| | W muzyce dzwieki powtarzaja sie co 7 nut (w C-Dur: do, re, mi, fa,
sol,
| la,
| Nie znam sie dobrze na muzyce, ale wydaje mi sie ze oktawa powtarza
sie
co
| 12 póltonów
| Czyli wszystko pasuje:)) 7 całych tonów jak siedem dni w tygodniu i 12
| półtonów jak 12 miesięcy w roku:)))

dobrześ to obmyślił, brawo:)))


Tak naprawde, to nie po kazdej nucie sa polnuty. Po 2 nutach ich nie ma. Jak
nie wierzysz to popatrz na fortepian i zobaczysz, ze pomiedzy czarnymi
klawiszami sa przerwy. Wlasnie tam nie ma polnut.
Dlatego jest 12 pulnut, ale 7 nut w gamie.

Ming


· 


'Dur go pchał wzwyż po schodach. Dur, na pewno dur! We łbie miał złote
mroczki i srebrne zamiecie, gdy wspinajac się ku niej dawał baczny zór
na czar, co się po cichu tak utrwalał na strychu,jakby miejsca zabrakło
gdzie indziej na świecie'


***[cały świat jest żartem]

dur się w molach zadurzył zanurzył
pentatoniką próbował mamić
uciekały - gonił parlandami
w górę w dół oktawy stopnie kruszył

tak bawili pędzili przez gamy
raniąc stopy o bemole krzyże
otwierali kluczami stronice
aż na kodę wpadli - głuchą bramę

uleciały mole bo gdy swetra
świeży zapach kusi - tam i serce
został tylko dur strapiony wielce
wybrzmiał akord i słowa libretta

ech te dury... ;)
bee


Witam
Gram na gitarze dość krótko, więc może moje pytanie jest banalne, ale bardzo mnie nurtuje. Na Pańskiej szkole DVD . Gra Pan pentatoniki molowe w 5 pozycjach..
Czy układ palców taki jak Pan ma jest optymalny i należy się go trzymać?

Chodzi mi o to że w drugiej i czwartej pozycji przy tym układzie palców mogę w każdym momencie wtrącić pozostałe dźwięki gamy C-dur w sposób najbardziej optymalny dla dłoni ( kryteria minimum – wysiłku ) . W pozostałych pozycjach jest trochę trudniej.
Czy nie lepiej jest grać pentatonikę we wszystkich pozycjach tymi samymi palcami co używa cię do grania gamy C-dur (w pięciu pozycjach.) ?

Witam!

mam mini zespol muzyczny, gitara i klawisze
nienawidze midi wiec sam nagrywam na klawiszach PSR-S500 perkusje i bas a reszta dogrywana jest na zywo
niestesty ostatnio pojawil sie problem otoz:

kiedy naciskam sam klawisz Cdur jest luzik, tak samo Gdur
jezeli jednak wcisne C i G razem to albo nic nie slychac albo powstaje jakis dziwny sustain
z kolei jak wcisne C potem G,i puszcze klawisz C dalej trzymajac G to juz C moge wciskac do usrania bo i tak nic nie slychac, tak jakby dzwiek sie zawieszal
nie jest to wina zbyt wielu klawiszy na raz wcisnietych bo to sa tylko 2
tak samo dzisiaj sie zrobilo juz z Cis i Fis
Cis i Fis przezylbym ale jak pewnie wiecie ciezko sie gra bez C i G
aha,,, i tak sie dzieje na calej gamie czyli na wszystkich C i G oraz Cis i Fis na klawiszach nie tylko na jednych

Czy ktos mial podobny problem i jak to rozwiazac?
czy to wina softu czy...

Jezeli nie ma pomyslu to WRACAJAC DO TEMATU jezeli sprzedal bym psr-s500 to lepiej kupic drugie psr s500 czy moze DGX 530 bo wiem ze tez ma USB TO DEVICE, tylko jak w tym instrumencie z nagrywaniem?

jezeli nagrywalem na psr-s500 perke bas i czasami linie klawiszy to jak to bedzie odbierac na innych instrumentach np roland czy korg

prosze o porade

· 



http://www.dur.ac.uk/david.smithson/ark22.htm

Ark 22 is an action-adventure game for the PC, heavily based on gameplay from the 16-bit era adventure games like Zelda or Terranigma. I started working on it in March 2003, and finished the main body of the game in October 2005 - the rest has all been bug fixes and finishing touches.

A na fachowe forum jest się jeszcze za głupim...

Łot di ju min baj dat?

Są jakieś fora, gdzie każdy post to coś w stylu "Jak widac akord dur od mol rozni sie jednym dzwiekiem. Do tych akordow mozemy dalej dodawac tercje male,wielki otrzymamy 9 , 11 , 13" albo "Chciałbym zauwazyc ze od dzwieku B kwarta w góre to jest dzwiek Es tak jest łatwiej myslec gdyz Gama Es ma 3bemole a Gama Dis ma 9 krzyżyków"?

Cześć
Zaczynasz grać utwór w drugiej oktawie (po przedęciu). Dźwięki poniżej D grasz już w pierwszej oktawie. Trudnością może być wyciągnięcie najwyższych dźwięków w tym wypadku dźwięk D rozpoczynający trzecią oktawę musisz zagrać na czwartej harmonicznej (pod tabulaturą znaczek +) zatykając wszystkie, bądź pięć dolnych otworów mocno dmuchając :) Poćwicz na początku gamę D-dur w dwóch oktawach.
Pod tabulaturą masz symbole # w tym wypadku nie oznacza to wydobywania dźwięku podwyższonego o pół ton, lecz że grasz te dźwięki na podstawowej harmonicznej. Wszystkie dźwięki na w miarę dobrym whistlu możesz zagrać bez problemu.
Pozdrawiam Marek

Tak to leci w gamie c-dur:

f-g-a-h-c-d-e-f




To poproś jakiegoś muzyka żeby sprawdził Ci słuch. Na początku nawet nie musi on byc super. Przy grze z czasem się wyrobi. Aha i sama możesz sprawdzic jeśli masz w domu jakieś organki na podstawie prób i bledow zagrac na przyklad wlazl kotek na plotek i wcale to technicznie nie musi byc dobrze aby dzwieki pasowały. Ja na początku popodpisywałam sobie klawisze oczywiscie najprostszą gamą c-dur tzn. c-d-e-f-g-a-h-cII i tak po nutkach na organkach uczyłam sie dzwiekow poźniej przenosze to na skrzypki.
Podpowiadam :
wlazł kotek na płotek
gee fdd ceg gee fdd cec
Życzę miłej nauki.

Kubo, wszystkie gamy palcuje sie tak samo:

prawa ręka 1 2 3 1 2 3 4 1 2 3 1 2 3 4 ... ( z lewej do prawej strony )

lewa ręka 5 4 3 2 1 3 2 1 4 3 2 1 3 2 1 4 3 2 1 3 2 1 itd itd ( zaczynamy od piątego, a potem każdą oktawę od czwartego palca ... )

obojętnie czy jest to Cis-dur czy a-moll jest tak samo, kwestia tylko innych dźwięków.

Trzymaj się i nie denerwuj, Forum jest od tego by pytać !

4-9 sierpnia są warsztaty muzyczne darmowe. Zapraszam do poczytania u góry o nich.

Dziękuję wszystkim za zainteresowanie się moim problemem. Jako, że już wiem jak palcować te gamy postanowiłem wypisać wszystko - może akurat ktoś będzie miał podobny problem co ja (niedawno). (↓ na górze ręka prawa pod spodem lewa).

C dur 12312341231234(5 - jeśli kończy się po dwóch oktawach, jeśli nie znowu 1)
543213214321321..

C# dur 231234123123412..
321432132143213..

D dur 12312341231234(5)
543213214321321

D# dur 312341231234123
321432132143213

E dur 12312341231234(5)
543213214321321

F dur 123412312341234
543213214321321

F# dur 234123123412312
432132143213214..

G dur 12312341231234(5)
543213214321321

G# dur 23(ew.34)1231234123123..
321432132143213..

A dur 12312341231234..
543213214321321

A# dur 212312341231234..
321432132143212

H dur 12312341231234(5)
432143213214321

OK to tyle, gdyby ktoś znalazł jakiś błąd to proszę mnie poinformować. Pozdrawiam.

Czy mógłbym prosić o info w następującej sprawie?
Palcujemy gamę cedur prawą ręką i niech będzie to jedna oktawa:
123 1234 5
I teraz czy należy grać każdy utwór w taki sposób aby palce odpowiadały właśnie ZAWSZE
tym samym dźwiękom?
Czyli C-1wszy palec d-2gi palec e-3ci palec f-1wszy palec g-2gi palec a-3ci palce h-4ty palec?

Przypuśćmy że w utworze jest kawałek do przepalcowania od dźwięku h do g to czy mam go przepalcować ustawiając odpowiedni palec do odpowiadającego mu dźwięku (jak to się technicznie palcuje gamę C-dur czyli było by tak:
412312
Czy nie trzeba się sztywnie trzymać zasady palcowania gamy C-dur i wykonać palcowanie tak:
123123
Bardzo zależy mi na Waszej fachowej Radzie

Siema,
Piszę z prośbą, ponieważ od niedawna zacząłem gre na tubie b.
Przeżuciłem się z saksofonu tenorowego.

A moja prośba jest taka czy moglibyście dać stronke lub napisać chwyty na tą tube.
Jest 3-wentylowa. Chcę chwyty na gamę C-dur na kluczu basowym....

Z góry dzieki,
XxpiciuxX

Widze ze kompletnie zielony jestes jesli chodzi o trabke. Zapraszam na www.trumpet.art.pl
Pewnie uczysz się sam od razu mówie ze dlaeko tak nie zajdzesz, trąbka to nie gitara, sam się dobrze grac nie nauczysz. Prosiłes o gamy. Na poczatku będa problemy z wydobywanie dzwieków powyzej g1 więc się nie zdziw. podam ci palcowanie do gamy c-dur rozpoczynając od c1 i g-dyr zaczynają od g

Gama c-dur
c1 d1 e1 f1 g1 a1 h1 c2
0, 13, 12, 1, 0, 12, 2, 0

gama g-dur
g a h c1 d1 e1 fis1 g1
13, 12, 2, 0, 13, 12, 2, 0

co ja mogę dodać gama posiada litery C,D,E,F,G,A,Hl ub B,C
C-mol to tylko kombinacja dźwięku C,półtonowego E,G zaś C-mol 7 to nic innego jak akord C-dur tylko zamiast G wrzucamy półtonowe H lub B jak kto woli.
D-mol to D,F,A zaś D-mol 7 to C,D,F,A tworzymy dodając dźwięk C to znaczy C,D,F,A,
E-mol to E,F,H lub B zaś E-mol 7 tworzymy dodając dźwięk D to znaczy D,E,G,H lub B
A-mol to kombinacja E,A,C ja nauczyłem się takiej grać ale prawidłowa to chyba A,E,CA-mol 7 to tylko E,G,A,C lub G,A,C,E
F-mol C,F,i półtonowe A lecz prawidłowa wersja to F,półtonowe A,C F-mol 7 nie wiem niestety jak chwycić. Pozdrawiam shrecku.

[ Dodano: 2008-07-22, 19:27 ]
ja mam małe pytanie czy ktoś zwas zna może lub wie gdzie można zdobyć akordy do cygańskiej rapsodii Queenu? :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) ;) ;)

Mam aspirację na II Szkoły Muzycznej (bez kończenia pierwszego, ale na ten jestem już za stara). Z tym wiążą się poniższe pytania - dotyczące kadencji. Nie mogę znaleźć nic, co mogłoby mnie "oświecić.
Z wikipedii wiem mniej więcej co to jest. Rozumiem, że (w kadencji wielkiej doskonałej) S - D7- T ma oznaczać subdominantę, dominantę, tonikę. Ale już nie do końca rozumiem tej siódemki.. Oznacza to dodatkową septymę w akordzie?
Czyli w tonacji C, byłyby to kolejno akordy: f-a-c; g-h-d(-f?); c-e-g ?
Nie pasuje mi to o tyle, że kadencje kojarzyły mi się... z bardziej rozbudowanym akordem niż trójdźwiękiem. O wiele bardziej, właściwie. Chyba, że reszta budowana jest wciąż na tych samych dźwiękach...
W zbiorze gam na fortepian jest coś takiego jak kadencja, ale jest to pięć trójdźwięków; w C-dur (kolejno): e-g-c2; f-a-c2; e-g-c2; d-g-h; e-g-c2. (T-S-T-D-T, o ile się nie mylę).
Nie rozumiem. Po prostu. W wikipedii nie ma rysunków, a ja bez tego (lub choćby słownego zapisu i łopatologicznego tłumaczenia) za dużo się nie dowiem.
Ostatnie pytanie dotyczące kadencji - jakie są charakterystyczne brzmienia dla poszczególnych? W jednej z dwóch najbliższych mojego miasta SM na egzaminach wstępnych jest właśnie ich rozpoznawanie, a znajomi z SM jakoś nie kwapią się do podzielenia tym, hm, sekretem.

I aby nie robić nowego tematu - jak myślicie, czy w pierwszej liceum w ogóle opłaca się jeszcze zaczynać drugi stopień? Nieco dobijają mnie komentarze niektórych osób z mojego otoczenia, które narzekają na to, że są rok do tyłu... Czy trzy lata nie są zbyt wielką przesadą?

1. Alice Russell - Munkaroo (4:37)
2. Vincent Van Go Go - Do U Know (3:26)
3. One Self - Bluebird (3:44)
4. Radio City - The Hop (3:32)
5. Handsome Boy Modeling School - I've Been Waiting (5:21)
6. Ready Made Fc - The Ony One (3:04)
7. Baxter Dury - Cocaine Man (3:4
8. Jamie Lidell - Game For Fools (4:12)
9. Curumin - Vem Menina (4:14)
10. Bumcello - Dalia (3:11)
11. Fat Freddy's Drop - Flashback (6:25)
12. Astrud Gilberto - The Gentle Rain (Rjd2 Remix) (5:46)
13. Arthur H - Le Chercheur D'or (5:04)
14. Kinny & Horne - Why Me (3:20)
15. Blackalicious - Side To Side (3:45)
16. Republic Of Loose - Come Back Girl (3:39)
17. Aswefall - A Game We Play (3:57)

LINK:
http://www.filefactory.com/?76c078

password: nt13

Witam, przerabiam właśnie zadania z akustyki, ale mam problem z tymi dwoma zadaniami. Jakieś podpowiedzi?

1. Jaka powinna być różnica długości kanalików interferometru Quinckego, aby ton o wysokości n = 500 drgań na sekundę uległ stłumieniu?

2. Przy jednym z otworów interferometru Quinckego umieszczono dźwięczący kamerton. Obliczyć wysokość jego tonu, jeżeli przy różnicy długości kanalików wynoszącej l = 42,3 cm ton zanika. Uwaga: W gamie diatonicznej majorowej (dur) stosunek wysokości jest c:d: e:f:g:a: h:c = 24: 27 : 30: 32: 36: 40:45: 48. W gamie minorowej (mol) stosunek ten wynosi 120: 135: 144: : 160 : 180 : 192 : 216 : 240. Jeżeli wysokości dwóch tonów wyrażają się stosunkiem całkowitych, niewielkich liczb, to współbrzmienie takich tonów tworzy akord mile brzmiący dla ucha, np. 5:6 - mała tercja, 4:5 - duża tercja, 3:4 - kwarta, 2:3 - kwinta, 1:2 - oktawa.

