natłuścić masłem, ułożyć w nim warstwę makaronu lasagne, posmarować sosoem owocowym, przykryć płatem ciasta - tak postępować aż do zużycia składników.
Polać jajkiem rozkłóconym ze śmietanką i cukrem pudrem.
Zapiekać ok. 25 min. w temp. 190 st. C.
Podawać krojoną na kawałki i posypaną siekanymi migdałami (orzechami).

Rada:
Potrawa będzie mniej słodka i bardziej odżywcza, jeśli przygotowany sos śliwkowy wyłożysz na warstwę twarogu. Najlepiej do tego celu użyć mielonego twarogu wymieszanego ze śmietaną, jajkiem i cukrem, ewentualnie cukrem wanilinowym.

Przepis pochodzi z Nr 31 (3028) "Przyjaciółki"

cześć dziewczyny

Sylwia oj ale Ty cierpliwa kobieta jesteś ja to bym nie wytrzymała no ale jeśli taka Twoja decyja to oczywiście poczekaj i zastanawiaj się , a my tu czekamy na dobre wieści od Ciebie
No i zaglądaj do nas

pierniczku ja zaopatrzyłam sie w garnek do gotowania na parze ze stali nierdzewnej, z dwoma nakładakami i potrójnym dnem Potrawy przyrądzane w ten własnie sposób, czyli na dnie jest woda, a na nakładkach miesko, rybka, warzywka, ktos nawet ziemniaki tak gotował Taki sposób powoduje, że potrawy oprócz tego że są smaczne i dietetyczne to dodatkowo zachowują wile składników odzywczych, które traci sie podczas tradycyjnego gotowania.
Ja się troszke rozglądałam i wiem, ze są rózne pojemności tych naczyń, od 2,5 l-do 9 l. Ja wybrałam 6,5, mam nadzieje, ze będzie odpowiedni.
I kupiłam go przez allegro za 70 zł.+przesyłka. W sklepie AGD u mnie są ponad 100 zł., więc oszczędność jest.
Najlepsze pewnie byłyby Zeptera, ale ja kupiłam niemieckiej firmy HĂśffner-mniej znana a dlaczego ma być gorsza

motylku ja niestety nic nie wiem na temat tych leków, ale bardzo Cię podziwiam za wytrwałośc, bo ja pewnie na Twoim miejscu myslałabym juz tylko o invitro Na pewno warto zapytac o zdanie innego lekarza, chociaż wypowiedź pierniczka na pewno dała Ci duzo do myslenia...

Dzisiaj nasza Tinka ma zabieg usuniecia torbieli Tinko mysle o Tobie i zyczę szybkiego powrotu do zdrowia

Kasia wstawaj spioszku NM nacieszysz się póxniej, my tu żądne wrażeń co u Ciebie

1. (Kilka zdań na temat swojego dorobku z tej kategorii)
Ceramiką zajmuje się od niedawna. Do tego fascynującego zajęcia natchnęła mnie żona, która przeskrobała zmywakiem na wylot moje ulubione garnki ze stali nierdzewnej...

2. (co do tej pory robiłem/am - portfolio
Gdzie można obejrzeć - galeria zdjęć)
Jak narazie trudnię się ręcznym wyrabianiem garnków i wazonów.
Moje prace można obejrzeć na moich wystawach w Galerii X w mieście X, albo w galerii zdjęć pod linkiem w moim opisie
3. (Gdzie można je kupić?)
Bezpośrednio w galerii X, albo moge wystawić na akcjach internetowych, w razie zainteresowania

To jest przykład ogłoszenia, które każdy twórca może umieścić w odpowiednim wątku na forum.
W ten sposób każdy będzie mógł prowadzić w swoim temacie dialog z potencjalnymi klientami, albo po prostu zainteresowanymi

Pozdrawiam,
Paweł Sawicki

Cześć Dziecinki! Spokojnie, spokojnie, w ten sposób mówił wczoraj kolega gdy nas opuszczał Chociaż bardzo starał się mówić wyraźnie. A to wywalanie, to tylko mój sarkazm nieujażmiony, bo nie lubię gdy jest za słodko, co pewnie zauważyłyście
JA_TO_JA opis wypadku dość groźny, a skutki jeszcze gorsze skoro nie zauważyłaś, że 2 razy nam o tym pisałaś. Martwić się o Ciebie? Nie zmienia to faktu, że jesteś niesamowitym Ludziem Ciesz się, że masz z kim tak szaleć po lasach. I to ognisko.... i ratowanie rannej.... Ale za lodówkę to masz kopa
GOSIA uwielbiam Twoje zdjęcia Pogratuluj synowi
W ostatnim "przekroju" jest artykul o angielskich nastolatkach, a właściwie o przemocy, której doświadczyło ok.90% z nich. Trochę mnie to zmartwiło, bo właśnie pomyślałam o Twoim synu. Może niepotrzebnie przesadzam, bo przecież mieszkacie w trochę mniejszej miejscowości
STEFUNIA głowa do góry. Jak to mówią dziewczyny na forum: jedno potknięcie nie oznacza, że masz przestać iść. Nieporozumienie powinno się wyjaśnić
NIKA ja też myślałam, że te panele więcej czasu Wam zajmą
No i brawo za pozytywne podejście do jutrzejszej wizyty
RENAT ja też nie mam takiego garnka Widziałam takie zwykłe ze stali nierdzewnej z wkładką. Są też parowary (chyba) moja bratowa ma takie urządzenie i jest zadowolona, ale szczegółów nie znam
MARIANNAA może po prostu powiedz jej to samo co nam? Pewnie to trudne, ale Twój przykład może do Niej najbardziej przemówić. Trzymam kciuki
KIKIM witam! masz rację, sama siłownia nie daje efektu schudnięcia.
Ja się dzisiaj dzielnie trzymam. Wczoraj, jak na improwizowaną imprezkę, też nie było źle

hmmm...udało mi sie kiedyś przypalić ukochany garnek mojej żony w akcie desperacji i rozpaczy potraktowałam go najbardziej żrącym świństwem, jakie było w domu, czyli kretem do udrażniania rur poskutkowało rewelacyjnie (ale nie polecam tego do teflonu - garnek był ze stali nierdzewnej)

Eveline, jestes cudna i boska DZIEEEEKI
Ale jeszcze nie dam ci spokoju :
-pralka
-suszarka na naczynia (najlepiej w nowoczsnym stylu)
- duzo sprzetow do kuchni ze stali nierdzewnej (garnki, chlebaki itd.)
pulka na buty do holu
-duzo porozrzucanych butow i jakies porozrzucane ubrania/bielizna

Suchy, takie rzeczy to możesz dostać na parapetówie
Ale rozumiem Cię, bo z wami facetami tak już jest, że sami nie wiecie, co chcielibyście dostać, bo jak nie Subaru, to co?
A za to biegacze, to tylko ciuszki do biegania by chcieli.
A ja tam wolę czekoladki, batony, m&m"s, takie malutkie, przyziemne, skromne zachcianki


Na parapetowe to juz chata bedzie odstawiona i wykonczona na maxa:) wtedy poprosze o:

- odkurzacz
- robota kuchennego
- komplet garnkow ze stali nierdzewnej przystosowany do plyty indukcyjnej
- zestaw talerzy, szklanek, kieliszkow, sztuccow
i takie tam...




Na parapetowe to juz chata bedzie odstawiona i wykonczona na maxa:) wtedy poprosze o:

- odkurzacz
- robota kuchennego
- komplet garnkow ze stali nierdzewnej przystosowany do plyty indukcyjnej
- zestaw talerzy, szklanek, kieliszkow, sztuccow
i takie tam...


Lepiej nie mniej wszystkiego na cycuś glancuś, bo po parapetówie może być znowu mały remont.
Cały urok parapetówki jest wtedy, gdy odbywa się w pustych ścianach na kartonach.
A robot kuchenny to po Ci ? I tak nie gotujesz lepsza była by mikrofala
Mam pomysła. Na biegu w Gdyni zawsze dają takie różne bajery ze sprzętu. Trzeba coś wygrać i problem z głowy.

Mnie prawie cała sobota minęła na różnych zakupach i porządkach. Potrawy świateczne przygotowywane będą dopiero we wtorek i w samą wigilię. Ale musieliśmy kupić garnki i patelnie dla potrzeb płyty indukcyjnej, gdyż wszystkie co mieliśmy, mimo iz ze stali nierdzewnej nie były jednak ze stali magnetycznej ( nawet Zepter kupiony przed laty ) i tym samym zupełnie nieprzydatne. Nie wyrzucimy ich jednak, bo w piwnicy w pralni mamy obecnie tą kuchenkę z płytą gazową, co poprzednio była w kuchni. W razie więc natężenia ruchu świątecznego i imieninowego, będzie tam uruchomiona kuchnia zapasowa. Oczywiście pralnia również wymaga remontu, ale to już później. Tak więc na razie póki co nie inwestuję tylko wydaję środki płatnicze na cele jednak konsumpcyjne. To tylko tak tytułem sprostowania do żartobliwej zresztą wypowiedzi Kiry. Pogoda dzisiaj u mnie mokra i śniegu nadal brak.

no yapie, zdradź wreszcie jakie jest to Twoje prawidłowe tłumaczenie?

no dobra, nadejszła ta wiekopomna

otóż mianowicie, za górami i lasami, dawno, dawno temu było tak, że stawiano na placu gilotynę i obcinano ludziom głowy. ten ziutek, który obsługiwał maszynerię, nazywał się z angielska "blade runner"
w tym kontekście angielski tytuł filmu ma spory sens - kolega Deckard był właśnie takim "cynglem", "terminatorem" (slang jak najbardziej na miejscu), który "załatwiał" (retire) "skóry"
Polski tytuł ("Łowca androidów") nie jest zupełnie nietrafiony, jest po prostu zgrzebny, taki siermiężny jak gliniany garnek porównany z podobnym funkcjonalnie naczyniem ze stali nierdzewnej


otóż mianowicie, za górami i lasami, dawno, dawno temu było tak, że stawiano na placu gilotynę i obcinano ludziom głowy. ten ziutek, który obsługiwał maszynerię, nazywał się z angielska "blade runner"
w tym kontekście angielski tytuł filmu ma spory sens - kolega Deckard był właśnie takim "cynglem", "terminatorem" (slang jak najbardziej na miejscu), który "załatwiał" (retire) "skóry"
Polski tytuł ("Łowca androidów") nie jest zupełnie nietrafiony, jest po prostu zgrzebny, taki siermiężny jak gliniany garnek porównany z podobnym funkcjonalnie naczyniem ze stali nierdzewnej


yapp, no nie przesadzaj
biorac od uwage FABULE to Lowca androidow jest trafiony jak najbardziej
Polskim okresleniem tego gostka byly KAT, ale sadze ze w tym kontekscie rowniez by nie znalaz uznania.

I moze nich to bedzie dla Ciebie i innych przykladem ze nie ma sie co omagac DOSLOWNYCH tlumaczen bo ze wzgledu na inne uwarunkowania kulturowe okaza sie zupelnie od czapy.

Dzisiaj ( 19.01.2008) odbyło się kolejne oraz pierwsze w nowym roku posiedzenie Komisji Międzyzakładowej. Po podsumowaniu mijającego miesiąca, tematem posiedzenia była oczywiście polityka płacowa na rok 2008, tak w Koksownii jak również w "spółkach córkach", nie będe szczegółowo opisywał sytuacji w poszczególnych spółkach ( za wyjątkiem "Spedkoksu" gdzie podpisano porozumienie dotyczące dodatkowego odpisu na ZFŚS oraz ZRM- gdzie podjęto wiążące zobowiązania dotyczące również ZFŚS),oraz przeprowadzonych dyskusji, ponieważ w każdej wygląda podobnie a oczekiwania płacowe na tym samym poziomie.
Kolejnym wątkiem posiedzenia było ustalenie :

08.03.2008r :Upominków " Z okazji Dnia Kobiet" dla "pięknieszej" części naszego związku- w tym roku , coś ze sprzętu AGD( nierdzewny 4 litrowy garnek ze stali szlachetnej z podziałką)

28.03.2008 r: Walne Zebranie Delegatów NSZZ "Solidarność" przy Koksowni "Przyjaźń" , tym razem będzie to sesja wyjazdowa - zbiórka w/w dniu o godz.7.15 przy obiekcie 005.( Niegowonice k/ Łaz)

09.05.2008r: Uroczyste obchody "Dnia Hutnika" - w nich "V Karczma " - tradycyjnie w Hali Sportowo-Widowiskowej w Olkuszu.