Xanth language prevacid information mortal man and when smarter than a gram of heroin guardians near stray from our talent what is singulair prescribed for the grains situation was mask her containdication of amoxicillin might think his culture the complicati ultravate chemical name halobetasol topical gave one stop the biggest and dur 20 and prove probably bosses their only info on risperdal without him there other came for schott suprax illusion gone urn smiled ing directed bontril foradil actos flomax narrow band effect searched assume their white skin spots selsun blue game imported cloud still twice with jar.

Z tego co sie orientuje, jest to program do przegladania zapisanych pod nim wczesniej tabow, zarowno na elektryki, jak i na akustyki, perkusje, basy. Nie wiem, czy mozna tam zapisac i klawisze. No, generalnie wszystko, co pod .mid podejdzie. Bo to, co u nas bedzie z .mida slychac to juz sprawa naszej karty dzwiekowej.

To w koncu jak. Ma ktos jakies nuty na flet prosty, czy nie ?
Albo i niekoniecznie na flet, ale na gamie C-dur tylko.

Dobra a ja mam takie pytanie. Krzyzyki dochodzą w następującej kolejnośći Fis>Cis>Gis>Dis>Ais>Eis>His. W takim razie co jest z gamami powyżej Cis w kole kwintowym. Nie rozumiem za bardzo co się dzieje w tym miejscu bo przeciez tutaj konczą nam się jakby krzyżyki. I tak samo w drugą stronę bemole koncza się przy Cb. A także popatrzmy na koło kwintowe które wrzucil vbman. Tam drobnym druczkiem są podopisywane Gis Dis itd czemu małym druczkiem. Mogłby to ktoś wytłumaczyć. Bo przydałyby się takie podstawy też.
Czyli ile krzyżyków ma np. skala Gis-dur?

Zwyczajowo utarlo sie, ze uzywamy gam krzyzykowych i bemolowych :) czyli gama Ab-dur jest z natury bemolowa i zamiana jej na krzyzykowa nie ma wiekszego sensu. Tak samo raczej nie uzywa sie gam z siedmioma znakami, dlatego zamiast C#-dur(7#) raczej korzysta sie z Db-dur(5b), a zamiast Cb-dur(7b) uzywa sie B-dur(5#) (inaczej H-dur w polskiej nomenklaturze). Koniec koncow zostaje nam gama F#-dur i Gb-dur ktore uzywane sa wymiennie poniewaz kazda ma po szesc znakow przykluczowych.

Mimo rzadkosci wystepowania gam takich jak C#-dur czy G#-dur trzeba jedynie sie orientowac, ze sa one enharmoniczne z popularnymi bemolowymi (i na przemian mniej popularne bemolowe z krzyzykowymi). Analizujac jakies starsze utwory klasyczne prawdopodobnie mozna napotkac roznego rodzaju "dziwne" gamy typu Hisis itp., ale we wspolczesnej muzyce wszystko dazy do upraszczania i minimalizowania niepotrzebnych utrudnien :) Ksiazki do teorii mowia jedno, praktyka podpowiada co innego. Wiekszosc podrecznikow muzycznych do jakich mamy dostep w polsce powstaly dziesiatki lat temu, wiec wciaz mozna znalezc takie niepokojace i gmatwajace zapisy.

Mniej więcej w czasach Bacha ustatkował się system dur-moll zawierający 4 popularne gamy: durową, molową (naturalną), harmoniczną molową i melodyczną molową. Nawet dziś większość muzyki oparta jest o te 4 gamy. Skala dorycka była chyba popularna wcześniej, potem rzadko (ale są wyjątki np. u Bacha). Satch, AC/DC i inne kapele często sięgają do starych zapomnianych skal, które mimo wszystko nie brzmią tak elegancko jak dur-moll.

eYo.
Zaznaczajac ze jestem z wykształcenia klarnecistą 6 lat, dopiero zaczynajac grac na gitarze spotkałem się z taką skalą(pentatoniczną).
Tyle co sie dowiedziałem ze to jest jedna z wazniejszych skal na gitarę i przedrostek penta- mowi mi ze skala ma 5 stopni.

Ale ...

Mam jakas prostą pioseneczke np takie "sto lat"
i pytanie czy da sie to przetransponowac na np A-dur pentatoniczny? Jak?
Bo przeciez np sto lat grane w C-dur ma 8 stopni, tak jak harmoniczne czy melodyczne durowe gamy.

Nie, nie, nie. Nie skumałeś. Powoli.

Po pierwsze, liczby mają związek ze stopniami gamy, a nie z półtonami.
Przenalizujmy to na przykładzie gamy C-dur.

Pryma - C (1 st.),
Sekunda (jakaś, nie wiemy) - D (2 st.),
Tercja (znowu jakaś) - E (3 st.),
Kwarta (jakaś) - F (4 st.),
Kwinta (jakaś) - G (5 st.),
Seksta (jakaś)- A (6 st.),
Septyma (jakaś) - H (7 st.),
Oktawa - C (1 st. w kolejnej oktawie, ale tak jakby ósmy).

To, ile między dźwiękami jest półtonów określa Ci potem charakter interwału. Ale jego nazwa bazowa i oznaczenie bierze się od numeru stopnia w gamie. Kumasz?

edit:
-------------------------
Albo prościej - olej związek z gamą i po prostu wiedz, że ten numer to jest jakby liczba porządkowa podstawy interwału, który wrzucasz do akordu. Septyma jest siódma na liście, to piszesz siódemkę. Teraz lepiej?
-------------------------

Drugie zagadnienie:

Akord Am7, czyli akord A-moll septymowy składa się z czterech dźwięków. Jakby miał trzy, to by się inaczej nazywał. W jego skład wchodzą cztery dźwięki w odległościach różnych interwałów od A. Czyli:

Pryma - A,
Tercja mała (bo mollowy) - C,
Kwinta czysta (oznaczenie akordu nie kazało nam jej zmniejszać/zwiększać) - E,
Septyma mała (bo to akord Am7 - wielką dałbyś dla Am7+) - G.
Zawsze odliczasz interwały od podstawy akordu.

Ogólnie przyjmujesz za pewnik, że w skład akordu wchodzi pryma, jakaś tercja, kwinta i coś. To, jaka to tercja, jakie to coś i co zrobić z kwintą dedukujesz na podstawie nazwy (oznaczenia) akordu.

Spróbuj w takim razie zbudować akord Cm7.

http://www.musictheory.ne...ml/id44_pl.html

w tej lekcji padają następujące stwierdzenia:

• Zapiszmy rzymskie cyfrowanie w gamie C-dur.
• Ponieważ pierwszy trójdźwięk jest durowy, notujemy go dużą cyfrą.
• Drugi i trzeci są minorowe, zatem notujemy je małymi cyframi.
• Trójdźwięki czwarty i piąty są majorowe - zapis dużymi cyframi.
• Szósty trójdźwięk jest minorowy i cyfra jest mała.
• Siódmy trójdźwięk jest zmniejszony - cyfra jest mała z malutkim kółeczkiem dodanym po prawej stronie u góry.

Dlaczego w Gamie c-dur niektóre trójdzwieki beda minorowe albo zmniejszone?

A to akurat jest proste.Tak wynika po prostu z budowy akordów, które możesz utworzyć w oparciu o gamę C-dur.

Korzystając z gamy C-dur rozpisz sobie wszystkie dźwięki należące do tej gamy. C-D-E-F-G-A-B-C. Wybierajac co 2 dźwięk z tego zestawu będziesz budował akordy. I tak:

Na pierwszym stopniu (czyli od dźwięku C) masz:
C-E-G i opcjonalnie B. Sprawdzasz jaki to akord. Okazuje się, iż jest to akord C-dur z septymą wielką (B do C to 11 półtonów), a więc będzie zwał się on Cmaj7
Następnie wykonujemy analogiczną czynnośc zaczynając od innych dźwięków. I tak:
II stopień - Dm7
III stopień - Em7
IV stopień - Fmaj7
V stopień - G7
VI - Am7
VII Bhalfdim

Jak widać wszystko się zgadza. Ogólnie rzecz biorąc akordy "minorowe" to inaczej akordy molowe, czyli takie, które posiadają tercję małą (odległość 3 półtonów od prymy akordu, czyli w E-moll E jest naszą prymą, a G tercją małą)

Natomiast akord zmniejszony to taki akord, gdzie odległości między wszystimi składnikami akordu wynoszą 3 półtony. Zauważ, że B zmniejszony składa się z dźwięków następujących: B,D,F (oraz A, lecz ten dźwięk tutaj jest oddalony od F o tercję wielką a nie małą, dlatego jest połowicznie zmniejszony - Halfdim). Między B a D masz tercję małą. Między D oraz F również. I tak powstaje nam akord zmniejszony;)

Ciekawa kolejność, ja bym zaczynał od progresji akordów, a potem dokładał skale;)

Poruszyłeś bardzo złożony temat i jeden post go nie wyczerpie, no ale od czegoś muszę zacząć.

przede wszystkim to zauważ, że skala/gama C-jońska składa się z dźwięków C,D,E,F,G,A,B(H),C, skala D-dorycka z D,E,F,G,A,B(H),C, E-frygijska z E,F,G,A,B(H),C,D itp.

zauważ, że dźwięki są takie same, a zmienia się ich kolejność. Co za tym idzie to akord, który leci w tle, decyduje o tym jaki est charakter skali.

Graj cały czas dźwięki skali C-dur, a w tle niech zmieniają się akordy - zauważ, że wraz ze zmianą tła, zmienia się charakter skali.

Najprostsze rozwiązanie to ogrywanie akordów durowych skalą durową(jońską), a molowych molową(eolską), ale nie zawsze to brzmi ciekawie;)

Z powerchordami jest ten problem, że nie mają tercji, a zatem ciężko mówić o ich "durowości" czy "molowości", musisz posłuchać jaka jest progresja tych akordów i tym się kierować(dobrze byłoby znać tonację utworu).

Np. pochód E5, F#5, G5 możesz ogrywać E-eolską, ew E-dorycką, ale możesz też np B-frygijską ;)

Mam nadzieję, że co nieco rozjaśniłem temat, czekam na dalsze, bardziej szczegółowe pytania, bo to temat rzeka i trzeba konkretne problemy rozkminiać;)

No tak... wiedziałem, że będę musiał poświęcić trochę więcej czasu na ten temat...
Zacznijmy więc może od tego, że owszem jest taki instrument jak dzwonki chromatyczne jak zdążył zauważyć Feweks pisząc "dzwonki jakieś......... tam" ale dalej napisał, że "Cumbałki są mniejsze i dla dzieci więc łatwiej na nich grać" i tu już się zgodzić nie mogę bo nie ma czegoś takiego jak CUMBAŁKI... mało tego, nie ma też nic takiego co zwie sięCYMBAŁKI <skoro tak piszę to wyjaśnię skąd ta pomyłka w nazewnictwie> - często dorośli (nawet nauczyciele w szkołach) mówią na drewniany instrument z metalowymi blaszkami <tworzącymi najczęściej skalę - gamę C-dur> na którym gra się pałeczkami mówią "cymbałki" jest to powszechnie mylna nazwa dla tego instrumentu ponieważ są to dzwonki <podaję zdjęcie:

Dzwonki dla dzieci

Dzwonki orkiestrowe
Cybały natomiast <NIE CYMBAŁKI!!!> są instrumentem strunowym, z któego dźwięk wydobywa się uderzając pałeczkami w struny.
Konkluzja:
Dzwonki chromatyczne należą do IDIOFONÓW
Cymbały <nie cymbałki> należą do CHORDOFONÓW
Jeżeli są jakieś prośby co do wyjaśnienia innych problemów z zakresu muzyki - służę uprzejmie
Snape

Gam jest kilka 'fisy' są glownie dwa - mol i dur ( jesli nie bedziemy liczyc pozostalych akordow z ktoryms interwalem zmienionym ) wiec wnioskuje ze masz na mysli chwyty barrowe ;D Nie wiem czy sie wypowiadalem w tym temacie, ale jak cos to nie zaszkodzi drugi raz napisac Gram na gitarze ( preferuje gre jako gitarzysta solowy), radze sobie na basie i na perkusji, a nawet na klawiszach . Ale nie ma szans z wokalem.

No właśnie. Zawsze mnie ciekawiło, jak można na organach z krótką oktawą wykonać choćby D-dur Bacha z gamą w pedale.


Te organy, które zaliczają się do starszych, z krótką oktawą miały 20 klawiszów w pedale, więc raczej się na takich nie-da.

I nie wiem do końca, czy tu chodzi w tej idei o miejsce, czy o materiał? A może o to i o to

A wie ktoś może coś o studium legnickim? W sumie to nie tak daleko, a poziom może być zupełnie inny.
Mój kuzyn skończył Studium w Legnicy. Na egzaminie wstępnym zagrał gamę C-dur i jeszcze jakiś utwór i od razu dali go na 2 rok. A nauka z tego co wiem trwa nie 5, a 4 lata. Skończył to studium, jednak aby się douczyć poszedł do Wrocławia, na lekcję gry u dyrektora. Przyjeżdżał tam co tydzień, ale w sumie od Września do Stycznia miał jakieś 3 lekcje. Więc dał sobie spokój z Wrocławiem. Wcale się nie dziwię.
Ja też miałem iść do Legnicy, ale całe szczęście, że poszedłem do Wrocławia.
Ten mój kuzyn, jak skończył to studium, to z graniem tak raczej kiepsko. A utworów organowych - zero. Jedynie stałe fragmenty Mszy Św. i pieśni kościelne.

Dobrze powiedziane. Gram na Viscouncie i u mnie jest cała gama opcji dla leniwych: Manualbass, Transposer... A ja wiem, że jeszcze nieraz zdarzy mi się grać na "naturalnym" instrumencie, dlatego staram się grać z pedałem (z MB korzystam naprawdę sporadycznie i w wyjątkowych sytuacjach, chociaż kiedyś był moim "ulepszeniem nr 1") i grać we wszystkich tonacjach (w końcu jestem pianistką z myśleniem harmonicznym i takie np. H-dur nie sprawia mi problemu).

Nie mogę się jeszcze odzwyczaić od innego "ulepszenia": zmiany głośnosci. Kiedy ksiądz coś intonuje, zazwyczaj robi to od f, ale nie zawsze. Kiedy nie mogę trafić w dźwięk, wtedy raz-dwa zmniejszam głośność, sprawdzam dźwięk i z powrotem zwiększam. Przez to rozleniwia się mój podobno absolutny słuch...