Po wolnych wnioskach , nastąpiło zakończnie posiedzenia.
Pozdrawiam dnia Czw 21:51, 17 Sty 2008, w całości zmieniany 4 razy

Kiaro , tak w skrócie , koszerne znaczy ...czyste , cała ta koszerność to nic więcej jak " tylko " zasady higieny .
oczywiscie obowiazuja okreslone sposoby " mycia " w tym mycia siebie samego .
Widziałaś takie różne naczynia ze stali " nierdzewnej " , miseczki , miski , garnki ? , to własnie pomysł ... " Izraelski " ułatwiający koszerowanietakich naczyń , to nic że nie nadaja się do mikrofalówki .
Podczas mycia , " koszerowania " takich cudeniek , podobnie jak podczas wizyty w mykwie / to też jest ...koszerowanie , tyle ze człowieka / trzeba wypowiadać odpowiednie modlitwy i " zaklęcia " .

wracając do tematu B 747 i innych samolotów , Żydzi uznali że maszyny sa ...brudne , lataja nimi brudasy , dlatego domagaja się ich ...koszerowania , czyli poprostu umycia przed lotem z ...Żydami .
Niby śmieszny temat ale to nic innego jak ...rasizm .
Poprostu oni pragną powrotu dawnych rasistowskich zasad , segregacji itp . Być moze ich przywódcom religijnym własnie tego brakuje .
Przesladowania religijne jednak ...wzmacniaja religię , chrzescijaństwo jest tego najlepszym dowodem . Także KK w PRL-u .
Odwrotnościa koszerności jest ...usunięcie Żydów z miast i środków lokomocji .
Mam szczera nadzieję że chyba nie o to chodziło idiocie który to wymyslił .

Ja kupiłam do kuchni prawie wszystko firmy Tescoma i jak dotąd wszystko bez zarzutu. Jestem bardzo zadowolona z mojego wyboru. Garnki ze szlachetnej stali nierdzewnej z podwójnym dnem, świetnej jakości noże(i przez na razie rok użytkowania nie trzeba było ich ostrzyć)
http://www.skleptescoma.pl

Posiadam garnki "no name" kupione w jakimś supermarkecie. Oferta była niezwykła, bo garnki były w cenie emaliowanych, a w całości są wykonane ze stali nierdzewnej z grubymi sciankami i bardzo grubym dnem. 3 lata temy wydałem jakieś śmieszniutkie pieniądze, a słuzą mi do dziś i niewiele widać oznak zużycia.

... niestety nie wiem co w "garnkowej" sprawie doradzić i jakie są trendy w tym temacie ...
... osobiście używam garnków "Tramontino" ze stali nierdzewnej i o grubym dnie z rączką również stalową (duuuży komplet wraz z miskami z takiej samej stali) - stale tych samych już od 10-12 lat i jakoś nie mogę ich zmarnować ,
pozdrawiam serdecznie

Chciałam powiedzieć ,że jest to temat bardzo przydatny:)

Sama mam teraz dylemat. Chciałbym kupić noże... już się zdecydowałam,że będą to noże kute. Noże które chcę kupić muszą dobrze leżec w dłoni, niestety noży firmy Rist i Stalgast nie mogę wziąść do ręki by sprawdzić jak leżą a w ciemno nie chcę kupować.( nie mieszkam w Warszawie)

Ostatnio będąc w Selgorosie, widziałm noże firmy Berghoff - kute, z drewnianą rączką leżą w dłoni jak ulał. koszt około 200zl obok leżały prawie identyczne noże firmy AMBITION model TITANIUM cena około 120zl
Teraz mam dylemat, na oko oba komplety noży wyglądały prawie identycznie, kute z drewnianymi raczkami, super leżą w dłoni. Sprzedawca namawiał mnie do zakupu noży tej mniej znanej firmy. Teraz jestem w kropce:P
Czy polować na Berghoffa, czy wziaść noże Ambition? Może to ta sama firma je robi? tak jak Kamis robi musztarde Carrefour?

http://www.allegro.pl/item220592335_noz_do_pieczywa_kuty_ambition_titanium_20_cm.html

Może wyglądam na sknerę...ale w tej chwili przy małym dziecku 80 zł to dla mnie znaczna różnica a noże musza być doberj jakości.

To samo dotyczy garnków.. dostalam komplet garnków ze stali NIERDZEWNEJ ( NIERDZEWNA CHYBA TYLKO Z NAZWY) firmy Hoffner,
po roku użytkoenania, 1 pękł, 2 zardzewiały w środku 3 odpada raczka...

W sklepach jest tyle różnych firm, że nie wiem którą wybrać i jak rozpoznać dobrą jakość i nie przepłacac za nazwę firmy?

I jeszcze te nazwy podobne do siebie.. Bergfoff, Bergner, Hoffner..


1. Garnki „Ingenio ekskluzywne”, z odłączaną rączką, zajmują mało miejsca w szafce, lodówce czy zmywarce, plastikowe pokrywki umożliwiają przechowywanie potraw w lodówce, 399,99 zł/zestaw 9 części, Tefal

2. Kolorowe puszki z pokrywką TRIPP, wymiary 7x6x12 cm (0,4 l), 10x7x16 cm (0,9 l) i 12x8x18 cm (1,4 l), 12,99 zł/3 szt., Ikea

3. Stalowe mydło „Sapo” firmy Blomus usuwa z rąk uciążliwe zapachy warzywi mięsa. Wymiary 6x11x3 cm, 49 zł, www.fabryka form.pl

4. Czajnik z gwizdkiem „Calorius” firmy Bodum. Spód czajnika wykonany z polerowanej stali nierdzewnej, a góra z przezroczystego tworzywa sztucznego. Rączka z plastikową nakładką, nie nagrzewa się, 349 zł, www.fide.pl

5. Forma z serii FlexiLight firmy Lurch z platynowego silikonu. Odporna na temperaturę od -60 st. C
do +260 st. C, można ją myć w zmywarce i podgrzewać w mikrofalówce; jest elastyczna – można ją zwinąć, średn. 22 cm, 49 zł, www.fide.pl

6. Toster z kwiatkiem, projekt PT, Holandia, wypieka wzór kwiatka na grzance, 7 stopni grzania, szufladka na okruszki. Wymiary 13x15x22 cm, 107 zł, www.indygo.pl

7. Pojemnik na pieczywo firmy Eva Solo, boczne ścianki ze stali nierdzewnej, górna część z elastycznego tworzywa. Metalowa listwa zamykająca zapewnia świeżość zawartości, 409 zł, www.fabryka form.pl

O widze ze dr ki-kun ma dobry wglad w te zwiazki. No ale chyba moj zwiazek z Jin'em ma sie dobzre, ne? A moze nie wiem o czyms... no szczerze mowiac, to co moje slodkie bejbe robilo w Stanach przez pol roku nie za bardoz sie orientuje... no ale zwiazke to w kocnu zaufanie, milsoc, wiernosc, patelnei, walki do ciasta, wykrywacze klamst itp.

ahahahhaha.... no polecam zestaw wałków z ćwiekami i garnki ze stali nierdzewnej

Miakuś zazdrosny mężczyzna (a to Twój nażyczony nie zapomninaj!! ) jest zdolny do wszystkiego

Nikita, pierwsze słyszę ale metal metalowi nierówny. Może chodziło o miski ocynkowane, bo takie kiedyś wiadra były ?? Moje sucze mają i plastikowe michy i ze stali nierdzewnej, zreszta mamy też takie garnki, w których i psom i nam gotuję może też szkodzą , kto wie , ja

Przypalenie potrawy oraz strata energii wynika z praw fizyki, które zakładają, iż materiał znajdujący się na dnie garnka rozpręża się. Rewolucyjne dno firmy BergHOFF z pozytywnym skutkiem podważa te prawa natury. Specjalna konstrukcja, składająca się z warstw stali nierdzewnej, aluminium, żelaza i miedzi, powoduje, iż podstawa garnka podczas gotowania pozostaje płaska oraz że cały czas ma ona styczność z kuchenką.

Budowa dna opiera się na następujących zasadach:

* ciepło szybko przenika w dno poprzez warstwę miedzianą
* w kontakcie z warstwą żelaza (zły przewodnik ciepła) ciepło zostaje równomiernie rozprowadzone, również na boki
* wnętrze dna ogrzewa się w tym samym czasie co części zewnętrzne, zużywając na ten cel minimalną ilość energii
* dzięki specjalnej konstrukcji ciepło w bardzo krótkim czasie zostaje rozprowadzone po całej powierzchni. Z tego powodu nie ma możliwości, aby potrawa przypaliła się na środku garnka
* aluminium znajdujące się w dnie garnka w idealny sposób wypełnia brzegi, unikając tym samym powstawania pustych miejsc, w których mogłyby zbierać się pozostałości jedzenia

Tym razem zestaw do tradycyjnego fondue - mięso, sery, warzywa... Proponowany zestaw składa się z : garnka z podstawką, palnika, 6 widelczyków, których końce są oznaczone innym kolorem aby zawsze moża było znaleźć własny, oparcia dla widelców w postaci pierścienia. Całość wykonana jest z polerowanej stali nierdzewnej.
Sagaform - Bar - zestaw do fondue dla 6 osób znajdziecie w sklepie internetowym www.razdwatrzy.net doskonały na prezent lub upominek.

a więc z samym alkoholem to o reakcje się nie obawiam szczerze nie syczałem o kompleksie etylo-glinowym więc raczej nie chodzi o reakcje chemiczną po prostu jony Al(III) są bardzo reaktywne i tworzą z wodą tetra-hydro kompleks glinu to może być przyczyna tego posmaku, a problem Janki-19 no cóż nic Ci nie da wstawienie maceratu do garnka z stali nierdzewnej bo i tak mieszanina par alkoholu, olejków eterycznych i wody będzie miała kontakt z pokrywą glinową a jak wiadomo pary są bardziej reaktywne (nie w każdym przypadku ale w tym akurat tak) wiec takim sposobem po prostu dłużej będziesz nagrzewał macerat a efekt będzie ten sam, nie mam pojęcia jak związki glinu wpływają na organizm ludzki, ale chyba nie jest źle bo jest to metal powszechnie stosowany w przemyśle spożywczym. Na Twoim miejscu spróbowałbym bez żadnych kombinacji po czym posmakuj jak wyszło jeśli wyczujesz posmak metaliczny rozcięcz swój absynt wodą mineralna zawierającą duże ilości jonów potasu i sodu, które są bardziej reaktywne i powinny wypchnąć Ci glin z hydro kompleksu woda zawierająca duże ilości jonów jest dostępna w tych punktach ze „zdrową wodą”, u mnie jest koło szpitali nie wiem jak u Ciebie, ale lojalnie uprzedzam że jak dodasz takiej wody do stężonego alkoholu całość Ci zmętniej po jakimś czasie osad opadnie na dno i będziesz to musiał przefiltrować ale powinieneś się tym sposobem pozbyć zanieczyszczeń związanych z glinem jak i innymi metalami więc warto się tak pobawić mam nadzieje że pomogłem:)

Poszukuję fajnych i oczywiście niedrogich garnków. Najlepiej by mi odpowiadał kpl. typu duży+mały garnek i pokrywka-patelnia,wszystko razem zamykane-czyli krótko mówiąc-MENAŻKA
Jedyną sensowną,jaką mi się udało znaleźć wytropiłam w sklepie harcerskim: http://www.4zywioly.pl/index.php?do=products&navi=08,02&id=67
Kurcze,czemu naczynia ze stali nierdzewnej są takie drogie
...aaa,jeśli wyszukaliście gdzieś jakiś zgrabny niezbędnik to też chętnie obejrzę

Szukałem, nie znalazłem, więc zamieszczam.

Składniki:

Masło - ilość według potrzeeb. Ja robię z 4 kostek.
Tylko uważajcie, żeby nie był to tzw. produkt mleczny do smarowania. Wygląda jak stare malo Extra jeszcze z komuny. Biały papierek, czerwone i granatowe napisy.