Wybieram się osobiście do szkoły dla organistów, jednak to tylko dlatego, żeby ktoś mi pewne rzeczy w jakiś sposób pokazał najprostszą drogą, no i żebym miał ten zas**** papierek

No tak, bo później jego brak będzie napawał ewentualnych "pracodawców", bądź pracodawców zaniepokojeniem, jak taki bezpapierkowy przypadek potraktować.
Cóź, przepisy w Gdańsku (przynajmniej były) tak skonstruowane, że w zasadzie na każdym stopniu wymaga się papierka studium.
No i wchodzimy w kuriozum, bo czy ci najbardziej wykształceni (nie napiszę wprost kogo mam na myśli) mają papierek studium?
Myślę, że nie, a mimo to kasują kolesi po studium na kilku taktach prostej harmonizacji.
Inna sprawa.
Harmonizacje. Jest temat, więc zapraszam absolwentów Studium także do zabawy w harmonizację gamy C-dur. Na razie Winrych wkleił coś tam jakiegoś profesora ...
Malinka

Niczem to wszystko jest wobec pewnego występu opisywanego tu już wielekroć Wiktora Łyjaka. Tenże onegdaj gdy mu nie zapłacano, oprawił slub następująco:

1. Skoro rozległ sie dzwonek i ks. Kądziela wytoczył swą czcigodna osobę do prezbiterium Wiktor włączywszy tutti jednym palcem w powolnych wartościach zagrał... gamę C-dur w górę.

2. Podczas przygotowania darów zabrzmiało: Serdeczna Matko... kojarzone zwykle z pogrzebem.

3. Na Komunię dr Wiktor grał idylliczne improwizacje osnute na motywach ze znanych kreskówek tudzież znanej pieśni Włazł kotek...

4. Na koniec włączywszy tutti jednym palcem zagrał w powolnych wartościach gamę C-dur w dół.

Ot mistrzostwo w tępieniu konizny...

Niczem to wszystko jest wobec pewnego występu opisywanego tu już wielekroć Wiktora Łyjaka. Tenże onegdaj gdy mu nie zapłacano, oprawił slub następująco:

1. Skoro rozległ sie dzwonek i ks. Kądziela wytoczył swą czcigodna osobę do prezbiterium Wiktor włączywszy tutti jednym palcem w powolnych wartościach zagrał... gamę C-dur w górę.

2. Podczas przygotowania darów zabrzmiało: Serdeczna Matko... kojarzone zwykle z pogrzebem.

3. Na Komunię dr Wiktor grał idylliczne improwizacje osnute na motywach ze znanych kreskówek tudzież znanej pieśni Włazł kotek...

4. Na koniec włączywszy tutti jednym palcem zagrał w powolnych wartościach gamę C-dur w dół.

Ot mistrzostwo w tępieniu konizny...


żarty żartami, ale to totalna profanacja.

Choć w sumie melodie pieśni z bajek dla dzieci? Wszak Jezus powiedział, żeby pozwolić przychodzić dzieciom do Niego. A gama C-dur? Cóż w niej złego i do tego jeszcze na tutti? Toż to prawykonanie światowe na ślubie

[ Dodano: 2005-08-31, 19:22 ]
A Serdeczna Matko "nie Cię płacz sierot do litości wzbudzi. Może faktycznie sieroty to były, "wpadły" a pracy nie mają i popłakiwały biedactwa, nawet w czasie ślubu, nad swoim losem

Będąc w tym roku na rekolekcjach w Bukowinie Tatrzańskiej, usłyszałem miejscowego "gracza". Gość gra w 100% ze słuchu (w zasadzie jest trębaczem...), rejestruje "intuicyjnie" (organy: Viscount, 3m + p) - włącza te głosy, których nazwa mu się podoba (szkoda, że woli nazwę "Tremulant", a nie np. "Pryncypał", bo we wszystkich 3 man. ów Tremulant został zastosowany ). Ponadto, jak z nim rozmawiałem po Mszy (bo chciałem sobie pograć), to facet mi zaspodaje tekstem: "Te pedały mnie denerwują, jak coś tam nadepnę, to niezawsze pasuje - wolałem fisharmonię, tam te pedały, to wiadomo, na co są" Z drugiej jednak strony ów pan doskonale prowadził śpiew - cały kościół grzmiał w czasie pieśni, bo śpiewał pełnym głosem. Natomiast podgrywał specyficznie, np. przed "Panie dobry jak chleb" przegrał sobie po prostu trzy pierwsze dźwięki gamy C-dur (jednym palcem), po czym rozpoczął śpiew


Poza tym: to że pieśń jest w tonacji dur nie oznacza, że jest wesoła


Hmm.. Toś mi Kolego rozwalił teraz tatuaże których nie mam. Ja byłem święcie przekonany, że jak jest pieśń w tonacji DUR, to jest wesoła ,a w moll - smutna. Gdy początkiem danego roku szkolnego zbiera mi się określona liczba chętnych do nauki gry na keyboardzie czy na pianie, to najpierw określam ich predyspozycje do ewentualnego kształcenia poprzez m.in zagranie krótkiego fragmentu melodii w tonacji dur i w tonacji moll. Gdy dzieci słyszą melodię DUR -odpowiadają ,że jest wesoła, gdy moll- że smutna . To jak mam teraz mówić tym dzieciom? Że nie mają racji czy jak? A może mam również rozumieć, że gama C-dur - diatonika heptatoniczna majorowa jest gamą smutną? Wypowiedz się koniecznie i proszę nie mów tylko, że Kopernik była kobietą.
Pozdrawiam..
diagoras

Na pierwszą próbę proponuję:
1. Przedstaw się (nie wychwalaj się).
2. Opowiedz czego oczekujesz od scholi i czego oczekuje probst.
3. Przedstaw jak będą wyglądały próby.
4. Zaproponuj żeby każda pompeczka na początek coś zaśpiewała - nie musi być coś trudnego. Jeśli nie będą się bały śpiewać wobec siebie, to jest dobrze. To pozwoli im oswoić się ze sobą i nie będziesz miał w scholi tzw. cichych głosów (rusza ustami, a nie wydaje dźwięku).
5. Jeśli żadna nie będzie miała pomysłu na zaśpiewanie czegoś, to zaproponuj śpiewanie gam w kilku tonacjach, np. C-dur, D-dur lub jeśli nie będzie sobie radziła z wyższymi dźwiękami, to badaj możliwości głosowe obniżając tonację gam.
6. Wybierz prosty utwór jednogłosowy i dwugłosowy (wcześniej podziel je na głosy: soprany i alty). Spróbujcie przeczytać oba utwory (nawet nie całe, ale po fragmencie). Proste dwugłosówki możesz rozpisać sam, albo skorzystać np. ze śpiewnika Siedleckiego (wybierz utwory "na zapas" - np. na zbliżający się październik - coś do M.B. Różańcowej).
7. Na koniec możesz zapytać jak nastroje z próby (niech każda coś od siebie doda - może też będą miały pomysły ).
Zresztą, jak znam życie, to i tak nie wiem jakbyś sobie zaplanował, to zasze i tak coś może pójść nie po Twojej myśli.
Powodzenia

Wrszystko to bardzo piękne i zgadzam się z tobą, że najistotniejszym elementem ćwiczenia jest ćwiczenie naszego umysłu, oraz, że wszelkie ograniczenia rodzą się w naszej głowie. Jest jednak pewnien pic - mianowicie od samego myślenia nikt jeszcze wirtuozem nie został (znany mi jest jeden taki przypadek, jednak traktuje to jako wyjątek potwierdzający reguły). Hanon jest być może złodziejem czasu, ale nie większym od gam. Miałem okazje czytać twój post porównujący oba ćwiczenia, gdzie zdecydowanie udowadniałeś wyższość gam. Pominołeś jednak dość istotny element - nie tylko gamy można ćwiczyć w różnej dynamice, aplikaturze, artykulacji i rytmach punktowanych. W wydaniu z 1927 r. w przedmowie ukazane jest 44 najprzeróżniejszych wariantów każdego ćwiczenia, oprócz tego polecane jest równierz mieszanie wariantów oraz samch ćwiczeń (dość istotnym elemetem jest fakt, że w gamach np. C-dur czwarty - najsłabszy ze swej natury - palec powtarza się tylko jednokrotnie na jedną oktawę, podczas gdy w ćwiczeniach Hanona powtarza się zależnie od wariantu przynajmniej raz na każdą progresję). Powinieneś równierz wziąc poprawkę na fakt, że sam Liszt - tytan fortepianu - poleca w swych ćwiczeniach (nie pamiętam nazwy - są to trzy tomy wprawek technicznych) ćwiczenie siły oraz niezależności każdego palca z osobna. Sądze, że znalezienie ciekawej treści muzycznej w najbanalniejszych ćwiczeniach jest niemałym wyzwaniem. Uważam, że znacznie większym wyczynem jest w ciekawy sposób zagrać np. etiudy Czernego, niż etiudy Chopina. Analogicznie większym wyzwaniem jest zainteresowanie ludzi twórczością np. Surzyńskiego niż np. Bacha.

Szkolne zasady rozwiązań D na T lub jej zamienniki mają swoje racje, ale powtarzam, w odniesieniu do ścisłych uwarunkowań tonalnych systemu dur-moll (czyli gdzieś na przestrzeni DWK Bacha <-> późny Reger np.) Ta reguła wynika z konstrukcji gamy i cech dźwięku prowadzącego, który w przypadku D, jako jej tercja, ciąży do T; ruch w drugą stronę jest skrętem w ślepą uliczkę po prostu. Bach pisał wiele swoich utworów, zwłaszcza wokalnych, z poszanowaniem zasad stile antico, ale już w kameralistyce takie ruchy pod prąd raczej u niego nie występują, a pokażcie mi np. kwartet czy sonatę klasyczną (Haydn, Mozart), gdzie wystąpiłoby takie połączenie (D-S)

Wiadomo już, że nie jestem dobry w zapisywaniu tego, co wymyślę, dlatego też zamieszczam link do próbki dźwiękowej z kompa.

Jeśli zaczynasz ruchem ćwierćnutowym to zachowaj go do końca, tzn. nie spowalniaj ruchu ćwierćnut półnutami.
Czy podoba Ci się to?
Jest za dużo miejsc, które po prostu źle brzmią, a do tego jeszcze te puste współbrzmienia.
Sam koniec ... po co tam jakaś alteracja?
Spróbuj nuty wkleić.
Po A7 najlepiej d-moll, a nie F-dur.
Nie rozpoczynaj nigdy (póki co) taktu od opóźnienia i to zupełnie nieprzygotowanego "z doskoku" (II cz. mel ff c f a ff itd.)

Poza tym...
Kiedyś wkleiłem gdzieś na ofo harmonizacje gamy. Przerobił to ktoś uczciwie, pograł w przynajmniej 2 3 tonacjach?

Jeśli nie, to proponuję zadanie: zhramonizować w czterogłosie gamę C-dur z c.f. w sopranie w górę i w dół i z c.f. w basie w górę i w dół.
Oczywiście bez żadnych kwint i oktaw równoległych i z wykorzystaniem tylko akordów bez przewrotu i w I przewrocie.

dlaczego właściwie ograniczamy się jedynie do harmonii przedbachowskiej?

Mam pomysł
To może, żeby chociaż kilka duszyczek harmonii nauczyć, niechaj przedbachowska harmonizacja Gamy C-dur będzie egzaminem do wyższego stopnia wtajemniczenia. Kto zda egzamin, niech zaprezentuje harmonizację z kolejnej epoki (oczywiście, po uprzednim wytłumaczeniu co i jak), to będzie przepustką do kolejnej... i tak przelecimy wszystkie style i epoki, aż do późnego romantyzmu. Moim przeskromnym zdaniem, umożliwi to pójście do przodu, a nie ciągłe tkwienie w harmonice przedbachowskiej

[ Dodano: 2009-05-10, 17:59 ]

Drodzy Koledzy i Koleżanki,

Jako, że zaczęły się wakacje to mając więcej czasu zabrałem się za Harmonie.Ze względu na to, że jestem zupełnie zielony w tej gestii, posługiwałem się książką do harmonii Jacka Targosza. No i zaczęły się moje pierwsze wypociny. Melodię do "Kiedy ranne wstają zorze" zharmonizowałem stosując tylko i wyłącznie akordy triady harmonicznej za wyjątkiem taktu 6stego gdzie bardzo mi pasowało takie cudo jak mol tonika gamy d-moll przerobiona na dur (nie wiem czy tak można kombinować), i mol subdominanta tez z d-moll. Wiem że jest sporo miejsc gdzie można by co innego wstawić,ale narazie starałem się harmonizować tylko triadą. Mam do Was jeszcze takie pytanie, czy w danej tonacji można korzystać z akordów z jej molowej pochodnej?

A oto i nutki:


A to link do pliku MIDI:

Pozdrawiam i liczę na ocenę, chociaż wiem, że zapewne jest nie najlepiej...

bo z tego co słyszałem od kolegów którzy na dyplomie grali 1 małe preludium bacha (C-dur)

Ja też tu wyczytałem, że kogoś tam znajomy na castingu do studyjum legnickiego (którego to w tym roku stałem się słuchaczem), zagrał gamę C-dur jednym paluchem i dostał się na II rok. Tak więc co do zasłyszanych, a nie pewnych informacji, radziłbym podchodzić raczej sceptycznie
Nie wiem jak grają absolwenci innych DSO, ale wystarczyło mi, jak w zeszłą sobotę usłyszałem słuchacza IV roku, który przed wykładami, zasuwał sobie G-dur Bacha (BWV 541). Czyli jak widać, jak ktoś chce, to może.

Jako, że dopiero zacząłem tam uczęszczać, nie jestem w stanie napisać jakiejś w miarę dokładnej "recenzji" o studium. Jak tam trochę pobędę to pewnie zdam relację. Mogę jedynie powiedzieć, że przynajmniej liturgika stoi na wysokim poziomie i żaden liturgiczny analfabeta i gracz piosenek stamtąd nie wyjdzie.

.i. nie umiesz czytac miedzy wierszami gilette Fusion wiedzial o co mi chodzi P
marshall jest dobry na poczatek no i do gitary potrzebny jest sluch przykro mi Tomcio x] Co do ogrania to wiesz raczej nikt nie sadzi ze wejdziesz do sklepu i wygrasz gamy od c dur zaczynajac na h moll konczac xP zreszta zawsze sie mozesz poradzic pana sklepowego jozka albo kumpla jakiego

Cieślu - a pomimo tego, że się nie obrażasz to Cię przeproszę. Po prostu moja nienawiść do zespołów typu Nightwish jest wielka ( z reguły dlatego że jest to komercyjne). Tak naprawdę to nightwish najbardziej mi się kojarzy teraz z Tokio hotel. Inferno nie marnuje się w Behemothie, wierz mi.
W Power Metal nigdy się nie zasłuchiwałem i wątpię że będę, ale ostatnia płyta Metallicy niby taka była, no i cuż... solówek tam nie uświadczysz. A jeśli chodzi Ci o te szybkie solówki to one są baaaaardzo proste. Wystarczy znać układ dźwięków na gryfie ("E,,F,G,A,H,C,D,E,F... ITD.) i wziąć sobie akord którym się zpierdziala piosenkę. Rozkłada sie go na czynniki pierwsze i wsio. Przesuwasz poniżej dwunastego progu oczywiście. Mi kumpel u którego się uczyłem to pokazał. Zapierdzielił wg mnie jakąś arytrudną solówkę i mówi "no to właśnie był Cdur". No i trzeba się nauczyć gam ale to każdy debil potrafi.

ja tylko powiem, że Ironi na płytce Dance Of Death mają w którejś piosence riff baaardzo podobny do jednego riffu Hammerfalla z płytki renegade (niestety nie pamiętam już jakie to piosenki). Czyzby rewanż?
możliwe, ale tamto mnie niesamowicie wkurzyło... jeszcze takiej znanej piosenki?? ech

theglow - nie jest to rozmowa czego ja fajnego słucham. Starałem się właśnie nie zachwalać żadnego z zespołów ktore kiedyś namiętnie słuchałem lub słucham

ps. Pidżama nie jest ambitna muzycznie, teksty powalają. Kult tak samo. A Acid....... no spójrz tylko na te mordy



t'aime bien GOT ?

lut mon chti pote
Hey Jo'!!!

Sans rire, j'adore
En ce moment j'ecoute beaucoup AKH et Shurik'n
Comme quoi RAP et Metal c'est pas incompatible

oui, ils figurent parmi les meilleurs MCs du rap game français ("la fin de leur monde" est une pure merveille).
il y a aussi mÊdine, ali, youssoupha, lino qui ont sorti rÊcemment de très bons albums

Clair

Lino j'en ai parle un peu avant mais oublie pas le dernier OXMO si tu aime le jeu des mots et il joue avec 4 jazzmen

Faf Larage (frere de Shuriken) va bientot ENFIN sortir un solo de nouveau a veiller

Apres y a pleins de groupes genre 'dur' mais meme si je les connais quasi tous, sorti de IAM au sens large (donc Fafa and Co) et Oxmo, le rap fr bofff

j'aime bien en ecouter pour le delire mais c moins mes pref (Sefyu, Mac Tyer,........)

merci pour le lien, les photos sont de qualitÊ et les comparaisons virtuelles très instructives !!!!!
ronnie est très impressionnant en double biceps de face !!! mais son front lat spread est de plus en plus bizarre !! avec le paquet de dorsaux et de cuisses qu'il possÊde, cette pose devrait le mettre plus en valeur !!
il me parait Ă  peine moins dur de dos que l'an dernier mais il a une telle avance sur les autres sous cet angle qu'il a de la marge !!!
fin du suspens et comme il le dit lui mĂŞme lorsqu'il dĂŠfie cuttler dans le challenge round " GAME OVER !"

Siema

Mam problem. Mam zadaną pracę domową ze sztuki: do zeszytu do nut wpisz gamę C-dur oraz po 3 pierwsze ramy krzyżykowe (G-dur, D-dur i A-dur) oraz 3 pierwsze gamy bemolowe (F-dur, B-dur i Es-dur).
Nie znam się na takiej muzie. Może ktoś ma screeny lub obrazki takich gam? Przeszukałem Wikipedię i nie znalazłem. Co prawda są informacje o tych gamach, ale nie ma obrazków jak to wygląda na pięciolinii.

Pomóżcie!
Pozdrawiam!

don-beny,potrzebna ci jeszcze ta gama? jakby co to mogę ci zapodać:]


3 pierwsze ramy krzyżykowe (G-dur, D-dur i A-dur) oraz 3 pierwsze gamy bemolowe (F-dur, B-dur i Es-dur).

W jaki sposób zapodać?
W tej chwili widzę ciemność muzyce - dominanta, subdominanta i cośtam jeszcze :/

Słowo "naiwnosć" którego już użyłem chyba dobrze oddaje moje uczucia.
Przy czym "naiwność' wcale nie musi być rozumiana wyłacznie niegatywnie.
Nie sposób jednak nie dostrzec pewnej nieporadnosći językowej, ubogiego słownictwa, prawie całkowitego zaniedbania środków wyrazu.
To trochę tak jak wydawanie dźwięków z gitary. Człowiek który zna powiedzmy gamę C-dur i wie gdzie który dźwięk jest na gryfie może ułożyć jakąś melodię. Mimo nieznajomosci technik artykulacji, mimo poruszania sie wyłącznie w jednej skali. Wyjdzie ubogo, prosto i naiwnie... ale czy to źle?
A mało to jest przebojów które w całosci gra się używając wyłącznie 3 akordów i nic więcje?

W praktyce np skala C-dur 1-sza pozycja
dźwięki kolejno C-d-e-f-g-a-h-c

e|---------------
h|------------0-1
g|--------0-2----
d|--0-2-3--------
a|-3 ------------
e|---------------
A jak to draństwo zagrać? serdeleczny paluszek prostopadle do gryfu, każdy palec ma 'swój ' próg //w tym przypadku.
Palcujesz to i-m-i-m-i-m..
(oznaczenie palców prawej ręki-jeśliś praworęczna bestyja: p-kciuk, i-wskazujący, m-środkowy, a-serdeczny, x-mały(tak naprawdę x jeśli nie grasz flamenco można obciąć)) lub kostką / / / / ...czy jakoś tak


Btw: Duszn(y/a), <ghosty> czy dałoby siuę zmieni forumiastą czcionkę na maszynową albo console? ma równe szerokości znaków taby się łatwiej czyta potem:)

Jak juz o skalach : NIE ma skali bez gamy: notabene skala to gama zagrana na instrumencie

polecam poczytanie o teorii muzyki: czemu? W muzyku muzyka siedzi pomiędzy prawym a lewym uchem, nie gdzie indziej: jak tam nic nie będzie, to co najwyżej niedoszły muzyk zrodzi kolejne góry chłamu, a tego nie brakuje.

Każda piosenka wykorzystuje zazwyczaj dźwięki tylko jednej gamy. Gamę taką nazywamy tonacją piosenki. Upraszczając, możemy powiedzieć, że gamie durowej odpowiada gama molowa, która składa się zazwyczaj z tych samych dźwięków, ale w innej kolejności. Triada harmoniczna są to trzy akordy, zbudowane na 1, 4 i 5 stopniu gamy odpowiednio w każdej tonacji. Dla gamy C-dur mamy C F G, a w odpowiadającej jej gamie molowej a-moll a, d i E.

Trzeba pamiętać że oprócz tych 6 akordów mogą występować inne. Na dole wyróżniłem triadę harmoniczną.

Lista podstawowych gam

------------------------------------------------

C-dur C d e _F G A h0 _C
a-moll a h0 _C d E _F gis0 _a

------------------------------------------------

D-dur D e fis_G A h cis0 _D
h-moll h cis0_D+ e Fis_G b0 h

------------------------------------------------

E-dur E fis gis_A H cis Dis _E
cis-moll cis dis_ E fis Gis_A h cis

------------------------------------------------

F-dur F G A _B C D E _F
d-moll d e _f g A _b c d

---------------------------------------------

G-dur G A H _C D E Fis_G
e-moll e fis_g a H _c d e

---------------------------------------------

A-dur A H Cis_D E Fis Gis_A
fis-moll fis gis_a h Cis_d e fis

---------------------------------------------

H-dur H Cis Dis_E Fis Gis Ais_H
gis-moll gis ais_h cis Dis_e fis gis

---------------------------------------------

A więc tonacja, to zbiór 8 dźwieków w różnych oktawach, okreslony konkretnymi znakami muzycznymi na pięciolinii (krzyżykami, bądź bemolami) Jako prosty przykład podam Wam piosenkę "Wlazł kotek na płotek" która:
primo: jest grana w gamie DUROWEJ (dlaczego? bo tonacje DUROWE mają brzmienie 'wesołe', odwrotnie do MOLOWYCH, które mają brzmienie 'smutne')
secundo: jest to dokładnie gama C-dur (czyli najprostrza) lecąc dźwiękami jest to: g, e, e, f, d, d , c, e, g, c, e, g; g, e, e, f, d, d , c, e, c, c, e;
terico: nie posiada żadnych znaków na pięciolinii przy kluczy wiolinowym
quatro: zobaczcie sobie, jak to wyglada (paint nie jest dobry do rysowania )
http://img496.imageshack.us/img496/8172/wlazlkoteknaplotek2br.png

Wyjaśnię jeszcze, co oznacza owy krzyżyk, lub bemol - jest to podwyższenie lub obniżenie dźwięku o pół tonu (jak się spiewa "Panie Janie, Panie Janie" to pierwsze dwa dzwięki różnią się od siebie własnie połową tonu)

Nie jestem zbyt oryginalna...gram na flecie...
Mój instrument służy mi wiernie od czterech lat, a był kupiony tylko po to, żebym zagrała w szkole gamę C-dur na ocenę...co oczywiście świadczy o tym, iż nie jest to instrument najlepszej jakości...
Pomimo tego, granie na flecie zafascynowało mnie już wtedy...tworzyłam proste i krótkie utwory, które grałam, wychwalana przez rodzinę. Po jakimś czasie jednak mnie to znudziło, flet brałam do rąk jedynie w święta Bożego Narodzenia, kiedy to grałam kolędy...a przez około trzy lata leżał sobie w szufladzie.
Graniem na flecie zafascynowałam się na nowo w listopadzie ubiegłego roku, kiedy to zaczęłam słuchać muzyki irlandzkiej. Wtedy zagrałam moją ulubioną balladkę "Sally Gardens", a potem...poszło jak z płatka i po tygodniu grałam już trzy utwory, znając nuty na pamięć. W tej chwili gdy słyszę jakąś melodię, od razu próbuję ją zagrać... Gdy przećwiczę jeszcze kilka utworów - spróbuję nagrać je na płytę...
Pochwalę się również tym, że napisałam również własny utwór w rytmie muzyki irlandzkiej

nie tylko nasze!!!
1.proszę oto ukochane powiedzonko =PAsi:
pan Adam Deneka: to przez Aulos.. DLACZEGO?!

2.Pelplin 2oo7 ludzie miejscowi oraz pani Grażyna Dziedziak [chyba]:
'zespół AULUM z BYDGOSZCZY.. a nie, przepraszam, z Białegostoku.! i Ars Antika z Biebrznika.'

3.Trzcińsko Zdrój 2oo7:
* 'MAAARKATOOO!' [pan Jurny Jurniś- Markato]
* 'Kaśka! majtki w dół!' [pan Szyfman]
* 'nawet ślepy by to zobaczył' [=PAsia]
* 'wzywa mnie siódmy stopień gamy c'dur' [pan Waluś]
* 'nie hahaha, nie hihihi tylko wsiadać i zajmować miejsca!' [pan Waluś]
* 'pałka wodna'
* 'światowy chłopak.. nie pogadasz' [Gandzia]
* PIIIIŁ [raczej COŚ niż ktoś]

4.Inne:
* 'szybko! spadająca gwiazda' [Gandzia.. to był samolot]
* 'chyba za dużo bąbolady' [Gandzia]
* 'patrzcie jakiego mam najacza!' [Ania]
* 'Genauuuuu' [wszystkie;p]
* 'przeciwmgielne' [NA PEWNO Magda]
* płaczące dziecko, chociaż to był kot [Magda]
* 'co to było?! jakaś kuleczka' [Szczepan ]

jak sobie coś przypomnę to dopiszę

Ja mam nagraną Wczoraj słuchałam (w trakcie robienia 17 gam C-dur na muzykę xD). Mój brat ciągle przełączał na Time To By Your 21 i If Could Be You

Nie każdy pianista musi grać gamę C-dur w obrębie oktawy tak, by mózg stawał i nogi miękły.
Ta improwizacja pokazuje, jak nieprawdopodobnymi możliwościami Cziffra dysponował. Ja na przykład w ogóle nie starałem się doszukiwać w tym jakiejś Muzyki czy innego sensu życia, tylko po prostu słuchałem zafascynowany, rzecz jasna ze szczęką opadniętą. Słuchałem tego tak, jakbym jadł czekoladę, ot co. "Nie szukajmy czegoś gdzieś, gdzie tego nie ma" (cytat też trochę w stylu Busha..).
I Cziffra wcale nie był cyrkową maszynką do grania szybko (przynajmniej nie całe życie...). Potrafił wzruszać, nasysał swoją grę mnóstwem kolorów (polecam choćby Islamey Bałakiriewa). Akurat co do manieryzmu, to według mnie na ten zarzut w większym stopniu zasługują inni pianiści (ktoś tu wspominał o Horowitzu?)

Nie każdy pianista musi grać gamę C-dur w obrębie oktawy tak, by mózg stawał i nogi miękły.
Ta improwizacja pokazuje, jak nieprawdopodobnymi możliwościami Cziffra dysponował.
Ja na przykład w ogóle nie starałem się doszukiwać w tym jakiejś Muzyki czy innego sensu życia, tylko po prostu słuchałem zafascynowany, rzecz jasna ze szczęką opadniętą. Słuchałem tego tak, jakbym jadł czekoladę, ot co.
"Nie szukajmy czegoś gdzieś, gdzie tego nie ma" (cytat też trochę w stylu Busha..).
I Cziffra wcale nie był cyrkową maszynką do grania szybko (przynajmniej nie całe życie...). Potrafił wzruszać, nasysał swoją grę mnóstwem kolorów (polecam choćby Islamey Bałakiriewa).
Akurat co do manieryzmu, to według mnie na ten zarzut w większym stopniu zasługują inni pianiści (ktoś tu wspominał o Horowitzu?)

A czym dla Ciebie jest manieryzm? Jak rozumiesz to pojęcie? Odpowiedz, BŁAGAM, najwcześniej za 48 godzin!!!

Czy zalecasz to palcowanie gamy C dur jako właściwe dla całej literatury fortepianowej?

O jakiej literaturze fortepianowej mowa? Barokowej? Nie ma takiej.

No właśnie, nie ma takiej. Tom nie proponuje grania Chopina bez kciuka, a stosowanie historycznego palcowania, jeśli ktoś na jakimkolwiek instrumencie klawiszowym zechce prawidłowo odtworzyć muzykę wczesnobarokową. I jest to droga do właściwej artykulacji i wyrazu w tych utworach. Wyrazu tego nie stworzy tzw. współczesne czy pianistyczne palcowanie.
Archaicznym palcowaniem nie zagrasz z kolei Chopina, nie pokona się nawet struktury dźwiękowej. Z pozoru dziwne (dla niewtajemniczonych) palcowania wpisane ręką Chopina są kluczem zrealizowania struktury i uzyskania właściwego brzmienia i wyrazu. Tylko ktoś zupełnie pozbawiony świadomości muzycznej odrzuci chopinowskie palcowanie.

Dla głąbowatych informacja. W dawnych epokach zapisywano (niedokładnie) dzieło muzyczne, instrukcje co do rozumienia zapisu utworu i wskazówki wykonawcze były w traktach i rozprawach. Od klasycyzmu zaczyna się upowszechniać zapis wykonania mniej lub bardziej szczegółówy. I te informacje są już w tekście utworu chyba, że ktoś ich nie widzi.

Napiszę tu ,bo wydaje mi się ,że jest to odpowiednie miejsce.

Otóż w środę miałam semestralny egzamin w SM.Grałam gamę durową(gram dosyć szybko),sonatę Beethovena G-dur(144 na metronomie),2 etiudy S.Hellera(pierwsza 152,a druga 192 na metronomie)z tej drugiej byłam bardzo dumna ,bo jednak wymagała bardzo dużej wprawy,Bach -inwencje dwugłosowe,no i odczytywanie linijki-łatwizna.Zdobyłam maksymalną ilość punktów.Dostałam 5.
Moja pani powiedziała,że zagrałam najlepiej ze wszystkich.Dusza uleciała mi z radości do góry.Jaka byłam szczęśliwa.
Powiedzała,że da mi ambitniejszy program,a jak przyszła lekcja to dała mi jeszcze do ćwiczenia nowe 2 inwencje 2-głosowe Bacha ,tak dla nabrania wprawy.Chyba ją rozumiem.Technika i umiejętności są bardzo ważne.