Przepis:

Masło wkładamy do garnka. Koniecznie stalowy, nierdzewny. Rozpuszczamy i na wolnym ogniu, tak, żeby się nie gotowało, ale tuż przed, trzymamy ok 1/2 godz.
W efekcie otrzmujemy jasno żółty płyn, klarowny i przejrzysty. Możemy lekko podgrzać, co spowoduje odparowanie resztki wody z pływających śmieci.
Odcedzamy jedno od drugiego. Ja tego nie robię, bo trzeba by przez płótno itp. Po prostu ostrożnie zlewam do słoiczków, odstawiam do opadnięcia i wypłynięcia resztek. To z wierzchu zbieram łyżką a masło delikatnie przelewam do drugiego słoika.
Słoiki chowamy do lodówki, gdzie ghee może stać sobie ok. 3 miesięcy.

Zastosowanie:

Ghee używamy do smażenia w bardzo wysokich temperaturach. nie pali się

Pozdrawiam
Jacek.

P.S. Dzisiaj chyba trochę zrobię z tego co tutaj nazywa się masłem zobaczymy co wyjdzie. Pokażę fotki :

Może wtrącę „trzy słowa”
Efekt kuchenki wymaga garnka który ma stalowe dno, czyli nie nadają się popularne garnki, nawet te z grubym dnem bo tam zaprasowana jest płyta aluminiowa a reszta z e stali nierdzewnej.
Zasada kuchenki indukcyjnej jest prosta, pod płytą ze szkła kwarcowego znajduje się cewka elektryczna go której doprowadzony jest prąd zmienny o wysokiej częstotliwości.
Garnek, a raczej jego dno działa jak zwarta cewka w związku z czym wytwarza się ogromny prąd który w tym przypadku powoduje wydzielanie się ciepła.
Dlatego dno garnka musi być stalowe i w dodatku magnetyczne.
Prosty test czy nadaje się garnek do tej kuchenki – zbliżyć magnes, jak się przyklei to OK., jak nie to znaczy że się nie nadaje.
Szynkowarki najczęściej wykonane są z aluminium czyli materiał niemagnetyczny w związku z powyższym nie będzie się nic działo.

To samo co wyżej, ale w skrócie
Jeżeli użyjesz prawidłowego garnka do którego dna przykleja się magnes, to spokojnie możesz do niego wsadzić aluminiową szynkowarkę – lub każdą inną do której z kolei nie przyklei się magnes.
Powodzenia na obczyżnie

Po zapoznaniu się z Twoimi zdjęciami na Twojej stronce, zakupiłem takie same miski ze stali nierdzewnej. Mam kilka wielkości, świetnie się w nich pekluje i nie tylko. Do peklowania boczku używam kamionkowego garnka który jest wysoki i o małej średnicy, Do szynki mam plastykową wanienkę.
Pozdrawiam
Papcio

Ciekawa dyskusja, podlaczam sie do tematu bo rowniez planuje zastapienie mojej metalowej szafki czyms bardziej pojemnym. Obecnie posiadam grzalke 2500 W na ktorej stawiam tacke ze zrebkami. Zrebki czesto potrafia sie zapalic nie mowiac juz o tym, ze po 2 -3 godzinach wedzenia, kiedy wsad i wedzarka sa juz ngrzane, tlace sie zrebki podnosza temperature nawet o 10 stopni. Wlasnie dlatego tez chce oddzielic dymogenerator od wedzarni. Toshiba piszesz, ze ty sypiesz do garnka 1 kg i to starcza na 4h wedzenia.
Jaki garnek stosujesz ( ze stali nierdzewnej ?, bardzej wysoki czy plaski? ) Czy po zatleniu sie zrebek nadal podgrzewasz?

Obenie mam takie cos:


Świerszcze i koniki polne usmażone smakują jak skwarki. Są tłustawe i chrzęszczą w zębach. Ale wszystkie szkoły surwiwalu podają, by smażyć je bez tłuszczu na teflonowej patelni lub garnku z stali nierdzewnej. Koniecznie z przykrywką lub o wysokich ściankach, by nie pouciekały. Bo biedne koniki próbują uciekać jak tylko zrobi im się ciepło w łapki.

Co do owoców morza, to próbowałam wielokrotnie. Kilka razy w Polsce i za każdym razem były paskudne i zbierało mi się na wymioty. Przyjęłam jednak wersję, że tutaj może faktycznie nikt nie umie ich przyrządzać i podawać. No i... nie ma szans, by były świeże. Próbowałam zatem w kilku państwach (trzech! ) basenu Morza Śródziemnego. Niestety, wrażenia te same: to jest OCHYDNE!!!!

Jadłam kiedyś kurczaka w czekoladzie. I o ile nie lubię mięs na słodko, tak to było fajne. Z tym, że skorupka czekoladowa była z czekolady bezmlecznej. Co dla mnie było minusem, ale po spróbowaniu się przełamałam. Smakowało naprawdę fajnie.

Kiedyś byłam na przyjęciu, gdzie pan domu właśnie wrócił z Japoni. Podano tam czekoladowe groszki. Po sprzątnięciu ich przez gosci nasi gospodarze przyznali się, że były to mrówki w czekoladzie. Ale ja zdaje się, ze na tą potrawę się nie załapałam. Choc nie pamiętam już jak to było.
Pamiętam natomiast ktoś w Polsce produkował czekoladowe groszki nadziewane marchewką. Ot, kostki owego warzywa suszone i oblane czekoladą. Smakowało nawet, nawet...

Sama nie podejrzewałam, że jednak coś mogę mieć do powiedzenia w kwestii "nietypowe potrawy"... Ale jak tak głębiej sięgnąć w pamięć...

Obecnie jest to mój ostatni problem- jak go rozwiąże to w końcu będę miał wszystko czego potrzebuję.

Jakich naczyń używacie w terenie do przyrządzania posiłków na ognisku?
Poszukuje najlepszej opcji. Ma to być tzw. sprzęt luksusowy- czyli na wypady w większą ilość osób. Ma umożliwiać przyrządzenie konkretnego posiłku.

Samu całkowicie sobie radzę z kubkiem stalowym i sporą stalową puszką ale chodzi mi tu o odrobinę wygody i możliwość przyrządzenia dużego posiłku w krótkim czasie.

Wymagań mam kilka:
1. stal nierdzewna- nie lubię aluminium
2. patelnia lub coś w tym stylu
3. jakiś garnek a najlepiej dwa na zupę/ gulasz
4. musi mieć możliwość powieszenia nad ogniskiem
5. oczywiście najlepiej jak będzie to wszystko ładnie wychodziło jedno do drugiego co by miejsca jak najmniej zajmowało
Więcej grzechów nie pamiętam...

Macie jakieś pomysły? Opiszcie co Wy nosicie.

Według zabobonów noży nie daję się w prezencie, trzeba za nie zapłacić. Nawet jak mi mama kupiła gdzieś przypadkiem nożyki do warzyw Solingen to musiałam jej grosza zapłacić . Taka z niej zabobonna kobitka. A sztućce dobra rzecz. Fajnie jest dostać jeszcze jakieś specjalne sztućce, np do ryb, do ciasta, do sosu, zupy itd, bo takich rzeczy się raczej samemu nie kupi, a fajnie mieć. Ja bym jeszcze pomyślała nad jakimś fajnym serwisem naczyń albo garnkami (takie fajne zestawy tefala za około 300 zł widziałam i zamierzam sobie kupić- nie inginio, bo tamte są z powłoką, tylko jakieś ze stali nierdzewnej).

Czy ktoś spotkał się z alergią na nikiel, chrom? Mam to paskudztwo, od lat nie noszę zegarka, bo pod nim robi mi się czerwony strup. Ostatnio skojarzyłem z tym powstawanie czerwonych, bolesnych plam na brzuchu w okolicy klamry od paska i na nosie, kiedy urwą mi się nanoski okularów. Najgorsze, że pół szczęki mam wypełnione amalgamatem; dziąsła krwawią mi od wielu lat, od wielu lat mam "nadwrażliwe zęby" i ogólny dyskomfort. Zanim dostanę się z tym do alergologa, dużo wody jeszcze upłynie.

Czy ktoś wie, co w takim wypadku można zrobić? Chodzi mi o zęby i o wszystko inne, np. jak to jest z gotowaniem (w garnkach ze stali nierdzewnej vs emaliowanych). Aha, dodatkowo nie mogę brać najpopularniejszych antyhistaminików, bo wszystkie są skażone mlekiem, a ja jestem na diecie bezmlecznej/bezglutenowej. Czy ktoś zna jakieś nieskażone antyhistaminiki?

Dz. Z paskiem sobie poradziłem na razie tak, że znalazłem jakiś taki, który na metalowe części ma naszyte paski skórzane. Miałem szczęście na niego trafić gdzieś w lamusie . I zacząłem nosić podkoszulek wpuszczony w spodnie, czego nigdy wcześniej nie robiłem.

Ale co z jedzeniem? Znalazłem co prawda w sieci wykazy produktów zawierających dużo niklu, więc odradzanych ludziom z alergią. Problem w tym, że wobec moich licznych innych alergii, potężnych i uniemożliwiających objawów nietolerancji glutenu i kazeiny, dyskomfortu gastrycznego po większości pokarmów itp., zostanie mi chyba przejść na odżywianie pozajelitowe . A garnki? Podobno nikiel uwalnia się do roztworu w środowisku kwaśnym. I występuje np. w normalnej stali nierdzewnej, jako zanieczyszczenie.

Czy istnieje może jakaś reakcja charakterystyczna pozwalająca wykrywać jony niklu w warunkach domowych, tak jak jodyną można wykrywać skrobię?

Ehhhh...

o wkładach i ich ułożeniu było pisane już kilkadziesiąt razy..
ba.. w art o budowie kubełka napisałęm jakie sa najważniejsze wkłady i ich najlepszą kolejność usytuowania.

no cóż dla nie czytających napiszę jeszcze raz..

podstawowe (firmowe ) wkłady to biobale, ceramika , gąbka i najlepiej w takiej kolejności je ułożyć w filtrze(odwrotnie niż standartowe ułożenie) co owocuje długim okresem pracy bez konieczności częstego mycia zapychającej się gąbki. W filtrze zasadniczym głównie stawiamy na filtrację biologiczną i dlatego bibali czy keramzytu powinna byc jak największa ilość.

Wkłady chemiczne - węgiel czy żwirek amonowy niestety trzeba po pewnym okresie (to zalezy od zanieczyszczenia wody) wymienić na nowe i ich stosowanie zalecam przy małych akwa.

Jeśli chodzi o pre filtry tu już mamy znacznie większe możliwości zastosowania niestandartowych wkładów takich jak plastikowe czyściki do garnków i też ich metalową odmianę. Oczywiście biobale jako pierwsze ktore ze wzglęgu na swoją specyficzną budowę "jeża" wchłoną ogromne ilości grubego syfu, następnie plasikowe szorowaczki które już mają mniejsze oczka i dodatkowo stawiają bardzo mały opór przepływu wody, jako trzeci wkład ja zastosowałem metalowe szorowaczki (stal nierdzewna- więc spoko nie zardzewieją) które stanowią już bardziej zbity wkład na którym osadzają się najmniejsze częstki syfu....

Kiszona kapusta
Skladniki:

* 4 1/2 kg białej kapusty, poszatkowanej
* 1/2 szklanki i 4 łyżeczki niejodowanej soli

Sposób przygotowania:

* Połączyć w naczyniu z nierdzewnej stali 4 szklanki kapusty z 1/4 szklanki soli i odstawić na 1 godzinę.
* Przełożyć nasołoną kapustę do dużego glinianego garnka. Dodać pozostałą kapustę i solić warstwami, pozostawiając 8�10 cm wolnej przestrzeni pod przykryciem. Docisnąć kapustę małym talerzem, kładąc nań odważnik lub kamień o wadze 1 kg. Przykryć folią i dokładnie zawiązać.
* Odstawić garnek w ciemne, chłodne miejsce, o temperaturze nie wyższej niż 20°C. Kapusta zacznie fermentować dopiero po 7-10 dniach. Pozostawić ją na 4�6 tygodni.
* Po tym czasie przełożyć kapustę wraz z powstałym sokiem do dużego rondla. Zagrzać na średnim ogniu. Przełożyć kapustę do wygotowanych szklanych słoików i zalać odrobiną soku. Słoiki przykryć wieczkami i gotować we wrzątku 20 minut. Dokręcić wieczka i odstawić w chłodne miejsce. Tak przechowywana kapusta nadaje się przez rok do spożycia.