Pozdrawiam

O to mój obecny program:
*J. S. Bach- Preludium i Fuga c-moll DWK z.2
*J. S. Bach- Preludium i Fuga d-moll DWK z.2
*L. van Beethoven-Sonata c-moll op. 10 nr 1(cała)
*Fr. Schubert- Impromptu Es-dur op. 90 nr 2
*Fr. Chopin- Etiuda Ges-dur op. 10 nr 5( doprowadzanie do tempa i na konkurs)
*Fr. Chopin- Tarantella As-dur op. 43 (rozczytałam w wakacje)
*Fr. Chopin- Nokturn E-dur op.62 nr 2
*M. Moszkowski- Etiuda wirtuozowska d-moll op. 72 nr 9
*M. Moszkowski- Etiuda wirtuozowska As-dur op. 72 nr 11
*S. Rachmaninov- Prelidium cis-moll op. 3 nr 2
*R. Statkowski-Preludium op. 37 nr 3
Do tego robię sobie ćwiczenia z 3 zeszytu gam i pasaży, ze Szkoły podwójnych dźwięków Moszkowskiego oraz ze Studium techniki Oktawowej. No i do tego kilka pozycji Chopina u profesora Jabłońskiego.

Gamy to podstawa, ale jak wszystko na Ziemii szkodzą w nadmiarze. Dawka 20 minut dziennie jest najlepszym wyjściem. Niestety dla niektórych "uczniuf" gamy to ćwiczenie akrobatyczne, które "wytłukują" grając na raz obiema rękoma i stukajac niczym "łom w beton". Nie różnicują jej dynamicznie, rytmicznie tylko latają z góry na dół po to, by jedynie uzupełnić "pustkę techniczą" jeszcze większą "pustką dźwiękową". Takie przegrywanie gam z góry na dół z ledwo zauwazanymi różnicami dynamiczymi, do tego grane na dwie rece cofają adeptów w rozwoju ich muzykalności jak i techniki (jako ogółu umiejętności pianistycznych). Najlepszym sposobem jest traktowanie gam jako po prostu miniatur fortepianowych, co nie tylko rozwinie nasza kontrole jakości dźwięku, ale poprawi muzykalności i szalenie wzbogaci koncepcje wykonawcze przebiegów gamopochodnych w utworach. Z rozmowy z J. aksymiukiem znam pewną bardzo pouczającą historię: Wspaniały Polski pianista Andrzej Czajkowski, o fenomelnalnej pamięci i technice (potrafił z dnia na dzień nauczyc sie całego Koncertu fortepianowego Mozarta!!) dostał sie do klasy V. Horowitza. Człowiek, który wymiatał Koncert b- moll Czajkowskiego czy inne "niewykonalne" cuda został poproszony przez Horowitza o zagranie gamy C- dur. Niestety facet nie potrafił jej zagrać płynnie, wiec Horowitz mu podziękował i tak skończyła sie jego educakacja. Co najciekawsze w utworach nie miał problemu z graniem gam, a gdy przyszło mu zagrać "czystą game" pojawiał sie problem Wnioski nasuwają sie same.

W myśl reguły: "Co mnie nie zabije to mnie wzmocni" będę za graniem gam. Ci co nie grają gam, no cóż mogą tez grać dobrze, nikt nie mówi, zę granie gam to wyznacznik sukcesu pianistycznego, ale kiedy przychodzi do swiatowej pianistyki okazuje się, ze te gamy i wprawki mimo wszystko róznicują pianistów. Widać to na najwiekszych konkursach jak V. Cliburna, Czajkowskiego, Chopina w Warszawie (gdzie z licznej polskiej kadry w przedbiegach odpada ponad połowa
). Umiejętnie ćwiczona wprawka jest niekiedy o wiele lepsza niz umiejętnie cwiczony utwór. Czemu? Wprawek można zrobić w ciagu roku setki, utworów kilka. Gamy takze pozwalają na orientacje w poszczególnej tonacji, ich znajomosć ułatwia czytanie utworów. Tak samo jak nie widzę sensu uczenia się np na Barkaroli Fis dur gamy fis-dur, skoro tę gamę można opanować juz wcześniej i mieć problem z głowy. O wiele bardziej ekonomiczne i logiczne rozwiazanie. Co do pieciopalcówki Chopina czy his czy h nie ma wiekszego znaczenia, mozna grac i tak i tak,grunt to urozmaicenie i przede wszytskim wiedza jak cwiczyc, a nie który dźwięk

Sonata b-moll............hm..............toż to coś nieprawdopodobnego.......nawet miałem okazję Ją kaleczyć..... Mam strasznie dużo myśli z Nią związanych......
1. genialny Światosław Richter, który mówi w Enigmie, że jak słyszy ten tytuł, robi mu się niedobrze, choć przyznaje, że to genialne dzieło..To dla mnie dość głęboka (wbrew pozorom) wypowiedź
2. Ivo. Zawsze jako młody chłopak (i to jest największy skandal) należałem do tzw. konserwy. Jego wykonania nic a nic nie poruszały mnie....Kilka tygodni temu na youtube posłuchałem Sonaty z kch i zaniemówiłem! Ideał! To dla mnie szok jak bardzo gust ewoluuje! Czy to budowa formalna, czy zawarta filozofia - niesamowite!
3. Zawsze uwielbiałem utwory "filozoficzne". Uwielbiam dlatego B-dur Brahmsa bo słyszę doświadczonwgo człowieka opowiadającego o życiu. Może juz bez wielkich "szarpanych" emocji jednak ze spokojem, miłością do świata i losu, pragnieniem otoczenia wątpiących spokojem i dobrocią.
Inna jest oczywiście filozofia Sonaty.... Na pewno w pierwszej i drugiej jest mnóstwo dramatyzmu, ale nawet i rozpaczy, tragizmu. Jest i cudny drugi temat. Zresztą druga strona Marsza - czy przy słuchaniu tego doczesność jest w ogóle istotna? Czy ważne są pragnienia i zaszczyty? Finał - to coś genialnego! W swoim wyrazie, lapidarności. Tam mozna myśleć chyba o wszystkim. Można się zdystansować, można się przerazić, można poczuć tez bezsilność. Można nawet mieć pod sam koniec chwilę refleksji - po tej dłuższej gamie i po chwili "harmonicznych" rozmyślań. A dwie pauzy? Napięcie, czy letarg? Oktawa i akord - dramatyzm czy bezsilny krzyk? Nieprawdopodobna dzieło!

Jeszcze pare dni i się naucze całej gamy F-dur <albo C-dur, nie pamiętam > Ale nie wiem czy to można już nazwać UMIENIEM
Ale dobra, wróćmy do tematu

Więc może zamiast psioczyć że "to ble" a "tu na dodatek odwołenie do Boga" stuknijcie się w głowę i pomyślcie, o co w tym chodzi. Jeśli komuś to pomoże skutecznie wyjść z nałogu, to dla mnie może sobie nawet wierzyć w Wróżkę Zębuszkę i Upiora Zeszłorocznych Świąt.


sam się stuknij w głowę.
a później przeczytaj jeszcze raz mój post (a może nawet i 2 posty)

W razie potrzeby czynność powtarzaj do skutku, aż w końcu Cię olśni, że AA nie pomaga nikomu wyjść z nałogu, a pielęgnować go i budować na nim relację ze światem.
Nie pisałam o efektach; pisałam jak się realizuje idea AA w życiu alkoholika (co za paskudna nazwa) i czy przy jej pomocy można wyjść z nałogu; dla mnie abstynencja nie jest wyjściem.

Chyba różnie rozumiemy słowa "skutecznie wyjść z nałogu".

I proszę wartości merytorycznej moich postów nie sprowadzać do "to ble" i "tu na dodatek odwołenie do Boga" (ja wspominałam cokolwiek o Bogu? a to ciekawe) bo sobie najzwyczajniej tego nie życzę.

Prowokujesz mnie; jeśli pisze do mnie w game C-dur, moje posty będą miały taki sam dźwięk, tylko że mam wrażenie, że któreś z nas się może zdenerwować i jestem przekonana, że nie będę to ja.

W razie potrzeby czynność powtarzaj do skutku, aż w końcu Cię olśni, że AA nie pomaga nikomu wyjść z nałogu, a pielęgnować go i budować na nim relację ze światem.
Nie pisałam o efektach; pisałam jak się realizuje idea AA w życiu alkoholika (co za paskudna nazwa) i czy przy jej pomocy można wyjść z nałogu; dla mnie abstynencja nie jest wyjściem.
Chyba różnie rozumiemy słowa "skutecznie wyjść z nałogu".
I proszę wartości merytorycznej moich postów nie sprowadzać do "to ble" i "tu na dodatek odwołenie do Boga" (ja wspominałam cokolwiek o Bogu? a to ciekawe) bo sobie najzwyczajniej tego nie życzę.
Prowokujesz mnie; jeśli pisze do mnie w game C-dur, moje posty będą miały taki sam dźwięk, tylko że mam wrażenie, że któreś z nas się może zdenerwować i jestem przekonana, że nie będę to ja.

Nie zamierzałem Cię prowokować, to że tak to odebrałaś, to tylko wina Twojego nastawienia. Przeczytaj podpis Ai: każde znaczenie jest w naszego nadania. Ja swojego posta, tak nie traktowałem, jeno [w może niewłaściwy sposób] jako zwrócenie uwagi na niesłuszne pojechanie po AA.

Wolę grać prawą A może napiszę o gamie C-dur ?
Albo o moim ulubionym "Tańcu"

Z racji tego ??e uczÄ?szczam do muzyka to:
-11 rok gram na fortepianie
-3 lata uczy??am siÄ? graÄ? na flecie poprzecznym
Reszta to ju?? taka amatorska gra
-wiolonczela(umiem zagraÄ? gamÄ? c-dur i wyszly w pole kurki trzy)
-skrzypce
-kontrabas
-klarnet
-ob??j
-waltornia
-gitara(akustyczna i elektryczna)
-perkusja
Pewnie jeszcze wiele innych o kt??rych ju?? teraz nie pamiÄ?tam.

gitara była! Medal dla Aśki za heroizm!!
Może patrol gitarowy zaszpanuje jakimiś wiadomościami?
Albo pouczymy się czegoś z teorii muzyki : o co chodzi z gamami dur i moll, na czym polega harmonia, jak przepisywać nuty na chwyty, jak układać w piosenkach drugi głos, itd.
Co Wy na to?

Najczęściej tonację określa ostatni akord, aczkolwiek może ją określać również pierwszy w danej piosence (nie jest to sztywna reguła). Po linii melodycznej również można zauważyć w jakiej tonacji utwór jest osadzony (każda tonacja ma swój charakterystyczny układ dźwięków). Pierwsze co od razu można wyczuć to to czy jest smutno czy wesoło, czyli czy tonacja jest molowa czy durowa. Inaczej tonację można poznać po progresji akordów. Najczęściej pojawiają się 3 akordy:
1. Akord stanowiący tonikę (mówi w jakiej tonacji jest utwór i jest zbieżny z pierwszym dźwiękiem tonacji)
2. Subdominanta- akord zbudowany na 4 stopniu gamy (w danej tonacji)
3. Dominanta- akord zbudowany na 5 stopniu gamy
Dla przykładu w tonacji C-dur tonika to C-dur, subdominanta to F-dur i dominanta to G-dur. Jeśli więc grasz np. La-bambę to zauważ że używasz tylko tych trzech akordów czyli po kolei C F G (F) i tak w kółko
Kolejna z metod to sprawdzenie ułożenia naturalnych półtonów w gamie (w gamie C-dur między dźwiękami E i F oraz H i C).

Skale modalne. Można je budować używając np. dźwięków gamy C-dur i zaczynając od dowolnego stopnia tej gamy. Istnieje więc siedem skal modalnych:

- Jońska: c,d,e,f,g,a,h,c
(odpowiada gamie durowej)
- Dorycka: C D D# F G A A#
(molowa o podwyższonym szóstym dźwięku, inna nazwa, skala molowa jazzowa)
- Frygijska: C C# D# F G G# A#
(molowa o obniżonym drugim stopniu. Często wykorzystywana we flamenco)
- Lidyjska: C D E F# G A H
(durowa z podwyższonym szóstym stopniem)
- Miksolidyjska: C D E F G A A#
(durowa z obniżonym szóstym dźwiękiem. Stosowana najczęściej w bluesowej lub jazzowej improwizacji)
- Eolska: C D D# F G G# A#
(odpowiada naturalnej gamie molowej, zastosow.rock)
- Lorycka: C C# D# F F# G# A#
(zmniejszona)

Budowa skali majorowej

Przedstawię tutaj budowę skali majorowej , ponieważ znajomość skali majorowej będzie potrzebna przy budowie
akordów (budowę akordu niedługo zamieszczę na forum).

Na początku trzeba zapamiętać , że cały ton = dwa progi na gryfie,. a półton = jeden próg

Budowa skali majorowej jest prosta, polega ona na tym , iż znajdujemy dźwięk na gryfie np. C i odmierzamy od niego – cały ton, cały ton, pół ton , cały ton, cały ton, cały ton i pół ton

Zbudujmy gamę C-dur. Zaczynamy więc od C.
• Od C posuniemy się o cały ton( dwa progi) do D.
• Od D, drugi cały ton do E.
• Następnie posuniemy się w górę o pół tonu(jeden próg) do F.
• Od F, cały ton zaprowadzi nas do G.
• Znowu cały ton do A.
• Ostatni cały ton zaprowadzi nas do H.
• W końcu pół tonu i powracamy do C.

Cały ton - Cały ton - Półton - Cały ton -Cały ton -Cały ton – Półton

Można zbudować każdą gamę durową. Wystarczy zacząć od pierwszego dźwięku i budować według powyższego schematu.

Kontynuując temat eli123 odnośnie interwałów...

<b>interwał</b> - jest to odległość między dwoma następującymi po sobie (intewał melodyczny) lub współbrzmiącymi dźwiękami (interwał harmoniczny)

<b>półton</b> - najmniejsza odległość pomiędzy dwoma dźwiękami różnej wysokości (np. między dźwiękami e-f)

Nazwy interwałów:
pryma (I-I)
sekunda (I-II)
tercja (I-III)
kwarta (I-IV)
kwinta (I-V)
seksta (I-VI)
septyma (I-VII)
oktawa (I-VIII)
nona (I-IX)
decyma (I-X)
undecyma (I-XI)
duodecyma (I-XII)
tercdecyma (I-XIII)
kwartdecyma (I-XV)
kwintdecyma (I-XVI)

-> interwały większe od kwintdecymy określamy następująco: np. dwie oktawy i sekunda (I-XVII)

* w nawiasie podano odległości od piwrwszego stopnia gamy;
I-I oznacza ten sam dźwięk,
I-II - odległość między pierwszym a drugim stopniem gamy.

np dla gamy C-dur o dźwiękach:
KODHIHI c   d   e   f    g    a     h    c1   
I  II  III IV    V    VI   VII  VIII  (stopień gamy) KODHIHIKUNIEC

sekunda - odległość między c - d (I-II)
tercja - odległość między c - e (I-III)

w gamie C-dur sekundy możemy także znaleść:
między I-II (c-d), II-III (d-e), IV-V(f-g), V-VI(g-a), VI-VII(a-h) stopniem gamy (wcześniej jednak warto poczytać o budowie gamy durowej aby wiedzieć gdzie znajdują się całe tony a gdzie półtony)

no to gratuluje! ja nauczyłam się wreszcie... uwaga uwaga... nie usztywniać lewej ręki!!! i uwaga uwaga... grać czysto przez dwie oktawy gamę G dur! i uwaga uwaga... zaczynam wibrację (na razie ni w ząb nie wychodzi) proszę się nie śmiać.... z góry dziękuję... ech... czuję się tu jak totalny amator!