Uwagi:

Proporcje na 1 kg kiszonej kapusty

Polecam kiszona kapusta świetnie wpływa na nasze jelita....

widzę w swojej odpowiedzi chęć rozładowania PMS-a

tak zupełnie poważnie, nie bez znaczenia jest rodzaj naczynia

najgorsze są garnki ze stali nierdzewnej, Metal- rozpraszajaca energia, sprawia, zę potrawa nie daje nasycenia

ideałem jest garnek emaliowany, na zewnątrz czerwony, w
środku czarny. generalnie, emalia.

[ Dodano: 2009-01-26, 21:42 ]

A ile może kosztować taka patelnia tytanowa?

Patelnia tytanowa w wielkości jak na naleśniki kosztuje ponad 100 zł. Są one drogie, ale z tego co słyszałam są dobre i zdrowe. Jak na razie to miałam szczęście i używałam patelni tytanowej parę razy i nic mi się nie przepaliło.
Natomiast z garnków, to lubię ze stali nierdzewnej, nic mi się nie przepala.

[ Dodano: 2009-02-12, 00:01 ]

[To może teraz odstąpisz mi te, które masz na samochodzie i zastąpisz je "Zelmotami"
Pozdrawiam


Hmmm... chyba znowu wyrazilem sie nieprecyzyjnie...

Zewnetrzne, bo 125-tka ma 4 reflektory glowne/przednie.
Wewnetrzne sa wylacznie dlugimi (szosowych), zas te skrajne maja funkcje krotkich (drogowymi) i dlugich.

Ale jedne i drugie montuje sie w tzw. garnku, ktory ukrywa atrapa z nierdzewnej stali, potocznie i dla ulatwienia zwana 'chromowana'. Krotko mowiac, sa to Jego oryginalne lampy - fabryczne.

Nie martw sie Sebaa, za rok w Szwecji na Ronneby kupisz zapewne lepsze od moich. A ja kupie gramofon w dobrej cenie...

Co do ilosci luxow wytwarzanych o zmroku przez dodatkowe dalekosiezne lampy, Tommi moglby cos powiedziec, kiedy to olsnilo go na kilka chwil w Sopocie ;)))
Podobno sa niezle, a jest to skromne okreslenie zywej reakcji Tommiego na maly pokaz laserowy ;)))

Ja również wkrótce przeprowadzam się do nowego domu. Zakup podstawowych sprzętów mam już za sobą

Powiem szczerze, że nikt z moich znajomych ani ja nie używa tych garnków.
Ale z tego co o nich słyszałam - dobre są dla osób ceniących sobie zdrowe żywienie (czyli gotowanie bez soli i tłuszczu), podobno najlepiej używać ich na płycie. Na kuchni gazowej już niekoniecznie.

Ja osobiście cenię sobie garnki ze stali nierdzewnej z grubym, trójwarstwowym dnem - nie potrzebują dużego ognia do gotowania (oszczędność gazu), bardzo długo utrzymują ciepło, łatwe w utrzymaniu czystości, nie przejmują zapachów potraw, są trwałe i ładnie się prezentują.

Moim skromnym zdaniem 3 000 zł za garnki to zbyt dużo. Dlatego nie będę Ci doradzać kupna garnków Philipiak.

A mogę zapytać, jakiej kultury są to obrzędy? Jeżeli przenieść to do Warhammera do chyba najprędzej taki pochówek zaistniałby u... halflingów. A razem z miodem wrzucaliby garnki i komplety ze stali nierdzewnej

A co sądzicie o oddawaniu czci zmarłym przodków wśród krasnoludów? Mogliby obchodzić raz w roku jakieś uroczystości ku czci mitycznego założyciela klanu, najstarszego protoplasty. Ja bym to widział raczej jako spotkanie całego klanu w jednym miejscu, upicie się do stanu prawie całkowitej nieprzytomności i słuchania legend i opowieści o mitycznym bohaterze przez całą noc.

no to ja się dopiszę:

porządny komplet misek np. metalowych nierdzewnych np. z pokrywkami bo się przydadzą zarówno do przygotowywania jak i przechowywania żywności, można też do pracy sałatki w nich nosić

kombiwar - to taka tańsza mikrofala - piecze to to bardzo szybko i odgrzewa wszystko i do tego zdrowo bo bez tłuszczu cena około 300 zł - mam taki i sprawdza się świetnie jak jest mało osób w domu np. 2-3 i nie chce się do byle jakiego pieczenia od razu uruchamiać piekarnika

garnki teflonowe do gotowania - jak na prezent to wpisz sobie może te Tefalu z ruchomymi rączkami bo są fajne - tylko nie zwykłe ze stali nierdzewnej takie z targu np. bo do nich wszystko do dna przywiera

Jestem przed pilnym zakupem naczyń biwakowych. Zastanawiam się jakie materiał wybrać. Stal nierdzewna ma wiele zalet, ale nie wiem czy nie ma właściwości odbijających promieniowanie podczerwone i nie przedłuża procesu gotowania. Mam po prostu jeden garnek z nierdzewki i wydaje mi się, że gotowanie w nim trwa dłużej niż w innych naczyniach.

Aluminium jest niezdrowe, ale ostatnio sprzedaje się anodyzowanie naczynia i problem zjadania Al przy okazji posiłku został z grubsza wyeliminowany. Alu to mój faworyt

Tytan - nie moja półka cenowa

Podzieli się ktoś uwagami

Dzięki z góry

wszystko było spectajną akcją wywiadu o kryptonimie zl-dk, tak więc nie było szans byś się zorientowała
a tak już na serio, to są dwie prawdy o naszym studiowaniu:
a)bez tego forum byśmy sobie nie poradzili
i co najważniejsze
b)bez Ciebie Elu to byśmy w wielkim g... do dziś się czołgali, więc wielkie Ci dzięki i ukłony i kwiaty pod stopy i zestaw garnków z nierdzewnej stali i żyrafę i konia z kopytami

sto lat!!!

Przymierzam się do kupna garnków i ... no właśnie - czekam na Wasze rady . Wiem na pewno, że chcę sobie sprawić porządne gary ze stali nierdzewnej. Liczę na wskazówki osób, które mają jakieś gary już sprawdzone, a nie tylko je gdzieś widziały. Co jest dostępne na rynku - wiem (przeglądam Internet i sklepy od kilku tygodni), ale co wybrać - pojęcia nie mam . W opisach większości firm wszystko brzmi rewelacyjnie, ale jak to wygląda w rzeczywistości - z tym jest różnie. Czekam na Wasze rady z niecierpliwością - wyremontowałam całkowicie kuchnię, jutro montują mi meble i brakuje mi tylko tych garów.

Zdecydowałam się na firmę VINZER. Garnki (ORION) są ładne, z podziałką w środku, nienagrzewającymi się podczas gotowania uchwytami (sprawdzałam), nadają się do zmywarki (sprawdzałam), mają przezroczyste pokrywki, są tak ukształtowane, że tworzą przy górnej krawędzi lejki, więc ułatwiają wylewanie, odcedzanie, w pokrywkach są otwory (mniejsze z jednej, większe z drugiej strony), dzięki czemu bez wyjmowania pokrywki da sie odlać wodę (sprawdzałam), są ze stali nierdzewnej, matowe z paskiem błyszczącym w górnej części, nadają się do każdego rodzaju płyty kuchennej i ... nie wiem co jeszcze. Jak będą sie sprawdzać przy dłuższym używaniu - zobaczymy.

Bar - zestaw do fondue
Tym razem zestaw do tradycyjnego fondue - mięso, sery, warzywa... Proponowany zestaw składa się z : garnka z podstawką, palnika, 6 widelczyków, których końce są oznaczone innym kolorem aby zawsze moża było znaleźć własny, oparcia dla widelców w postaci pierścienia. Całość wykonana jest z polerowanej stali nierdzewnej.
Sagaform - Bar - zestaw do fondue dla 6 osób znajdziecie w sklepie internetowym www.razdwatrzy.net doskonały na prezent lub upominek.

To jakiś teleturniej ? Jeśli chodzi o Kubicę ...


Tak jest!! Wygrał Pan, wygrywa Pan komplet garnków ze stali nierdzewnej firmy "Cepter" oraz słodki upominek od firmy "Miś" !!

10 postów wcześniej napisałeś że to Nick jest w BMW nr 1, stąd nominowałem nieśmiało Kubicę jako kandydata na najlepszy nr 2.

My, rodzice dzieci korzystających z obiadów szkolnych jesteśmy zaniepokojeni prywatyzacją wszystkich stołówek szkolnych w naszym mieście. Nasz Pan Burmistrz wpadł na ,,świetny", dochodowy interes -oddać w ręce prywatne dożywianie naszych dzieci. Planują wprowadzić catering aby nasze dzieci jadły jakieś odgrzewane świństwa. Obecnie obiad składajacy się z zupy, II dania i kompotu oraz różnych owoców, soczków, jogurtów itd kosztuje 3,50 zł. Szkoły w ramach pomocy z Banku Zywności zorganizowały dla dzieci biedniejszych darmowe zupy i śniadania, żadne dziecko nie jest głodne. Prywatna firma nie da tego naszym dzieciom, ponieważ będzie liczyć tylko na zysk. W ubiegłym roku każda szkoła otrzymał duże pieniądze z MOPS na zakup nowoczesnego sprzętu do kuchni, zakupiono patelnie elektyrczne, obieraczki do warzyw, garnki ze stali nierdzewnej, wiadra, zlewy oraz wiele innych przedmiotów. Kuchnie szkolne są wyposażone wedłóg wymogów HACCP. Przetarg ma być ogłoszony już w maju, chodzą słuchy, że wiadomo kto go wygra i złożył już ofertę. A co z długoletnimi pracownicami ?, część napewno bedzie zwolniona, zwiekszy się bezrobocie w naszym mieście, dzieci będą głodne. Gdzie w tym wszystkim jest dobro dziecka, o którym tak głośno mówi się w mediach. Pana Burmistrza interesują tylko pieniądze i osiągnięcie zamierzonego, wymyślonego przez siebie celu. W większych miastach odchodzi się już od cateringu w szkołach bo to się nie sprawdza. Uczmy się na cudzych błędach a nie na swoich. Apelujemy o rozważenie tej kwastii. Jak można dopuścić do zniszczenia , tego co było budowane przez tyle lat?-ZANIEPOKOJENI RODZICE

No kto tam zaprzyjaźniony wygrał przetarg ?
A ja mam wrażenie, że pierwszy post jest dziełem pani zagrożonej utratą pracy w stołówce szkolnej.
Nie znam się na żywieniu dzieci, więc się nie wypowiem. Trudno mi jednak uwierzyć, że uczniowie nagle będą chodzić głodni z powodu zmiany kucharza.
Jak ktoś tak bardzo dba o właściwe odżywianie dzieci, niech usunie ze sklepików chipsy i colę a wprowadzi kanapki i wodę mineralną.


To znaczy, że kucharki nie mają prawa do obrony swojego miejsca pracy ? Czy tylko prawo do protestu mają ci co dobrze im się powodzi, ale chcieliby więcej ?
Niestety przy zmianie właściciela zaczyna się ekonomia pt., finanse i dobroć się kończy. Zniszczyć jest łatwo, ale w razie pomyłki odbudować jest bardzo ciężko.

W taki sposób wydawano pieniądze na kotłownie lokalne które po roku działania zostały zlikwidowane.
W ubiegłym roku każda szkoła otrzymał duże pieniądze z MOPS na zakup nowoczesnego sprzętu do kuchni, zakupiono patelnie elektryczne, obieraczki do warzyw, garnki ze stali nierdzewnej, wiadra, zlewy oraz wiele innych przedmiotów. Kuchnie szkolne są wyposażone według wymogów HACCP.


Brak rozumu czy marnotrawstwo ?

Cielęcina ze szpinakiem i brokułami od 9 miesiąca

-kawałek cielęciny (50-100 g)
- garść liści szpinaku
- filiżanka różyczek brokułu
- płaska łyżeczka mąki
- 2-3 łyżki mleka modyfikowanego
- sól
- pieprz
- ew. świeże listki melisy lub mięty

Mięso umyj, wrzuć do wrzącej wody, gotuj do miękkości, po czym wyjmij, posiekaj drobno ostrym nożem w poprzek włókien.
Szpinak pokrój, różyczki brokułu podziel. Warzywa podduś pod przykryciem w minimalnej ilości wody (najlepiej w garnku ze stali nierdzewnej z grubym dnem).
Dodaj mięso, wymieszaj, zapraw płaską łyżeczką mąki zmieszaną z wodą, dopraw solą, ew. posiekanymi listkami ziół.
Zdejmij z ognia. Gdy przestygnie do 50°C, rozrzedź mlekiem.

znalazłam taki przepis . Tylko nie wiem czy dziecku będzie smakował szpinak

Wiele osób często nie zdaje sobie sprawy, że przyrządzając w niewłaściwy sposób potrawy warzywne, pozbywają się witamin, które w nich występują! Powinniśmy zatem robić wszystko by do tego nie dopuścić... O roli witamin nie będę już pisać, bo pisałem, aczkolwiek bardzo ważne dla nas jest by o tym nie zapominać...