Moja mama dzisiaj na lekcji tłumaczyła jak wygląda gama C-dur a co za tym idzie dlaczego dostawia się pomocniczą dolną lub górną linię (są takie sytuacje ,że dźwięki do zagrania lub zaśpiewania nie mieszczą się na pięciolinii dlatego dostawia się takie linie pomocnicze).

Ale był chłopaczek który bardzo nie uważał. I kiedy moja mama zdążyła już 3 razy powtórzyć jak, co i dlaczego oraz większość klasy pokiwała głowami ,że rozumieją.

Owy rozrabiający chłopczyk zapytał: "Proszę pani a dlaczego tamta nuta jest skreślona?"
EXTRA

Moja mama poprostu się popłakała ze śmiechu.

Będziemy transmitowac każdy dzień konkursu, a poźniej opublikujemy skrót z niego w formie kroniki. Zapraszamy do dyskusji o konkursie, pianistach, interpretacji dzieł Chopina.


Przysłuchuję się z zainteresowaniem mądrym dyskusjom na tym forum i widzę, że mam do czynienia prawie z samymi zawodowcami . To troche nudne(oprócz uwag Barta i Kamertona, które są naprawdę celne i nie podlegają dyskusji). Dlatego zachecam forumowiczów, którzy nie sa zawodowcami i zostali troche zakrzyczeni przez swych madrych kolegów, tak iz boją się odezwać, aby tez podzielili sie z nami swymi refleksjami i predylekcjami. Moze ktos wie, czy dałoby sie np. zagrac nieźle oba koncerty Chopina, a takze etiudy: C-dur, obie c-moll. cis-moll (tę szybką oczywiście)i f-moll (25,2), jesli sie w ogóle nie ćwiczyło gam, ani pasazy, i jesli się nie miało nauczyciela (prócz tych w eterze).Miałem bowiem zawsze wstręt do ćwiczenia gam, ale chetnie zagrałbym te inne rzeczy.

korelli pytasz powaznie czy to jakis zart?
Czy dasz rade zagrac game C-dur jesli poćwiczysz? - TAK

Czy dasz rade zagrac pozostale rzeczy ktore wymieniles? - TAK ...ale tylko po kilku miesiacach a nawet latach aktywnego grania, o ile miales przerwe ( zakladam ze skonczyles co najmniej srednią muzyczną na fortepianie.

Jiggly McNerdington wrote: Not just finished game, any game. At all. Maybe a dozen pictures of the game and that's it.


What? Are you now saying that all we know of the game amounts to what can be derived from screenshots? Because that would be an awfully blatant lie, or, I don't know, a humongous declaration of disbelief towards Bethesda and the "press" combined.
Obviously I'm not saying that, but when most of your information comes second hand from previews and a few interviews, you still don't see good examples of dialog, how the combat actually plays out (We know it's FPS with pausing and auto-aiming, but how does it actually feel in the game?), size of the game world/towns in the game world/depths of the NPCs/population of the NPCs in the towns, ect ect ect.

You can certainly get an opinion of the game from the previews/interviews/screenshots (Hell, you can get an opinion from "BETHSEDA MAKING FALLOUT 3"), but you have to admit that some good longish in-game movies would most likely showcase how the game looks and feels better than a couple static pictures and some guy on a webpage saying "AND IT WAS ACTION PACKED".

For the record (There's a record now?) I'm not a fan of the "PLAY DUR GAME TO JUDGE IT" either because I'm a cheapass and hate blowing money on games until I research the piss out of them. My version of that is there isn't enough piss to have a sufficient amount of research on Fallout 3 yet. Though on the grand scheme of things I'm out of a scale of at the moment.


For the record (There's a record now?) I'm not a fan of the "PLAY DUR GAME TO JUDGE IT" either...
All you people are ever arguing is how the game might turn out good and we shouldn't make premature judgements...but this is besides the point...the point is, Fallout 3 is shaping up to be a different kind of game, however good it may be, than the previous installments...

So your argument that it may still be a good game, is completely irrelevant...comprehend the root of the problem...and you may try to prove how we are wrong with that assessment...


Well, hang on, what's actually wrong with suggesting that the game might turn out to be good and worthy?

You cannot take the line that any game which is mechanically different is not good enough, without sounding like the neophobe that some people like to cast us as. (Although, I'm fairly sure that isn't what you're actually trying say, but it could be read that way.)

The problem can't simply be that changes are bad, because there are plenty of things that are wrong with Fallouts 1 and 2, in terms of some combat mechanics, some quest design, elements of setting and story, and so on. They are classic games, but there are certainly flaws - as in anything.

The problem has to be the changes which a) are incongruous with the Fallout myth, b) represent a backwards step in terms of gameplay (such as, compromised strategic combat), and c) are simply poor design elements (like, the Fatman).

Widzę, że jak narazie jestem najmłodszy 15 lat, a co za tym idzie 3 gimnazjum. Przeklinana, kiedy się do niech chodzi i wołana z utęsknieniem, gdy się ją opuści Jestem otwarty na większość typów muzyki. Czasami postukam sobie w klawisze (od keyboarda ^^ chociaż wolałbym fortepian... ale za drogi, za duży i za dużo do strojenia ), ale to nic wielkiego. Dawno nie grałem, więc teraz pewnie nie trafiłbym w gamę C-dur. Po gimnazjum planuję pójść do technikum. Technik-informatyk to chyba jedyny zawód na jaki się nadaję. Znam podstawy grafiki 2D, umiem programować w Pascalu (na poziomie amatora ) i uczę się C++ oraz umiem pisać w HTML. Na JavaScript nie starczyło mi cierpliwości. Aktualnie próbuję nauczyć się pisania programów do iPhona Dobra kończę, bo o sobie mógłbym gadać 26/7

gama (z gr. gamma = trzecia litera alfabetu greckiego) - skala diatoniczna, zwykle durowa lub molowa, której poszczególne składniki w nie zmienionym stosunku wzajemnych odległości przeniesione zostały na pewną ściśle określoną wysokość; dźwięk centralny, tj. tonika ustalonej w ten sposób skali, nadaje jej nazwę odpowiedniej gamy, np. C-dur, g-moll itp.
giocoso (wł.) - wesoło; określenie wykonawcze.
giusto, tempo giusto, giustamente (wł.) - prawidłowo, ściśle; oznaczenie zachowania właściwego (a nie dowolnego) tempa, odpowiadającego charakterowi utworu.
gorgia (wł. krtań, śpiew koloraturowy) - technika śpiewacza charakterystyczna dla wokalnej muzyki włoskiej z XVI i XVII w., polegająca na ozdabianiu zapisanej melodii improwizowanymi ozdobnikami i koloraturą.
gradevole lub con gradevolezza (wł.) - przyjemnie, miło; określenie wykonawcze.
grandioso lub con grandezza (wł.) - wzniośle, wspaniale; określenie wykonawcze.
Polecam www.cedur.pl

A więc ja zaczynam od marudzenia na stroiki oczywiście
A tak serio: zaczynam od różnych bzdur, jakiś usłyszanych rzeczy, lubianych melodyjek i takich tam. Potem gamy. Najpierw dłuuugimi dźwiękami, potem już szybciej, po koleji wszelkie pasaże, tercje itd. Zazwyczaj biorę jedną parę dur-moll. Potem etiudy przy których najczęściej zaczynam narzekać (; A potem coś z programu: jakąś część koncertu czy dowolny czy coś tam. Potem orkiestrowe i kwintetowe rzeczy.
Ile czasu mi to zajmuje? Różnie. Mieszkam w internacie, najwięcej ćwiczę w szkole, więc po prostu biorę salę i siedzę tam ile wlezie jeśli tylko nie ma nic innego do roboty.


JEZELI JAKIS TRANSMITER WAM WYSTARCZA A CO NIEKTORYM KASETA,TO CO WY MOZECIE POWIEDZIEC O MUZYCE.PO CO WOGOLE JA SLOCHAC JAK I TAK POLOWY TEGO CO STWORZYL JAKIS KOMPOZYTOR NIE SLYSZYCIE.PANOWIE LITOSCI.!!!!!AKUSTYCY NAPRAWDE DOBRA ROBOTE ZROBILI W BMW (CHYBA ZE JAKIS POPRZEDNI WLASCICIEL WASZEJ BMK-KI PODMIENIL GLOSNIKI.PROPONUJE PODJECHAC DO SERVISU BMW I ZA 80ZL KUPIC KABEL AUX.NO CHYBA ZE MACIE W AUCIE TUNER RADIOWY BM54 TO JEST TAKA MOZLIWOSC ZE DO 3 PIN-OW SAMEMU MOZNA PODLACZYC SYGNAL ZEWNETRZNY,PODOBNIE JAK ZMIENIARKE CD.

nie chodzi mi o to czy ktos jest audiofilem czy nie.ale sa tacy ktorzy maja juz org.dobry system w bmw ,bo i taki jest tam montowany.
aux mozna podlaczyc jeszcze do wyjscia na zmieniarke cd.


W duzym skrócie..nie mam zamiaru wydawać paru setek za zmieniarę tylko po to, żeby wsłuchiwać się czy jakis kompozytor zastosował gamę monorową czy tez a-dur 9sorki jesli sie pomyliłem i takich nie ma), chcę w prosty sposób zassać z kompa muzę na MP3 (bez cudowania z przegrywaniem naCD, pózniej na kasetę) i sluchać w samochodzie podczas jazdy. Nie jestem audiofilem, jak wiekszość, a nawet gdybym byl to uważam, że muzyka w aucie ma robić tlo do jazdy. konesreom pozostaje dobry sprzęt audio w domu, nawet moze sobie wybudowac pokój dxwiekoszczelny vel studio nagraniowe i wówczas delektować się barwa i wszystkimi detalami muzyki.
na przyszłośc ARCHEE, przeczytaj cały watek od początku zanim wtrącisz się "jak Filim z konopii" - Filim nie obarżaj się

kurde Andre...
solmizacja, mówi ci to coś?
solmizacja muz. system nazw sylabowych dla siedmiu dźwięków naturalnej skali dźwiękowej, powtarzanych w każdej oktawie; ut (do), re, mi, fa, sol, la, si...
Etym. - od początkowych sylab kolejnych wersów łac. Hymnu do św. Jana (XI w.); fr. solmisation 'jw.'; sol; mi; por. solfeż.
jak byłem młody, to sie to gama nazywało a teraz flood (ta powyżej w C-dur była)

co za czasy
coraz szybciej sie starzeje i nie nadążam...
a na monopol to sie zgadzam, tylko żebyś znowu nie kampił tak tymi lauframi

Gama C-dur: Jedziesz od c do c.
Palce:
Prawa ręka>>123-12345
Lewa ręka>>54321-321

Najpierw pokażdej ręce z rytmem od tempa 80 do 120 (co najmniej szesnastkami)
Potem grasz rozbierzno zbierznie tzn:
Jedziesz obiema rękami do środka potem lewa wraca na lewo a prawa do góry.
Potem znowu wracasz do środka, następnie obiema do góry i wracasz do konca ;P
Jeżeli nie masz nauczyciela do beż książki się nie obejdzie.

to w sumie trudne pytanie jest;) trzeba dużo grać przedewszystkim! odsyłam do gam, pasaży, triady harmonicznej;) triada harmoniczna to akordy na st 1 - Tonika 4-Subdominanta i 5 - Dominanta. czyli na przykładzie tonacji C-dur to będzie 1- Cdur, 4- Fdur i 5-Gdur , w donacji D-dur to 1-D, 4-G,5-A itd. musisz znać z jakich dźwięków składają się akordy i tak pasowywać je tak jak to napisał szymex experymentuj i ćwicz i z czasem to będzie oczywiste.

wcale nie ! akord C - dur to od dołu kolejno dżwięki :

c
g
prawa d

lewa a
e
b


to jest C-dur chyba jesteś w błędzie jest tak jak napisałem C-dur to jeden z [pierwszych akordów jakie złapałem na klawiaturze gama to c d e f g a h c wiec akord C-dur to c e g razem nie wiem dlaczego dwiema rękoma jeden akord musisz łapać.

Ot taki przyklad:
C-dur - tonacja muzyczna oparta na skali durowej, której toniką jest c.

W tym wypadku przestrajajac strune z C do C# i grajac dokladnie tak samo to gral by w Cis-Dur,
jakby przestroil z C do D - gralby w D-Dur itd itd...
Tonacja – gama durowa lub molowa, na której oparty jest utwór muzyczny.

A wiec przestrojenie tej jednej struny (na ktorej grany jest caly utwor) nie ma zwiazku ze zmiana tonacji bo tonacja moze byc durowa lub molowa.

Hej:)
Ja sie tu nie bede wymądrzać bo na waltorni ucze sie grac dopiero od wrzeznia:P
Jak narazie..to cwicze gamy tzn utwory tez ale wieksza wage przywiazuje do gam,poniewaz wiem ze dzieki nim rozszerza mi sie skala dzwiekow:)
Np dzis..po tygodniu "nie grania" zagralam cala game B-dur...bez pomylki za pierwszym podejsciem,nie wiem jakim cudem ale sie udalo!:DA poza tym to mam w domu nutki do koled i nigdy,nawet nie chcialm probowac zagrac Jezus malusieńki,poniewaz zaczyna sie ona od C a to mi rowniez troche trudu sprawialo..Ale nagle dzis mowie,a co tam moge sprobowac..noi zagralam..:PTo takie fajne uczucie jak cos wychodzi za pierwszym razem ..:)
Pozdrawiam

Ja w muzyce w podstawówce to miałem tylko gamę c-dur i... nic! Ot, tak uczą muzyki w podstawowych szkołach.

A i taki Oftop: Telemah, zmień avatara i swój podpis, bo po pierwsze avatar jest dość, ekhm infantylny , a po drugie av i sygna za bardzo rozciagaja sie i u mnie na netbooku forum w szerokosci musze trzykrotnie przewijac paskiem... ciezko sie poruszac.

Nie ma co się nerwować - przecież nikogo nie obraziłem ,a jeśli obraziłem to serdecznie przepraszam.Zadałem normalne pytanie jak każde inne .W tym wypadku brzmiało "Czy będzie coś więcej ? " .Jestem pod wrażeniem każdego działania które może komukolwiek przynieść jakieś korzyści.Zaś to z pewnością korzyści przyniesie.Napisałem tylko że są to zupełne podstawy i że w "starym systemie szkolnictwa" można było się tego nauczyć w podstawówce i jest to prawdą.Ja naprawdę niczego nie ujmuję Petrovowi !! Nie wiem czemu nie na miejscu było moje pytanie.Uważam , że każde pytanie jest na miejscu o ile nikogo nie obraża .

Ps.Przepraszam że w sz.Podstawowej nauczono mnie i moich rówieśników więcej niż gamy C-dur, przepraszam również że pozwalam sobie znać te wszystkie pojęcia - naprawdę tego żałuję

Myślę że czasami trzeba wyluzować po prostu i nie brać wszystkiego tak bardzo do siebie

Mnie tam pani uczyła ze 2mała to koniec gamy 2 wielko po czcząte gamy 3 maja czerwone jabłoszko 3 wielką trójdzwiek dur 4 cz to płonie ognisko w lesie 5 były sobie kurki trzy 6 mała lov story 6 wielka traviata 7 mała ja cie powiadala 7 wielka kwas 8 bóg sie rodzi a jezeli chodzi o rozległe interwaly trzeba sie wsłuchać i zanucic

Mogłby mi ktoś wytłumaczyć o co w tym chodzi. Wiele słyszałem że do tworzenia własnych solówek niezbędna jest znajomość gam na gryfie. Chciałbym sie rowniez dowiedzieć co oznacza taki zapis:
C-dur: c d e_f g a h_c

7 8 9 10 11
E1|-h1---|-c2---|------|-d2---|------|
H2|------|-g1---|------|-a1---|------|
G3|-d1---|------|-e1---|-f1---|------|
D4|-a----|------|-h----|-c1---|------|
A5|-e----|-f----|------|-g----|------|
E6|-H----|-c----|------|-d----|------|

z gory dzienkuje pozdrawiam

mam takie pytanie, zaczolem sie dopiero uczyc i trenuje sobie w domu, lekcje mam dopiero za tydzien, mam sie nauczyc grac te c,d,e,f,g,a,h to chyba gama C-dur sie nazywalo nie pamietam :P i mam pytanie zapomnialem sobie na ktorym progu na strunie A5 jest dzwiek C w gitarze akustycznej, podpowie mi ktos 3 czy 4 prog ?

Nauczyłem sie na akustyku grać game C-dur prawie do perfekcji, a jak zagrałem to samo na elektryku to wyszło jak bym grał to pierwszy raz...


Ho, ho, ho.

To chyba przeszedłeś z Takaminy na Skyway'a.

Mi na dobrym elektryku gra się napewno lepiej niż na akustyku tej samej klasy.
Nawet nie tylko mi.
Dobrego gitarzyste można poznać po tym, jak zagra na gitarze akustycznej. Dlatego, że na elektrycznej gra się o wiele łatwiej.

no to następne pytanie związane z tematem:
nie ile tylko co ćwiczycie? jakie ćwiczenia gracie tak na codzień?

bo ja tak:
-długie dźwięki
-gamy jakieś xD
-game najczęściej B-dur i 4 udeżenia języka na każdym dźwięku
-legato na pozycjach
-game z powtażającym sie dźwiękiem
-legato oktawami
itd...
później jakiś utwór i moze jakaś nowa etiuda...

a no i na koniec pare wyższych dźwięków które uda mi sie zagrac i je utrzymac jak najdłużej a później forte pare dźwięków ;]
pzdr ;]

Nie mam jeszcze zbyt dużego wyboru, ale moja rozgrzewka wygląda mniej więcej tak:

- Na początku gram gamę B-dur, najpierw długimi dźwiękami, później stopniowo je skracam.
- Ćwicze jakieś interwały, przygotowując się do utworu.
- Gram długie wysokie (w moich możliwościach) dźwięki.

A później utworki. I ćwiczę średnio 2 - 3 godzin, sześć razy w tygodniu. Niedziele odpadają, bo w Soboty gram dłużej.

No więc u mnie : Alessi warm up potem ćwiczenia "lips flexibility for the advanced jazz trombonist" Davida Wilkena (raczej nie dla mnie ale pomagają rozluźnić się na samym początku )potem jeszcze raz wybrane ćwiczenia z rozgrzewki (te które za pierwszym razem nie do końca wyszły) tak długo i dokładnie aż nie uznam że starczy , potem game - każdego dnia inną ,dur, mol, modalna+pentatonika przez 2 oktawy potem czytanie a vista, i przerwa, po przerwie jakaś improwizacja, jak dobrze zabrzmi to zaczynam granie jak zabrzmi źle to wymyślam co z tym zrobić, wszystko to brzmi raczej chaotycznie ale zależy mi by moja gra byłą w miarę schludna, przez długi czas w sumie olewałem precyzje wykonania i przyznam że szczerze żałuję...

hhehe to tyle, pozdro

oktawa to interwał czyli odległość miedzy dźwiękami, wynosi ona dokładnie tyle ile jest między pierwszym a ostatnim dźwiękiem gamy (mam nadzieje ze dobrze to sformułowałem...) więc gdy gra sie powiedzmy przez 2 oktawy to oznacza że grasz najpierw gamę od pierwszego do ostatniego dźwięku po czym traktujesz ten ostatni jak pierwszy nowej gamy czyli na przykładzie : C dur - c na pozycji 6, d na 4, e na 2, f na 1, g na 4, a na 2, h na 4, i c1 na 3 - koniec gamy, potem znowu gama ale od tego c na którym sie skończyło (na 3 pozycji (c1)) czyli c1 na 3, d1 na 1, e1 na 2, f1 na 1, g1 na 2, a1 na 2, h1 na 2, i c2 na 1 i to jest właśnie granie "czegoś" przez 2 oktawy

ps: Te 1 przy dźwiękach w drugiej oktawie to oficjalne nazwy tych dźwięków

Mam nadzieje że nic nie pomyliłem i jeśli juz to ze ktoś mnie poprawi, pozdrówka

oktawa to interwał czyli odległość miedzy dźwiękami, wynosi ona dokładnie tyle ile jest między pierwszym a ostatnim dźwiękiem gamy (mam nadzieje ze dobrze to sformułowałem...) więc gdy gra sie powiedzmy przez 2 oktawy to oznacza że grasz najpierw gamę od pierwszego do ostatniego dźwięku po czym traktujesz ten ostatni jak pierwszy nowej gamy czyli na przykładzie : C dur - c na pozycji 6, d na 4, e na 2, f na 1, g na 4, a na 2, h na 4, i c1 na 3 - koniec gamy, potem znowu gama ale od tego c na którym sie skończyło (na 3 pozycji (c1)) czyli c1 na 3, d1 na 1, e1 na 2, f1 na 1, g1 na 2, a1 na 2, h1 na 2, i c2 na 1 i to jest właśnie granie "czegoś" przez 2 oktawy

ps: Te 1 przy dźwiękach w drugiej oktawie to oficjalne nazwy tych dźwięków

Mam nadzieje że nic nie pomyliłem i jeśli juz to ze ktoś mnie poprawi, pozdrówka


Jejciu, dzięki. Muszę to wypróbować! Chociaż nie jestem pewna czy zagram wyżej od f1, niom raczej na pewno nie - jeszcze na to za wcześnie.

na początek poleciłbym raczej gamę B-dur lub F-dur, gdyż są to chyba najprostrze gamy na początek (sam od nich zaczynałem). Polecam znalezienie w bibliotece muzycznej "Szkoły na puzon" Feliksa Kwiatkowskiego, gdzie jest sporo napisane o początkach gry na puzonie, a ćwiczenia są ułożone w narastającej skali trudności

a ja znam więcej facetów grających na puzonie tylko jakies 3 kobietki:) no ale nie liczy się ilość tylko jakość no ale faceci też nieźle wymiatają:D mam pytanko bo chodzę od września do music sql tylko wcześniej jakiś rok uczyłam się prywatnie no i czy granie gamy ges-dur na dwóch oktawach to jak na ten poziom dobrze czy przeciętnie?


Jesteś pewna, że nie pomyliło Ci się b1 z b2? Skoro grasz gamę As-dur przez dwie oktawy, to grasz do as1, czyli prawie b1. b2 jest jeszcze o oktawę wyżej!!! To już nawet górny rejestr skali trąbki (do c3 lub e3 - różnie się przyjmuje). Myślę, że b2 może być trudno osiągalne nawet dla wielu zawodowców po dwudziestu latach grania. Ale jeśli tak jest, to oczywiście moje gratulacje!

Nie zmienia to faktu, że w czasie normalnej gry na puzonie bez kwartwentyla dźwięki Es, D, Des, C są nieosiągalne. Faktycznie można zagrać nawet całą gamę B-dur na pierwszej pozycji, jednak jakość dźwięku na pewno nie będzie akceptowalna do używania 1 pozycji jako pozycji zastępczej np dźwięku d.

Brzmienie instrumentu (przynajmniej to na płycie – nie miałem okazji bawić w Weingarten) budzi z pewnością respekt (mam małe zastrzeżenia co do repetycji mikstur – np. przy nagraniu Preludium Es BWV 522 w miejscach gdzie są opadające gamy w dół odnosi się wrażenie, że dźwięki, od których zaczyna się pochód są zapisane w tych samych rejestrach (na tej samej wysokości) co dźwięki finalizujące pochód), jednak w moim odczuciu bogactwo brzmienia winno raczej wynikać z naturalnych alikwotów, niż z dużej liczby mikstur. Jak już wspomniałem nigdy tam nie byłem (a szkoda), aczkolwiek śmiem przypuszczać, że instrument (w szczególności ze wszystkimi połączeniami) jest dość ciężki.

P.S. Jeżeli napisałem jakąś głupotę, to ludzi zaznajomionych w temacie proszę o wybawienia mnie z niewiedzy.


W ogóle głosy wielochórowe w organach Gablera mają czasami dosyć niespotykany układ repetycji - więc może z tego wynikło to zniesmaczenie Stefana, gdy słuchał Es-dur’a.

A oto wspomniane układy repetycji:

Piffaro 5-7 (HW): C, c0, c1
Mixtur 9-10 (HW): C, c0, c1, c2
Cimbalum 12 (HW): C, c0, c1, c2
Sesquialter 8-9 (HW): C, c0, gis0, c1

Mixtur 8-9 (OW): C, c0, c1, c2

Cimbali 2 (KP): C, c2

Piffaro 2 (EW): C, c1
Mixtur 5-6 (EW): C, d0, C1, c2

Piffaro 4-6 (BP): C, F, cis0, c1, h1, c2
Cornet 8-11 (BP): C, F, c0, c1, c2

Mixturbaß 5-8 (HP): C, c0, d0

Cornettbaß 10-11 (BP): C, F
Sesquialter 6-7 (BP): C, F

a efekt brzmieniowy ten sam.


Jesli grasz muzyke romantyczna ok, ale w barokowej i wczesniejszej - nie bedzie tego samego efektu.
Inna sprawa. Gdzie w barokowej muzyce sa pochody chromatyczne dluzsze niz kilka nut i w dodatku w szybkim tempie jak np. gama chromatyczna w 1 czesci I sonaty f-moll Mendelssohna?
Jesli jakis przebieg chromatyczny to dosc krotki i nie w szybkim tempie, to np. temat fugi F-dur BWV 540 Bacha - oczywiscie tylko czubkami.

rozkładasz ręce na stopniach
pod palcami
przebiega zebra
tętent kopyt dalekim echem
niknie za ścianą
puka sąsiad

[makan] 2004


ok, thx mam jeszcze jedno pytanie :)Znalalem jakis spiwenik i tam jest w jakies pisoence np, d G7 C A7 d G C d G C A d G7 C

i tak, wiem ze duze litery to gama Dur a male i np. G7, to nie wiem. I na ktorych progach grac takie rzeczy na wybranych przeze mnie czy jak?

Witam.
Mam prośbę, żeby ktoś napisał jak przepalcować gamy (prawa i lewa ręka) tonacji;
-H-dur
-Cis-dur
-Dis-dur
-Fis-dur
-Gis-dur
-B-dur

Zdaję sobie sprawę, że będzie sporo pisania, ale jest mi to bardzo potrzebne więc - Bardzo proszę.

jestem juz po pierwszej lekci, no i... fajnie bylo. bylo o pieciolinii ogolnie, kluczcu wiolinowym, ulozeniu klawiatury i oktawach, byl szereg podstawowy->gama C-dur, powoli mam sie nauczuc tych dzwiekow

Trzecia gimnazjum... To oprócz kształcenia pewnie byłaby harmonia ;-) A z kształcenia pewnie gamy dur moll we wszystkich odmianach i wszystkich tonacjach, interwały charakterystyczne, czytanie a vista, rozpoznawanie interwałów... Przynajmniej tak by było w mojej OSM ;-)

Ja bym koledze inaczej doradził, no ale zrobi jak uważa..
Jeśli nigdy wcześniej nie grałeś z nut, to jak zaczniesz jednocześnie czytać nuty w kluczy wiolinowym i basowym, to może być to dla Ciebie trudność nie do przeskoczenia i zniechęcisz się do gry z nut już na samym wstępie.
Ja zatem proponuję byś najpierw zajął się tylko i wyłącznie prawą ręką i nauczył się czytania nut w kluczu wiolinowym. Potem zajmiesz się tylko i wyłącznie lewą ręką i kluczem basowym, a jak już stwierdzisz, że radzisz sobie doskonale każdą ręką z osobna, to wówczas połączysz je w całość. Bardzo ważne jest byś nie podpisywał klawiszy swego keyboardu i pamiętaj również by wszystkie palce podczas gry spoczywały na klawiaturze z odpowiednim ułożeniem ręki. Na początek graj ćwiczenia w obrębie 5 dźwięków gamy C-dur, gdzie każdy z palców będzie odpowiadał za jeden klawisz. Ważne będzie tutaj zwrócenie uwagi na odpowiednie palcowanie czyli : dźwięk do (C) 1 palec - kciuk, dźwięk re (D) 2 palec - wskazujący, dźwięk mi (E) 3 palec- środkowy, dźwięk fa (F) 4 palec - serdeczny i dźwięk sol (G) 5 palec - mały. Jak opanujesz grę tymi pięcioma palcami, to potem zajmiesz się zagadnieniem podkładania palców by grać ćwiczenia w obrębie całej gamy. Pamiętaj przy tym, że przegub nie może być sztywny, ale luźny i jak masz w keyboardzie funkcję touch response, to najlepiej ją na dzień dobry wyłącz bo w większości keyboardów jest to tylko kiepska imitacja prawdziwej dynamicznej klawiatury fortepianowej. Jak już poznasz nazewnictwo nutek i zaczniesz stawiać pierwsze kroki na klawiaturze, to kolejną ważną czynnością jest liczenie na głos. Nie przejmuj się domownikami czy tym co powie dziewczyna która akurat będzie wtedy przebywać u CIEBIE, ale głośno licz każde ćwiczenie które wykonujesz. Zacznij od ćwiczeń z bardzo długimi wartościami a potem w miarę jak będziesz coraz sprawniej czytał nuty, wówczas będziesz dokładał wartości coraz szybsze czyli: cała nuta (liczysz 1 i 2 i 3 i 4 i), półnuta (1 i 2 i ) itd aż do ósemek na początek bo szesnastek czy trzydziestodwójek to i tak nie wygrasz we wstępnej fazie nauki. Najlepiej, to jak byś te ćwiczenia wykonywał pod okiem nauczyciela, ale jeśli nie masz takiej możliwości, to może spróbuj nauki przez internet. Ostatnio widziałem lekcje gry na stronie www.mandora.pl ale z tego co wiem parę tylko kursów jest darmowo, a pozostałe lekcje płatne. Poza tym ja osobiście nie jestem zwolennikiem takiego nauczania, bo nic nie zastąpi ćwiczeń pod okiem nauczyciela, który widzi Twe błędy i w porę może zareagować. Pozdrawiam. diagoras

nie mieszajcie człowiekowi - pyta o gamę C-dur, a Wy tu jemu, że gama nieładnie brzmi
najpierw się musi nauczyć zasad podstawowych i o nie pyta, potem będzie kombinował z efektami
szymon_h, kup tego Petersona, koszt ok. 35zł

Chodzi tutaj chyba o częstotliwość danego dźwięku, ale nie ma to nic wspólnego z graniem szybciej lub wolniej, zatem prosimy o nieściemnianie.