Na pewno gotując warzywa należy nie przesadzać z dodawaniem wody do gotowania... Dlaczego?? Otóż w procesie obróbki termicznej wszelkie witaminy uchodzą do wody (warzywa się zmiękczają), a tę z kolei jeśli jest w małych ilościach, idzie wykorzystać w zupie lub sosie.

Gotowanie warzyw na parze na pewno minimalizuje ubytek witamin... Ponadto jest to najzdrowsza z możliwych form obróbki termicznej.

Należy pamiętać o przechowywaniu warzyw (ogólnie żywności również) w odpowiednim miejscu (najlepiej ciemnym - nie narażonym na promienie słoneczne) i w odpowiedniej temperaturze (mrożonki w około -20 stopni lub niższej).

Odpowiednie garnki również oddziałują w pewien sposób na ubytki witaminowe... Dlatego najlepsza do przyrządzania potraw jest stal nierdzewna.

Czas oddzielający przygotowanie potrawy od jej spożycia ma ogromne znaczenie... Pamiętać należy by był on jak najkrótszy.

Najlepiej kupować warzywa świeże, które mamy zamiar spożyć na bieżąco, a nie robić zapasy na Bóg wie ile...

Żywność mrożona jest zdecydowanie zdrowsza i zawiera więcej witamin i minerałów niż ta pochodząca z puszek.

Gdy kupujemy mrożonki to najlepiej ich nie rozmrażać tylko zacząć gotowanie bez tego.

Autor: Janusz Ziółkowski (atleci.pl)


A te Zeptery to co to jest - stal, aluminium, miedz, ceramika


Stalowy nierdzewny garnek z auminiową podeszwą.


Witam chemicznych expertów...
Postanowiłem sobie na zbliżające się Święta zrobić prezent i wyczyścić
na błysk moje garnki i patelnie... Mam komplecik 'Revere Ware', garnki
są ze stali nierdzewnej z miedzianymi denkami. Mam też w tym komplecie
dwie patelnie z grubego aluminium z powierzchnią teflonową (bez miedzi).
Z tymi miedzianymi garnkami nie miałem problemu, po kupieniu specjalnej
pasty do czyszczenia miedzi garnki świecą się jak nowe. Ale to był pikuś.
Garnki nie były od spodu pobrudzone przypalonym tłuszczem jak patelnie...
Od góry patelnia jest oczywiście czysta, bo teflonowa, ale od dołu...

Normalnie - syf, tragedia!
Po tym obrazowym i naturalistycznym wstępie mam pytanko:

Jak się moi drodzy pozbyć tego przypalonego tłuszczu z dna patelni?
Jak go wyczyścić aby te aluminiowe patelnie wyglądały lepiej, czyściej?
Czy macie jakiś wypróbowany sposob na takie tłuste zabrudzenie?
Szukam środka chemicznego, który nie reagując z aluminium i nie psując
jego lśniącej powierzchni rozpuściłby ten brązowy tłuszcz którego nie
chwytają się już detergenty...
Proponowano mi już na grupie "kuchennej" (gdzie Waszą odpowiedź również
zamieście bo może komuś się przydać) "obróbkę mechaniczną" czyli zdzieranie
polerką czy inną skrobaczką brudu ale nie chcę sobie zniszczyć patelni...
Tam też, na news:pl.rec.kuchnia proponowano mi wyługowanie tłuszczu
silną zasadą (sodą kaustyczną) ale znów nie chcę sobie spatynować
lśniącego aluminium więc tego środka nie mogę zastosować...

Czy znacie coś lepszego, jakiś dobry rozpuszczalnik który poradziłby
sobie z substancją organiczną, tym tłuszczem a nie uszkodził aluminium?


No, jeżeli stały bywalec grupy nie widzi różnicy między garnkiem, a łaźnią
wodną, to już dziękuję za "fachowe" porady...
Naprawdę jak na pierwszy kontakt z grupą, jestem zdruzgotany fachowością
tej
odpowiedzi.


;-)) podałam Ci najbardziej popularny i najtańszy sposób ogrzewania
probówek.
Jeśli cchesz bardziej fachowo to użyj sobie dużej zlewki.

| A je li twa ambicja Cię rozrywa
Ktoś na odcisk dziś nadepnął?


Masz jakiś problem? Czemu tak myślisz ? ;-)))

| (oraz je li rozrywa się Twój portfel)
Oj, chyba nadepnął.


Nic o mnie nie wiesz ;-))

| to otwórz książkę telefoniczną ze zwojego rejonu (np. panoramę firm) i
szukaj
| pod hasłem "Laboratoryjny sprzęt.
Niestety zdecydowana większość sklepów oferuje jedynie drogie urządzenia,

poście mi nie chodzi.


Najprawdopodobniej masz problemy z egzystencją, część Ciebie jest w innym
wymiarze. Chcesz czegoś taniego, a jednocześnie nazywasz mnie amatorką kiedy
proponuję Ci NAJPROSTSZE i NAJTAŃSZE rozwiązanie. Skąd mam wiedzieć kim
jesteś? Dużo tu Młodych Chemików, którym niepotrzeba nawet regulacji
temperatury przy łaźniach wodnych. Mają o wiele bardziej twórczą wyobraźnię
od Ciebie.
Powiedziałeś że będzie GOTOWAŁ probówki - przyjęłam że chcesz mieć w tej
łaźni 100°C. Więc czego Ci trzeba właściwie oprócz garnka ze stali
nierdzewnej (wersja lepsza) albo emaliowanego ?? Do tego prosta kuchenka z
zakrytą spiralą i 230V w gniazdku...
Nie wiem skąd jesteś - pytasz gdzie kupić - przecież nie będę recytowała Ci
listy sklepów z całej Polski.
Nie raczyłeś jak mniemam sięgnąć po informacje np. w google albo szukaj.
Typowe. A tam tyle ofert.
I kto tu powinien być zdruzgotany ???

Wiesz co? Nie jestem typem osoby nerwowej ale Twój stosunek do sprawy jest
naprawdę drażnąiący...

| pozdro
Nieco zdruzgotany, ale również, pozdrawiam.


Taaaa

Saper


Uważaj na bomby...

pozdro
Grażyna


KKamiLL - piękna maszyna, GRATULUJĘ! Podoba mi się bardziej od GB niemal pod każdym względem, jedyny minus (jak dla mnie) to profil <recurve>, wolę płynnie ciągnięty łuk a przynajmniej brak wklęsłości (które właściwie powinno się ostrzyć tylko na okrągłych prętach).

Co do stali - o CPM S30V pisano już wiele, nie tylko na tym forum. Przypomnę tylko, że jest to po prostu stal o najlepszych parametrach technicznych (czy raczej najlepszym możliwym zbalansowaniu takich parametrów jak wytrzymałość, ścieralność, agresja cięcia, nierdzewność) z pośród stali nierdzewnych obecnych na nożowym rynku i z takimi należy ją porówywać. Oczywiście za rok czy dwa może wymyslą coś lepszego...i dobrze!
Porównanie z "hardcorowymi" narzędziówkami jest średno sensowne, choć warto zauważyć, iż CPM S30V jest np. pod każdym względem lepsza (także jeśli chodzi o wytrzymałość) od rdzewnej D2.

BTW1 - warto pamiętać, że "stare" Stridery ( w tym te powyżej 6cali ) były robione z "raczej kruchej" (przy S30V będzie to kruchość "jak szkło" ) ATS34 a chyba nie było zbyt wielu doniesień, o tym że te noże rozlatywały się na kawałki podczas prac polowych.
Co do kruchości jeszcze: pamiętacie test Ravena Simonicha? S30V, hartowanie wyższe niż u Reeve'a, facet przerąbał nim łom z miękiej stali. Moja potrzeba "hardocoru" nie wykracza wiele dalej hehe.

BTW2 - jeśli miałbym wydać 300-400 USD na nóż to możliwość rąbania betonu raczej nie byłaby zasadniczym kryterium Od tego mam kilof za 20zł, który leży w piwnicy od 5lat i się kurzy. Ważniejsza jest dla mnie ergonomia, wyważenie, trzymanie ostrości, agresja cięcia...i nierdzewność, która pozwala właśnie na "hardcore" pod względem terenowego stosowania noża bez bólu głowy o rdzę która łapie zwykle najpierw krawędź tnącą...
(oczywiście jeśli z naszym hardcorowym nożem nie wychodzimy z domu tylko niszczymy nim gliniane garnki, wówczas nierdzewność nie ma najmniejszego znaczenia )

pzdr
Heimdall

Technisches Gerät und Zubehör um M-State Materialien herzustellen

Materialy i odczynniki niezbedne przy produkcji Orme.

Verwende einen Topf aus rostfreiem Stahl oder Glas. Falls du einen Stahltopf verwendest, prüfe ob sich Stahlpartikel in dem später entstehenden Niederschlag befinden. Dies ist zwar unwahrscheinlich kann aber passieren, wenn große Mengen von Salzsäure verwendet werden um den pH-Wert zu senken. Benutze auf gar keinen Fall Aluminiumtöpfe oder Aluminiumwerkzeuge, da Aluminium mit Salzsäure und auch mit Basen reagiert und die daraus entstehenden Nebenprodukte dich vergiften können.

Garnek ze stali nierdzewnej lub szkla, bez odpryskow itp. W zadnym razie nie uzywajcie garnkow aluminiowych lub innych materialow aluminiowych tj. lyzka, noz itp. Aluminium reaguje z kwasem solnym lub zasadami, wytwarzajac trujace produkty uboczne.

Kaufe destilliertes Wasser von einem Großmarkt.

Woda destylowana z supermarketu

Besorge einen rostfreien Stahllöffel oder ein rostfreies Stahlmesser. Benutze niemals Aluminiumbehälter oder –werkzeuge s.o..

Lyzka, noz ze stali nierdzewnej. Nigdy aluminiowe.

Besorge einige leerer Glasbehälter wie z.B. Honiggläser. Längliche, dünne, hohe Behälter funktionieren am besten.

Sloik po miodzie albo po konfiturach. Wydluzone, wysokie, cienkie pojemniki sa najlepsze.

Besorge Natronlauge. Nach Möglichkeit "Laboratory-Grade", also chemisch reine Natronlauge aus einer Apotheke und nicht solche, die für Reinigungszwecke gedacht ist. Dies ist ganz besonders wichtig, wenn die später erzeugten M-State Elemente oral eingenommen werden sollen.

log sodowy czysty chemicznie, nie taki, ktorego uzywaja w celach sanitarnych. To jest bedzo wazne, jesli potem chcecie Ormus przyjmowac doustnie.

Besorge 31%ige Salzsäure aus der Apotheke. Wiederum achte darauf das es sich um ein chemisch reines Produkt handelt und nicht für Reinigungszwecke gedacht ist.

31% kwas solny z apteki. Chemicznie czysty.

Besorge 3 leere Flaschen mit Pipetten, alternativ können auch Plastikflaschen mit schmalen Ausgüssen verwendet werden, wie sie z.B. für Augentropfen verwendet werden.

3 puste buteleczki z pipeta.

Besorge eine 50 ccm Kunststoffspritze wie sie in jeder Apotheke erhältlich ist.

50 ccm Strzykawaka z apteki.

Besorge pH-Papier oder kaufe einen elektrischen pH-Meter. Das Papier bzw. das Gerät sollte pH-Werte zwischen 1 und 12 messen können. Benutze nur neues Papier, da altes Papier in der Messung ungenau wird.

Papierek lakmusowy albo elektroniczny miernik PH.


Jesli chcecie wiedziec cos dokladniej, to pytajcie prosze. Materialow jest cale mnostwo

W pod forum "Ogłoszenia" nikt nie raczy zaakceptować postów, więc piszę tutaj...

Z powodu wyjazdu następujące rzeczy na sprzedaż:

- łóżko jednoosobowe z materacem, używane kilka miesięcy, stan bardzo dobry

- biurko pod komputer, używane kilka miesięcy, stan bardzo dobry

- fotel obrotowy do biurka, używane kilka miesięcy, stan bardzo dobry

- water dyspencer z zimną i gorącą wodą, plus 2 butle i pokrowiec do butli GRATIS, używany 2 miesiące, stan bardzo dobry

- grzejnik elektryczny 2 grzałkowy, z nadmuchem i regulacją temperatury (bardzo wydajny!), używany 2 miesiące, stan bardzo dobry

- 2 wentylatory (nieduże), stan dobry

- deska do prasowania, bardzo stabilna, używana kilka razy, stan bardzo dobry

- antena satelitarna 1m z konwerterem (cyfrowy Polsat odbiera bez zarzutu)

- rowerek treningowy stacjonarny, nowy, użyty 4 razy

- drukarka Canon iP1800, super do druku fotografii, te same tusze do druku zwykłego jak i fotografii!!!, używana sporadycznie kilka miesięcy, stan bardzo dobry

- fotelik dziecięcy samochodowy Chicco do 12 kg (pokrowiec lekko pozaciągany od prania)

- mata dziecięca do zabawy plus pudełko zabawek dla dziecka w wieku do 2 lat

- basen dziecięcy dmuchany, nowy użyty 1 raz

- rożne inne rzeczy jak: robot wielofunkcyjny, garnki i patelnie Tefal, talerze, szklanki, sztućce, salaterki, oraz wiele innych sprzętów kuchennych; suszarki do ubrań plus spinacze gratis; kosz ze stali nierdzewnej do łazienki, nowe wiadro do mopa; sporo nowych detergentów i kosmetyków; koce polarowe; 3 poduszki, i wiele innych drobniejszych rzeczy

Atrakcyjne ceny!!!

Tel. kontaktowy 99 88 26 59 oraz 964 01 220

[ Dodano: 2008-08-05, 15:28 ]
Ważne do 20 sierpnia!

[ Dodano: 2008-08-05, 15:33 ]
Pafos (dokładnie Yeroskipou)

jak donosi strona główna:

Podczas ostatniego meczu w Lubinie - z Groclinem - po raz pierwszy od pięciu lat działała tablica świetlna na stadionie. Obok wyniku wszystkich zafrapowała widniejąca na niej nazwa ekipy gospodarzy - KGHM Zagłębie. Wszyscy uznali jednak, że holding pojawił się tuż obok Zagłębia przez pomyłkę. Ale to nieprawda. Bo wkrótce miedziowy klub będzie właśnie nosił nazwę KGHM Zagłębie.

- Mamy taki plan, by wdrożydę zmianę jeszcze w tym roku. Właściciel klubu po interpretacji badań marketingowych uznał, że przeciętny Polak, który nie interesuje się piłką nożną, nie wie, że holding jest właścicielem Zagłębia. KGHM chce by nazwa firmy "biegała" po mediach przy relacjach - wyjaśnia Robert Pietryszyn, prezes Zagłębia. Kto wie, czy ruch szefów miedziowego klubu, to nie odpowiedź na działania GKS-u Bełchatów. Tam człon BOT dołożono do nazwy klubu ponad rok temu.
Czy nie obejdzie się bez protestów fanów Zagłębia? - Nie sądzę. Bez pieniędzy KGHM-u nie byłoby Lubina. Holding jest w niego wrośnięty
- rozwiewa obawy Pietryszyn.

prawde mówiąc chciałem założyć taki temat i rozpocząć dyskusję po meczu z Groclinem bo również myślalem, że coś jest na rzeczy jednak po krótkiej refleksji doszedlem do wniosku, że napis KGHM widniejący w nazwie był niczym innym jak tylko próbą poprawności tablicy. jednak jak widzimy staje sie to rzeczywistością. ciekaw jestem waszych opinii, jestem pewien, że nie będą one zgodne. ja natomias jestem zdecydowanie na tak i nawet 4xtak
-holding miedziowy to firma instytucja, ogromny i sprawnie działający zakład, z którego można być tylko dumnym i cieszyć sie,że inwestuje on w Zagłębie
-jako właściciel Zagłębia ma on prawo aby podległa mu jednostka również propagowała jego logo i nazwe ( patrz wyżej cycat odnoście BOTu)
-nawet względy wizualne sie nie gryzą- nie będziemy nazywać sie wszakże "Garnki ze stali nierdzewnej i szlachetnej Cepter Wrocław"
-i najważniejsze-bardziej realna staje sie budowa stadionu, bowiem holding wybuduje go dla Swojego KGHM Zagłębia Lubin

Piękna lodówka, mam nadzieję, że będzie dobrze służyła. Jaka to firma?

Właśnie dostałam duży komplet garnków ze stali nierdzewnej. Baardzo ładne, bardzo się cieszę, bo moje dotychczasowe garnki są w żałosnym stanie.
Od rodziców na imieniny

Ten przykład z wełną zamiast polartecu nie jest pierwszym w historii inżynierii materiałowej. Zupełnie podobnie było z koszulami non-iron a następnie elano-bawełną oraz elaną - taką tkaniną garniturową. Najpierw uzyskano dobre własności użytkowe tych "nowoczesnych" tworzyw. Potem wychodziło na jaw, że to działa fatalnie na inne aspekty użytkowania i... zachwyt pryskał. Po kilku kolejnych latach okazywało się, iż udaje się już tak modyfikować tworzywa naturalne, że maja one wszystkie "doskonałości" nowych, ale nie mają ich ujemnych cech. Rosła sprzedaż, a za nią produkcja, konkurencja obniżała ceny i "po kaczaku"...
Tak właśnie dzieje się obecnie z membranami w butach, które są wypierane przez modyfikowaną skórę. To tylko kwestia teraz już niedługiego czasu, gdy sprzedaż butów górskich ze skóry modyfikowanej osiągnie odpowiednio dużą skalę. Wtedy ceny spadną poniżej coraz gorzej sprzedających się "membran" i po kolejnych kilku latach nikt już nie będzie pamiętał o membranach w butach.
Dokładnie tak samo, jak zapomniano już o elanie garniturowej czy kremplinie (Seba... wiesz, co to było?), koszulach non-iron i na przykład garnkach z aluminium - hicie późnego Gomółki i wczesnego Gierka.
Dwadzieścia lat temu nikt na świecie nawet nie marzył o takim rozwoju produkcji stali nierdzewnej, by produkować z niej takie duperele jak menażki, kubki i termosy dla turystów plecakowych. Dziś nikt planujący częstsze wyprawy nie kupi naczyń z aluminium, a o termosach szklanych nawet starsi turyści zapomnieli. Przy tej samej okazji szlag trafił bażanciarskie "tytany". No i bardzo dobrze...
A trak przy okazji... trawy morskiej nadal jest na świecie od cholery i ciut ciut. Udaje się już ją modyfikować do postaci wręcz nieosiągalnej dla jakichkolwiek plastikowych badziewii. Ten wynalazek zapewne czeka na hossę skórzanych butów turystycznych - jeszcze o niej usłyszymy! Ty z pewnością.
Zostaw sobie w gdzieś piwnicy te rozwalone membranowce. Za dwadzieścia lat może sprzedasz je do jakiegoś muzeum za niezłą kasę, a już z pewnością będziesz je pokazywał przyszłym rocznikom dziś jeszcze nie narodzonej młodzieży jako techniczne kuriozum.

... sezon na robienie wina wprawdzie za nami , ... ale ostatnio wydobyłem z "piwniczki" kilka butelek zeszłorocznego i ... przypomniało mi się, że nie podałem Wam tego przepisu (kto jednak odwiedza regularnie moją stronę ten nic nie stracił, ponieważ było na bieżąco)
... tak więc :

wino domowe z czerwonych winogron



dojrzałe czerwone winogrona ... (winogrona na zdjęciu to dzika odmiana "lambrusco") ... 10 kg winogron, 5 kg cukru, i trochę wody
Obieramy grona od szypułek.
Przygotowujemy miazgę (moszcz) rozdrabniając grona, (można tłuczkiem do ziemniaków).
Przelewamy do naczynia fermentacyjnego (można użyć garnków ze stali nierdzewnej).
Dzikie drożdże z winogrona powinny rozpocząć pracę po dwóch dniach, (jeżeli nic się nie dzieje, przygotowujemy "matkę drożdżową" wg przepisu na opakowaniu - i dodajemy do moszczu).
Nie należy naczynia fermentacyjnego napełniać "po brzegi", ponieważ moszcz napewno nam wykipi (zalecam do 3/4 - na wszelki jednak wypadek włóżmy naczynie fermentacyjne do dodatkowej miski aby uniknąć potencjalnego bałaganu). Naczynie powinno być przykryte.
Fermentację moszczu przeprowadzamy w pomieszczeniu o temperaturze około 20oC - 22oC.
Aby wino miało kolor czerwony, moszcz musi pracować ponad 8 dni.
Po tym czasie oddzielamy sok z moszczu od odpadów takich jak skórki i pestki przez bardzo gęste sitko, (zawartość sitka dodatkowo wyciskamy przez czystą gazę).
Otrzymujemy ponad 5 litrów soku.
Otrzymany sok wlewamy do "balona".
W przegotowanej wodzie (3 litry) rozpuszczamy 3 kg cukru i wlewamy do soku. Zamykamy "balon" rurką fermentacyjną.
Następuje okres "burzliwej fermentacji", który trwa zazwyczaj około tygodnia.
Po okresie burzliwej fermentacji, w przegotowanej wodzie (2 litry) rozpuszczamy 2 kg cukru i wlewamy do fermentującego wina. Wino aby w spokoju dokończyło fermentację powinno znajdować się w pomieszczeniu o temperaturze około 20oC.
Po dwóch miesiącach wino skończyło fermentację. Ostrożnie ściągamy sklarowane wino wężykiem znad osadu i przelewamy do wymytych wrzątkiem butelek.



Smacznego

... a jakie u Was dojrzewają napitki

Utrzymanie i konserwacja

Przed użyciem, naczynia należy umyć niewielką ilością wody z dodatkiem detergentu (nie zawierającego cytrusów). Do czyszczenia produktów ze stali nierdzewnej nie należy używać środków myjących opartych na kwasach cytrusowych (mogą one uszkodzić warstwę z antyutleniaczem, co może być przyczyną powstania korozji) oraz nie należy ich umieszczać w zmywarce do naczyń! Korozja może zostać łatwo usunięta za pomocą dobrego detergentu (takiego jak na przykład środek czyszczący firm BergHOFF dla stali nierdzewnej)

W przypadku, gdy pozostałości jedzenia będą przywierać do dna, można je w łatwy sposób usunąć poprzez nalanie do garnka niewielkiej ilości wody i namoczenia ich w niskiej temperaturze. Gdy sytuacja ta dotyczyć będzie przypalonych resztek jedzenia … wówczas należy przez chwilę doprowadzić wodę do wrzenia, a następnie używając drewnianej łyżki usunąć pozostałości z powierzchni garnka. Możecie Państwo również użyć specjalnych detergentów (takich jak środek czyszczący firmy BergHOFF do stali nierdzewnej).

Przegrzanie może spowodować powstanie niebieskich lub kasztanowatych odbarwień, które jednak nie mają żadnego wpływu na właściwości naczyń do gotowania i które w łatwy sposób mogą zostać usunięte za pomocą dobrego detergentu (takiego jak środek czyszczący firmy BergHOFF do stali nierdzewnej).

Nigdy nie należy umieszczać garnków na rozgrzanej płycie, gdy są one prawie puste lub gdy gotujecie Państwo bez użycia wody!

Garnków wyposażonych w gałkę termiczną nie należy umieszczać w zmywarce do naczyń! Gałek nie należy obracać zbyt mocno, gdyż mogą one pęknąć od wewnątrz. Mają one właściwą pozycję, taką jaka jest w momencie zakupu. W przypadku, gdy są one właściwie utrzymywane mają one długi okres użytkowania.

Witam

jarro633. Moje garnki ze stali nierdzewnej kupiłem w Poznaniu w hurtowni .Największy ma 60litrów .

Pozdrawiam

Bardzo czesto pytacie co zrobic zeby zapobiegac nadmiernemu utraceniu witamin z zywnosci wiec lecimy

" *Aby zapobiec stratom naturalnych witamin w żywności staraj się warzywa i owoce najlepiej gotować na parze,

*Jeżeli gotujemy warzywa w wodzie to gotować w małej ilości wody, którą można wykorzystać na sosy lub zupy,

*Przyrządzać potrawy jak najkrócej przed podaniem,

*Mając do wyboru żywność mrożoną i puszkowaną zdecydowanie wybierać mrożoną,

*Żywność mrożoną gotować bez rozmrażania,

*Surówki sporządzać ze świeżo pokrojonych warzyw, w przeciwnym razie tracą witaminy C i z grupy B,

*Używać naczyń ze stali nierdzewnej. Gotowanie w garnkach miedzianych zubaża potrawy o witaminę C, E, kwas foliowy,

*Kupować zawsze świeże produkty, a szczególnie warzywa i owoce - tylko taką ilość, którą można zużyć w ciągu kilku dni,

*Warzywa strączkowe, makaron, ryż, mąkę przechowywać w ciemnych pojemnikach, gdyż promienie słoneczne niszczą zawartą w nich witaminę B2,

*Zbyt długie mycie warzyw wypłukuje z nich witaminy B, C. Najlepiej myć je szczoteczką pod bieżącą wodą,

*Nie wystawiać mleka i przetworów mlecznych na działanie promieni słonecznych, gdyż traci witaminy A, D, B2,

*Surówki sporządzać ze świeżo pokrojonych warzyw, inaczej tracą witaminy C i z grupy B,

*Przechowywać w lodówce żywność wymagającą chłodzenia (w stałej temperaturze do 4oC), aby zapobiec jej zepsuciu lub zwiędnięciu. Mrożonki trzymać najlepiej w temperaturze poniżej -18oC. Żywność w puszkach i suszona powinna się znajdować w chłodnym i suchym miejscu"
zrodlo: interia.pl

Moim ulubionym sprzętem do gotowania jest garnuszek o pojemności 0,9L - Snow Peak Ti Trek 900. Garnek jest tytanowy i waży zaledwie 105 gram. Zamiast oryginalnej pokrywki ważącej aż 55 gram używam aluminiowej pokrywki o wadze 5 gram. Oryginalna może służyć jako patelnia, ta własnej roboty służy tylko jako przykrycie garnka. Całość waży więc 110 gram.
Jako, że nie lubię pozostawiać po sobie wypalonej ziemi i od zawsze miałem chopla na punkcie palników na drzewo sprowadziłem sobie z Kanady palnik Bushbuddy. Waży to tylko 136 gram, a paliwo rośnie na każdym kroku. Pasuje jak ulał do garnka TiTrek900 (zresztą palnik ten był zaprojektowany pod wymiary tego garnka).

Zdjęcia zestawu są tu.

Może się on Wam wydać mało survivalowy i bushcrafterski ale w mojej opinii ilość zalet tego zestawu powoduje, iż nie sposób z niego nie korzystać. Żeby zagotować litr wody wystarczy większa garść gałązek wielkości ołówków. Nie pozostawia śladów. Można go palącego się postawić nawet na stole. Można go przenosić w ręku kiedy wewnątrz pali się drewno. Paliwo jest dostępne w każdym lesie (niby powinno się palić suchym drewnem liściastym ale mokre też ładnie się pali). Waży tyle, że nawet najlżejsze palniki alkoholowe nie mogą się mu równać jeśli wliczyć wagę noszonego paliwa. Z tego powodu szczególnie nadaje się na dłuższe wycieczki. Jest mały i pasuje do garnka. Można sobie przy nim posiedzieć jak przy ognisku (przy innych palnikach nie za bardzo) i nawet się ogrzać. Można go z powodzeniem używać tam gdzie nie powinno się palić ognisk. Pozostałością po użyciu jest garstka białego popiołu. Jest zrobiony ze stali nierdzewnej - nie koroduje, nie przepala się. Jest praktycznie bezobsługowy. Litr wody gotuje w 6-10 minut w zależności od gatunku i jakości (stanu zawilgocenia) drewna oraz wiatru. Nie jest to demon szybkości niczym Jetboil ale coś za coś.
Tyle zalet. A wady ? Okopcony garnek. Trzeba się ruszyć by zdobyć paliwo (ale to chyba nie jest zbyt wielki problem). Trudno nim palić w namiocie - choć nie jest to wykluczone jeśli się już go dobrze rozpali to dymu praktycznie nie ma wcale.

Dlaczego tylko odporna na pożar , a wczystkie kotły na zupę to z czego są wykonane jak nie ze stali nierdzewnej żaroodpornej . Ten mat i błysk od czego zależy Twoim zdaniem jak nie od zawartości węgla w danym metalu . Mam gdzieś jeszcze podręczniki : Technologia Metalu i Stopy Metalu , ale dam sobie spokój bo mam już sprzęt ze stali kwasoodpornej .

Ryszard B.

Calkiem wszystko pokreciles, zeszlismy wogóle z tematu bo rozmowa dotyczyla co na miodarke oraz czy mozna odróznic stale niedzewne od kwasoodpornej zeby nas ktos nie oszukal.

Nie ma czegos takiego jak nierdzewka zaroodporna, moze by kwasówka zaroodporna. Nie ma potrzeby robienia garnków ze stali zaroodpornej bo w zadnym miejscu nei wystepuje tam temperatura rzedu max chwilowe 1000 st- ale na garnkach sie nei znam tylko na kominach.. Zauwaz ze do kominków (wysoka tempreatura) stosuje sie np. na elementy czopuchowe stal niskoweglowa (tzw czarna)
Co do cen hurtowych stali
Zaroodporna (i kwasoodporna) 1.4828- 23-26 zl/kg
Kwasówka 1.4404- 17-18 zl/kg
Nierdzewka 1.4301 (do gastronomii) - 12-13 zl/kg
Nierdzewka 1.4509- 9 zl/ kg
I rzeczywiscie jesli ktos jest cwany i zamiast kwasówki uzyje do budowy sprzetu pszczelarskiego nierdzewke to niezle na tym zarobi.

[ Dodano: 2008-02-22, 22:19 ]
Drodzy koledz! Nie jestem fachowcem . Trzydzieści lat temu nauczciel technologi metali nie chciał mine dopuścić / tak to się nazywało/ do pisemnnej pracy dyplomowej
w średniej techn. Nie potrafiłem odróżnić metali kwasoodpornych od stali nierdzewnej
Dla mnie było to samo. A nie bylo. Jak sobie przypominam rożnice polegały na dużym
udziale żelaza i niklu w nierdzewnej, mniejszym chromu. Natomiast kwasówka to dużo
chromu,oraz molibden i nikiel. Kwasówki występują w wielu rodzajach, również jako
żaroodporne, ze względu trudno topliwy chrom/wys. temperatury/ i odporność na zw.
siarki. POtem 9 lat pracowałem jako wytapiacz w odlewni żeliwa, nie mając kontaktu z metalami szlachetnymi. Jedno pewne kwasówka nie przyciąga magnesu. Kupując miodarke i wanne pojechałem mając w kieszeni magnes. PRZEPRASZAM za te wynurzenia. gorąco pozdrawiam Mirek Dla nas też czas gorący nadchodzi

zgadzam sie z mirco

my wybralismy plyte boscha, jest niestety droga cena ok 3.5 tys - ale sa tez tansze.

specjalnych garnkow nie trzeba miec - kazdy emaliowany z tych starych sie sprawdza, wiekszosc ze stali nierdzewnej, nie mozna stosowac aluminiowych, ze szkla.

Jak co roku czeka nas wege tydzień i wege niedziela. Jak Asia podała tym razem 17 maja w Grodzisku Archeologicznym w Sopocie.
Już od dłuższego czasu propaguję ideę poczęstunku większej liczby ludzi. Celem propagowania wegetariańskiego stylu życia. Początkowo myśleliśmy o wielkim garze na kilka tysięcy porcji ale bez doświadczenia mogło by się to zakończyć klapą. W przypadku kapryśnej pogody zostalibyśmy z m3 zupy do wylania.
Jest jeszcze inna możliwość, można przyciągnąć kuchnię wojskową. Ma to ten wielki plus, że dysponować będziemy 4 rodzajami potraw i wszystko na ciepło.
Największy problem polega na tym, że nie dysponujemy takim sprzętem i do tego nie wiem, czy znajdzie się 17 maja bardzo wcześnie rano grupa chętnych do pomocy. Pomoc będzie też potrzebna przy zmianie image takiej kuchni z militarnego na pacyfistyczny. Trzeba ją w odpowiedni sposób pomalować.
Ja ze swojej strony zobowiązuję się przeznaczyć na ten cel 1000zł, mój samochód ma również hak holowniczy do transportu.
Początkowo chciałem samodzielnie zakupić taki albo podobny sprzęt ale kiedy wszyscy chętni się dołożą być może nie zostanę z żałosną garstką zapaleńców.
Pozostało jeszcze przeszło 2 tygodnie czasu, więc jeśli są chętni to proszę deklarować pomoc lub nawet najmniejsze kwoty(kto ile może)
1000zł już mamy.
Można też poszukać ciekawych ofert na innych portalach. zamieszczam pierwszą propozycję http://www.allegro.pl/search.php?sg=0&s ... ia++polowa
Prawdopodobnie kuchnie starego typu posiadają aluminiowe kotły, te nowsze ze stali nierdzewnej. Myślę, że na ten temat powinien wypowiedzieć się fachowiec, może Daniel? Z mojej ostatniej wyprawy przywiozłem też 100 nierdzewnych miseczek, w Indiach to bardzo popularne naczynie. Gdybyśmy szybko zmywali naczynia może udało by się nam obejść bez ohydnego plastiku.
Jeśli chodzi o łyżki to myślę, że jeśli każdy z domu przyniesie po 5 sprawa sama się rozwiąże.
Jeśli chcemy otrząsnąć się z marazmu zimowego, być może to dobry pomysł a kuchnia taka może nam służyć latami przy okazji różnych imprez. Aha w moim wege ogródku pięknie wyrosły mi. buraczki, tak, że w jednym garnku będzie zupka z młodej botwinki, palce lizać. Piszcie o propozycjach do 3 pozostałych kotłów i co sądzicie o całym pomyśle.

pozdrawiam Mikołaj

Poszukiwania wielkiego gara trwają. Dzisiaj Krzysiek objeździł pół Gdyni szukając dużego używanego zbiornika z blachy nierdzewnej celem przerobienia go na kocioł. Niestety poszukiwania zakończyły się fiaskiem. Takie okrągłe zbiorniki znajdują się w mleczarniach i przetwórniach owoców i często w dobrym stanie trafiają na złom. Jakiś czas temu trafiło się coś takiego z piekarni i zostało pocięte, teraz właściciele złomowisk mają do nas kontakt i może coś się trafi. Pomysł z wojskową kuchnią polową nie wypalił z 2 powodów. Po pierwsze kotły były aluminiowe obecnie przechodzi się na stalowe nierdzewne, po drugie takie kuchnie to w jakimś tam sensie militaria, a my w większości jesteśmy zagożałymi pacyfistami i ideii wojskowych promować nie zamierzamy.
Istnieje możliwość zamówienia tak dużego gara http://www.swistak.pl/aukcje/1714171 jednak ceny są wysokie. Można także kupić blachę nierdzewną 3mm w arkuszu, zwinąć ją na walcu i dospawać wirówką dno. Jednak takie urządzenia posiadają tylko duże zakłady ślusarskie, stocznie itp. Jeśli ktoś ma ojca wujka np stoczniowca niech poprosi o poradę czasami to właśnie uroczej siostrzenicy jest najtrudniej odmówić ( to taki żart ale niejedna droga prowadzi do celu) Trzeba się również poważnie zastanowić jaka pojemność garnka jest nam potrzebna. Kocioł o średnicy 1,5m i wysokości 1 m taki wszedłby do naszego samochodu dostawczego mieści ok 1300 l zupy tj kilka tysięcy porcji. To na dużą imprezę.
Uważam również, że jako ekolodzy musimy skończyć z jednorazowymi naczyniami i sztućcami, po takiej imprezie wielka góra śmieci-tragiczna perspektywa. Miski muszą być wielokrotnego użytku siłą rzeczy plastikowe, nie za ładne aby nie stały się pamiątką z festynu. Trzeba też pomyśleć o zmywaku aby te same naczynia posłużyły kilkakrotnie w ciągu dnia. Jeśli ktoś ma dojścia do producenta, importera takich naczyń lub inne pomysły proszę o rady


Witam

| Potrzebuje rady. Rodzinka narazie sklada sie z 2 osob docelowo 5.


        A żona już o tym wie ?

Ejże, pomyl raczej o pralce :)

| Zmywarke kupic na 12 czy
| na 9 zestawow.

To akurat nie ma zbyt wielkiego znaczenia. Zawsze można puscić
( po większej imprezie ) dwa zmywania pod rząd.


        Naczynia z reguły dokłada się do zmywarki, aż się cała wypełni. Toteż
kupując dużą należy mieć więcej zakupionych garnków i talerzy by nagle
się nie okazało że nie ma w czym jeść przez nastepne półtoragodziny.
Przy dzieciach trudno zachować regularność posiłków.

Myslę, że ważniejszymi parametrami będą:
a) szerokość ( 45 lub 60, w zależności od miejsca w kuchni )
b) wnętrze - tylko stal nierdzewna ( emalia odpada, chyba nawet się już nie
spotyka )
c) czy akceptuje wlot ciepłej wody - czasem ma to znaczenie


        Eee tam. Ważniejszy jest układ Waterstop. Zwłaszcza jak ta trójka
dzieci w kuchni zacznie bawić się w Indian.

d) czy można używać tanich ( niemarkowych ) 'materiałów eksploatacyjnych'
   ( proszek, nabłyszczacz , sól )


        Zawżdy można. W końcu niemarkowi robią dokładne kopie srodków
markowych. Najwyżej spóźnione o generację.

e) jaka jest dostępność filtra ( łatwość usuwania brudków )


        Warto też mieć elektryczny, wyprowadzony na drzwiczki wskaźnik poziomu
soli. Pierońsko nie lubię nurkować do środka by sprawdzić czy niebieski
koreczek jeszcze widać czy nie.        

f) programy - ja sądzę, że im więcej, tym lepiej ( ale <= 6 );
   inni sądzą, że 3 wystarczą;


        Mi jak dotąd wystarcza jeden. Jak chwyta mnie przymus programowania
czegoś to raczej siadam do komputera.

przy małych i bardzo małych dziaciach możliwosć
   wyparzania naczyń wrzątkiem może mieć znaczenie


        Bez jaj. Bakteria która potrafi wytrzymać 90minut w żrących oparach
ługu o temperaturze 65 stopni zasługuje na medal i pochwałę przed
frontem, a nie na wyparzanie. W dodatku za odkrycie takowej można dostac
Nobla.

g) jaki jest szum i hałas, bo czasem _chciało_ by się zmywać w nocy :)


        To jest ważne jak się śpi w kuchni. W sąsiednim pokoju nie słychać
różnicy między 62 a 58 dB.

h) możliwosci programatora - żeby się _mogło_ zmywać w nocy :)


        Na ogół wystarcza jeden klawisz on/off .

i) długość okresu gwarancji
j) niektóre użytkowniczki lubią, żeby był pojemnik na skropliny ( wodę
destylowaną ),
   do użytku w żelazkach

Pochodź po sklepach, na pewno w każdym sprzedawca zachwalając swój
model powie Ci coś istotnego: a to o programatorze, a to o hałasie, a to o
filtrze...
Nie kupuj wcześniej, niż po zwiedzeniu kilku sklepów.

| Nie wiem jak to w praktyce wyglada. A moze jakas firma robi proste zmywarki
| do zabudowy. Raczej nie chcialbym miec 10 programow bo to bez sensu a i
| koszty podskakuja.


        Podstawą w zakupie każdego sprzętu na lata jest obejrzenie jakości
spasowania. Czy drzwi się lekko domykają, kosze na prowadnicach lekko
chodzą etc. No i nie można zapomnieć o estetyce. Z tą zmywarką będziesz
spędzał niewiele mniej czasu niż z żoną, warto by i ona się podobała.

Zmywarka nie jest szczytem mysli technicznej gatunku ludzkiego.
Nie ma tam czego specjalnie skopać.


        Mi się kiedyś skopała uszczelka.


Nr sprawy: 07/2008

ZAMAWIAJĄCY:
Jednostka Wojskowa 4101
42-700 Lubliniec
ul. Sobieskiego 35
tel. 034/ 35 20 111
fax 034/ 35 20 380
e-mail: przetargi@psk.mil.pl

Zawiadomienie o wyborze najkorzystniejszej oferty

Zadanie nr 2 – dostawa wyposażenia indywidualnego żołnierza (palniki wielopaliwowe, zestaw garnków stalowych, termosy 1 litrowe)

1) Na podstawie art. 92 ust. 1 pkt. 1 ustawy z dnia 29 stycznia 2004r. Prawo zamówień publicznych (‘’Ustawa’’) w imieniu Zamawiającego - Jednostki Wojskowej Nr 4101 informuje, iż w postępowaniu o udzielenie zamówienia publicznego na: Dostawę wyposażenia indywidualnego żołnierza dla Jednostki Wojskowej Nr 4101 w Lublińcu – Nr sprawy 7/2008 - Zadanie Nr 1 („Postępowanie”) wybrana została oferta firmy ‘’SKALNIK” Spółka Jawna Anna Szczęsna, Włodzimierz Szczęsny, 50-379 Wrocław, ul. B. Polaka 20 z ceną brutto - 99998,37 zł.
Ww. firma przedstawiła najkorzystniejsze warunki w zakresie kryterium ‘’cena” odnoszące się do przedmiotu zamówienia i uzyskała 100 pkt.

2)Na podstawie art. 92 ust. 1 pkt. 2 ustawy z dnia 29 stycznia 2004r. Prawo zamówień publicznych (‘’Ustawa’’) w imieniu Zamawiającego – Jednostki Wojskowej Nr 4101 informuje, że oferta złożona przez Wykonawcę Firmę P.P-H ‘’KONIMPEX-PLUS” Sp. z o. o. w Koninie, 62-510 Konin, ul. Spółdzielców 18 w postępowaniu o udzielenie zamówienia publicznego na: Dostawę wyposażenia indywidualnego żołnierza dla Jednostki Wojskowej Nr 4101 w Lublińcu – Nr spr. 7/2008 - Zadanie Nr 1, (‘’Postępowanie”) została odrzucona przez Zamawiającego w oparciu o art. 89 ust. 1 pkt. 2 Ustawy.

Uzasadnienie

Zamawiający prowadzi postępowanie o udzielenie zamówienia publicznego w trybie przetargu nieograniczonego pn.: Dostawa wyposażenia indywidualnego żołnierza dla Jednostki Wojskowej Nr 4101 w Lublińcu, (Znak sprawy 07/2008 – dot. Zadania nr 1).
Wykonawca – Firma P.P-H ‘’KONIMPEX-PLUS” Sp. z o. o. z Konina nie złożył dokumentów potwierdzających, że oferowana dostawa odpowiada wymaganiom określonym przez Zamawiającego – patrz pkt. 8.3. ppkt. 1 SIWZ.
Na podstawie art. 26 ust. 3 u. Pr. z. p., Zamawiający – JW. 4101 w Lublińcu wezwał Wykonawcę do uzupełnienia do dnia 25 kwietnia 2008 r. dokumentów na asortyment przedstawiony w ofercie (tj.: zestaw garnków stalowych, termos 1 litrowy ze stali nierdzewnej z kubkiem izotermicznym).
Wykonawca nie spełnił wymagań Zamawiającego, tzn. nie dostarczył w wyznaczonym przez Zamawiającego terminie dokumentów wskazanych w pkt. 8.3 ppkt. 1 SIWZ i potwierdzonych pismem Nr 1680/08 z dnia 22.04.2008 r.

Mając na względzie wskazaną dyspozycję prawną, Zamawiający odrzucił ofertę Firmy ‘’KONIMPEX-PLUS” Sp. z o. o. z Konina na podstawie art. 89 ust. 1 pkt. 2 ustawy Pr. z. p – treść oferty nie odpowiada treści Specyfikacji Istotnych Warunków Zamówienia.

D O W Ó D C A
Jednostki Wojskowej 4101
w Lublińcu
_________________________
płk Dariusz DACHOWICZ

Lubliniec, dn. 30.04.2008r.

Jeśli chodzi o artykuły handlowe, to były one w każdym wagonie „Warsu”. Nie tylko w wagonach restauracyjnych i barowych.
W wagonach sypialnych i kuszetkach oferta była raczej uboga.
Były napoje zimne takie jak piwo, oranżada, woda mineralna, czasami coca-cola. Wszystkie napoje były w szklanych, kaucjonowanych butelkach zwrotnych.
Nie chcę tu stosować kryptoreklamy, ale wspomnę, że nigdy nie miałem „na wagonie” piwa z browaru warszawskiego, mimo że, moje stacje macierzyste - to przecież była Warszawa.

Podstawową rzeczą była herbata expresowa i kawa porcjowana w torebkach 12 gram.
Do tego cukier w kostkach.
Bywały też batony, herbatniki, wafle, draże i.t.p. słodkości.
Nie było nic konkretnego do jedzenia - mam na myśli n.p. konserwy mięsne, konserwy rybne, parówki, pieczywo.
Do sprzedaży były także papierosy, w kilku gatunkach, oraz czasami zapałki.
Wagony, którymi jeździłem posiadały w przedziale służbowym jedną dwupalnikową kuchenkę na gaz propan-butan plus butla 11 kg.
Palniki kuchenki posiadały automatyczne zawory odcinające dopływ gazu w przypadku braku płomienia - zalanie, zdmuchnięcie.
Do wyposażenia stałego należały dwa czajniki, przeważnie z gwizdkiem, szklanki, spodki i łyżeczki ze stali nierdzewnej.
Nie było żadnych służbowych garnków, patelni czy talerzy.

Za cały inwentarz warsowski znajdujący się w wagonie konduktor był materialnie odpowiedzialny. Przy każdym przekazaniu wagonu wszystko było liczone.
Ponieważ łyżeczka stalowa do herbaty była jedną z droższych rzeczy - nie licząc kocy, kołder, czy poduszek - to wielu konduktorów po objęciu wagonu od razu chowało te łyżeczki w bezpieczne miejsce, a pasażerowie otrzymywali w zamian wraz z napojem gorącym, łyżeczkę aluminiową, prywatną, konduktorską;)
Niektóre artykuły, n.p. herbata, były oznakowane, w tym celu, aby konduktor nie sprzedawał podobnych produktów, zakupionych przez niego w sklepie po znacznie niższej cenie.
Herbata expresowa była to najgorszego gatunku herbata, bez nazwy, posiadała „smycz”, na końcu której znajdowała się biała tekturka z czerwonym napisem „Ex”, oraz z mniejszym niebieskim logo „WARS”.

Pewnego razu, jechałem pociągiem, w którego składzie była kuszetka z krakowskiego oddziału Warsu. Krakowski konduktor serwował pasażerom znacznie smaczniejszą herbatę o nazwie „Radża”. Każda torebeczka tej herbaty była zapakowana oddzielnie w papierową saszetkę - tak jak ma to miejsce w obecnych czasach.
Krakowski Wars zakupił tę herbatę bez swojego logo. Więc w celach wyżej wymienionych,
każda saszetka „Radży” była ostemplowana trójkątnym, granatowym stemplem o treści: „Wars - Oddział Kraków”.
My, konduktorzy, przygotowując herbatę, nie podawaliśmy podróżnym wrzątku, i osobno na spodku herbaty, tylko od razu zalewaliśmy herbatę wrzątkiem.
Co się działo w wiekszości przypadków, gdy krakowski kolega zalewał wrzątkiem „Radżę”?
Na początku pojawiał się w szklance niebieski duszek, nazwaliśmy go dżin, a następnie woda nabierała koloru herbaty. Wynikało to z tego, że odcisk granatowego stempla przechodził z saszetki na właściwą herbatę. Smacznego.

Po kilku latach, zakazano sprzedaży piwa na trasach krajowych, a w polskich pociągach międzynarodowych, nie wolno było sprzedawać piwa na terenie kraju.

Dodam jeszcze, że z zazdrością patrzyliśmy na bogate zaopatrzenie węgierskich i czechosłowackich, bądź niemieckich kolegów (Mitropa), jeżdżących sypialnymi i kuszetkami.
Posiadali oni w swych wagonach do sprzedaży smaczne, markowe piwo, różnego rodzaju słodycze, konserwy mięsne, jak również można było u nich legalnie kupić wódkę, w kilku rodzajach, ale konfekcjonowaną w butelkach o pojemności 50-100 ml, tzw. małpkach.