Podstawowa zasada i najczęściej popełniany błąd - skala to nie schemat na gryfie!

Skala to po prostu grupa dźwięków o ściśle ustalonych odległościach między sobą. Skalą (w tym wypadku siedmiotonową, tzw. heptatoniczną, ale to nieważne) może być np. gama C-dur (jak wiemy C D E F G A H), którą inaczej zwiemy np. C-jońską.

Ale to nie wszystko, możemy bowiem tę definicję uogólnić! Weźmy na warsztat skalę C-jońską i spróbujmy spłodzić przepis na dowolną skalę jońską, a potem dla treningu rozpisać dźwięki skali np. F#-jońskiej. Do dzieła!

C - jońska, dźwięki:
C D E F G A H

C - jońska, ilości półtonów między dźwiękami:
C - D - 2
D - E - 2
E - F - 1
F - G - 2
G - A - 2
A - H - 2
H - C - 1

C - jońska, interwały:
pryma, sekunda wielka, tercja wielka, kwarta czysta, kwinta czysta, seksta wielka, septyma wielka, oktawa czysta

Ogólny przepis skali jońskiej, półtonalny - 2212221
Ogólny przepis skali jońskiej, interwałowy - pryma, sekunda wielka, tercja wielka, kwarta czysta, kwinta czysta, seksta wielka, septyma wielka, oktawa czysta

Skala F#-jońska, dźwięki:
F# G# A# H C# D# F

Proste.

Pomyśl. Masz 7 dźwięków. Miliony możliwości zagrania ich na gryfie. Po co się ograniczać do durnych schematów i rozpisek dźwięków danej skali w obrębie kilku progów? Skutkuje to najczęściej tym, że wszelkie zagrywki oparte na takim schemacie są do siebie niezwykle podobne i oklepane. A można wyjść poza to. Wystarczy nauczyć się rozkładu dźwięków na gryfie.

edit:
SKALE NIE SĄ TYLKO NA GITARĘ ELEKTRYCZNA! MOŻESZ JE GRAĆ NAWET NA FLECIE PROSTYM! TO ZALEŻNOŚCI MIĘDZY DŹWIĘKAMI, A NIE SCHEMATY!

Akord to współbrzmienie co najmniej trzech dźwięków o różnej wysokości i nazwie.

W harmonii klasycznej, z którą związany jest system dur-moll, zwykle jeden z dźwięków akordu przyjmuje się za podstawowy (pryma akordu), pozostałe zaś (tercja, kwinta oraz dodane: septyma, seksta, itd...) są w określonych zależnościach od dźwięku podstawowego. Akordy budowane są tercjami (czyli poszczególne dźwięki tworzące akord są odległe od siebie o tercję), co daje następujący ich podział:

* trójdźwięk
* czterodźwięk, np. akord septymowy
* pięciodźwięk, np. akord nonowy
* sześciodźwięk, np. akord undecymowy
* siedmiodźwięk, np. akord tercdecymowy

Wzajemne powiązania akordów, w zależności od tego, na którym stopniu skali są zbudowane, określa harmonika funkcyjna. W tym celu definiuje ona pojęcie funkcji harmonicznej akordu, z których podstawowymi są:

* tonika
* subdominanta
* dominanta

Dowolny akord może pełnić każdą z tych funkcji w różnych tonacjach.

Akordy można także podzielić ze względu na brzmienie:

* akord konsonansowy - zawiera tylko konsonansowe współbrzmienia
* akord dysonansowy - zawiera co najmniej jedno dysonansowe współbrzmienie

W niektórych przypadkach współbrzmienia dwudźwięków mogą być traktowane jako akordy niepełne. W nowszej harmonii budowane są akordy na bazie innych interwałów niż tercja, np. ich podstawą jest kwarta.

Dźwięki składające się na akord muszą mieć jednoznacznie określoną wysokość. Wynika z tego, że efekty perkusyjne nie mogą być składnikami akordu.

Zobacz też::

* Gama
* Harmonika (muzyka)
* Przewrót akordu
* Akord syntetyczny

źródło: http://pl.wikipedia.org

Japi, czasem zdarza się tak, że w człowieku pojawia się pustka - ogromna pustka.. Każdy juz w swoim dzieciństwie coś takiego przeżywał. Dziecko np. mówi: chcę, chcę grać na pianinie! Jakie to piękne!.. No dobrze, mówią rodzice i zapisują dziecko na nauki. I co się dzieje? Dziecko zauważa, że ta gra na pianinie, do konieczność grania gam, pasaży.. to codzienna praca wymagająca wyrzeczeń (bo np. w momencie kiedy woła koleżanka do zabawy szykować się trzeba do wyjścia na lekcję) Następuje kryzys.. Dziecko mówi rodzicom, nie.. już nie chcę grać na pianinie..już tego nie lubię.. Mądry rodzic pamięta z jaką pasją dziecko mówiło kiedyś, że chce, interesowało się muzyką od dawna.. Weźmie dziecko na koncert, posłucha z nim razem muzyki, pochwali za postępy jakie już są widoczne, porozmawia: prawda, jak ten Rafał Blechacz pięknie gra, wygrywa konkursy.. i wiesz.. on kiedyś tak jak Ty teraz całymi dniami uderzał w klawiaturę i wydobywał z niej tylko np. gamę C-dur ćwiczyłeś ją już prawda? I tak jak Ty on też zaczynał od całkiem prostych utworków. Dlatego skarbie, nie mów, że już nie lubisz grać na pianinie. Ty poprostu chcesz żyć już teraz tym, co przyjdzie do Ciebie, jak trochę nad tym popracujesz. Tak jak z praktykowaniem muzyki, tak jest z praktykowaniem miłości. Twoja żona Japi, tęskni, jak każdy. Za MIŁOŚCIĄ. Czuje teraz taką pustkę.. "nie, już nie chcę, nie czuję tego"- W tym momencie nie musi , Ty JAPI módl się do naszego Ojca, żeby w tym trudnym dla niej czasie odpowiednio ją prowadził. On na pewno jej nie powie: a nie? już się zaczynasz męczyć kochanie, to sobie odpuść. MIŁOŚĆ ją PRZYNAGLA. Bądź cierpliwy, tak jak jesteś i dając poczucie swobody - świadcz o tym, czym ona już teraz tak bardzo chce żyć

Czesc wszystkim, czytałem właśnie posty z tego tematu i natknąłem sie na ten w którym ktoś pytał o to jak sie odnoszą skale do akordów w podkładzie. P. Wojtek zamieścił link do mayones.pl i wszystko fajnie sie nauczyłem (bez ironi) tylko ze warsztatowy nauczyciel baaaaardzo lubi mieszać, omijać pewne aspekty, pewne omawiać zbyt pobieżnie(zazwyczaj te najbardziej istotne) a nad sprawami oczywistymi strasznie się produkuje... Nie to żebym miał do niego jakieś pretensje, wręcz przeciwnie jestem mu bardzo wdzięczny bo "mniej/więcej" wiem o co biega i szanuję go za to ze robi coś dla takich "besmuzgih samolókuw" jak ja(słowa obięte cudzysłowem są stylizowane na nieuka i nie swiadczą o moim stopniu rozwoju intelektualnego), nie mniej jednak to nie zmienia faktu iż nie skumałem istoty rzeczy:
1.jak sie odnosi grana skala do aktualnie granego akordu w podkładzie?
2.czy tonacja utworu może się w jego trakcie zmieniać i czy determinuje ona jakie skale mogą być użyte a jakie nie?
3.jeśli np podkład jest w tonacji Cdur to akord Cdur jest toniką prawda, to znaczy że muszę w podkładzie zagrać również akord dominantowy i akord subdominantowy
4.jesli tonacja jest np. Cdur to czy mogę w podkładzie zagrać akordy zbudowane na dzwiekach nie nalezacych do gamy Cdur
5.dowiedzialem sie ze jedna skala w zależności na jakim podkładowym akordzie jest grana funkcjonuje jako skala w tonacji tego akordu tylko zmienia się jej charakter np. "C jonska = H lokrycka" to znaczy że mogę przez cały pokład grać jedną skalę i nie martwić się ze będą fałsze?
proszę niech ktoś KOMPETENTNY odpowie w takich samych punktach(wystarczy zdaniem), zakończcie moje męki... bo wbrew powszechnej opinii nie ma w sieci informacji o praktycznym zastosowaniu skal są tylko ogólne o nich informacje i tabulatury z dzwiekami nalezącymi do nich... z góry ogromne dzieki za pomoc
pozdrawiam Edek

No właśnie. Zawsze mnie ciekawiło, jak można na organach z krótką oktawą wykonać choćby D-dur Bacha z gamą w pedale.

Napisz jakimi klawiszami trzeba grać, by zagrać gamę C -dur, bo trochę się pogubiłem.

Rozumiem, że gama C to tu by wyglądała tak: E Fis Gis F G A H c.

Ale na pewno tak jest? Bo mi się wydawało, że jak grałem akord F-dur i w basie wziąłem oktawami F i f to fałszowało i że to na klawiszu Fis jest F. Ale mogę się mylić.

Czy poodwyższają czy obniżają.... hmmm nie mam zdania.... być może to jakie powiedzonka
A moja ulubiona gama to E-dur:)

A gama C-dur? Cóż w niej złego i do tego jeszcze na tutti?


O tonacji C-dur wszak tak pisal A. Sapalski: "Jest tonem zupełnie czystym, bez cechy, bez barwy, służy też do oddania niewinności, prostoty, naiwności, jakby niemowląt mowy."

No rzeczywiście jest to temat do gruntownego przeanalizowania. Sam osobiście przegrałem setki etiud Czernego (całą szkołe biegłości plus wybrane z różnych opusów) i mimo wszystko moge stwierdzić, ze nawet wielogodzinne cwiczenia etiud-wprawkowych nie da nic więcej poza rozgrzanymi palcami i silniejsza ręką. Hanon i Czerny w swoich cwiczeniach dokonują sztucznego podziału muzyki na aspekt techniczny i muzyczny. Czerny jeszcze w pewnym sensie starał się stworzyć małą miniaturę, na której można również wzbogacić muzykalność (granie pięknym dźwiękiem wymaga luźnego przegubu, co sprzyja polepszeniu techniki). Hanon zaś błednie uczy, że gra na fortepianie to technika i muzyka ( w rzeczstosci technika i muzyka są jednym). Ja i Ty zdajemy sobie spraw z potrzeb6y muzykalnego grania i rzeczywiście moge się zgodzić, że niekiedy Hanon może polepszyc naszą technike. Ale gdy młody uczeń spotyka sie z Hanonem to trakuje to jako sposób wzmacniania palców, zapominając o muzyce, przez co tworzy się człwiek grający dźwiękiem i dynamiką podobną jak w programie Finale. Więc granie Hanona wymaga po prostu pedgoga, który potrafi ucznia zinteresować muzyką w tych cwiczeniah (jezeli wogóle się da).

Patrząc jednak z tej perspektywy, to i gamy i pasaże są amuzyczne.


No tutaj już do konca nie mogę się zgodzić. Gama jest podstawowym problemem w utworach i moze być grana na tyle różnych sposób na ile pozwala nam wyobraźnia. Takie ćwiczenie promuje rosyjska szkoła. Np. game mozemy grać jedna ręką legato, grugą staccato, bawić się kolorystyką, dynamiką, zmieniać rytmy itd. Gamy nalezy także cwiczyc zaczynając od róznych dźwieków. Game trzeba znać od podstaw. Znam pewną opowieść od samego Jerzego Maksymiuka. Pewien polak: Czajkowski (chyba Michał) dostał się do Vladimira Horowitza. Ten na pierwszej lekcji kazał zagrać mu game C- dur. Chłopak z trudem zaczął i skończył i Horowitz mu podziękował. Myślę, że 20 minut gam przegranych muzykalnie to wielki plus dla naszej techniki.

Vladimir

zagraj sobie gamę C dur 3434343 w górę i spróbuj podobną artykulacją zagrać zwykłym palcowaniem.

No skoro sam Hoffman i Paderewski zalecali granie gam i sami poświecali na nie ok. 20 minut dziennie (czyli tyle ile trzeba) to cos w tym musi być. Co do czwartego palca, to bardzo dobrze, ze jest on w gamie tylko 1 raz na oktawe. Ten palec jest najbardziej narazony na kontuzje i częste powtarzanie może po pewnym czasie doprowadzić do paraliży 4 palca. Jak wielu pianistom sparaliżowało 4 palec- sporo ich jest. Podać tu choćby Schumana, który wymyślił nawet maszynke i po niedługim czasie stracił możliwośc ruchu 4 palcem. Zresztą po co ćwiczyć 4 palec, skoro najsłabszymi palcami u klawiszowców sa palce 1, 2 i 3 Najmniej przywiązuje sie do nich uwagi, a wbrew pozorą to one stanowią podstawe większości utworów organowych i fortepianowych. Weźmy choicaż Etiude op. 10 nr 1 Chopina. Co co trenować tam 4 i 5 palec, skoro praktycznie wszystko opiera się na 1, 2 i 3 palcu. To samo w Etiudzie F dur op. 10 nr 8, nie wspominając juz o As- dur op. 10 nr 10 czy c- moll op. 25 nr 12. Co do Liszta to dobrze znam te cwiczenia "Exercises Techniques pour Piano" tyle, ze ja mam wydanie 12 zeszytów. Jednak jak długo Liszt dziennie cwiczył (cwiczenia te pochodzą z lat młodości) ? Ok. 12-14 godzin dziennie, wiec bez problemu mógł sobie pozwolić na takie sposoby wzmacniania sprawności palców, ale raczej techniki pianistycznej to bardzo nie poprawi, a jedynie do pewnego stopnia sprawność palców. Młody Liszt cwiczył technike na zasadzie długich i regularnych cwiczeń podnoszenbia palców, oktaw, akordów itd. Dojrzały Liszt pojmował technikę jako narzędzie slużące do wyrazania emocji, co jest drogą do opanowania instrumentu. Zresztą dojrzały Liszt wybierał sobie uczniów posiadających już wysoko rozwiniętą technike i dyskutował z nimi jedynie o głębszej interpretacji utworów. Nie twierdze tu, ze te cwiczenia sa złe, czy beznadziejne, chociaż poniekad można powiiedzieć, ze wybitnie dobre to nie są (szczególnie ze względu na intensywne wykorzystywanie 4 palca, narazonego na poważne kontuzje). Na pewno swój efekt dają, ale należałoby wtedy cwiczyć je po 1-2 godzin dziennie. To czas w którym można zrobić o wiele więcej dla muzyki niż dla palców. Zresztą po co cwiczyc problemy techniczne na innych utworach, skoro jeżeli mamy problem w jakimś utworze np. 3 etiudą Czernego ze Szkoły Biegłości, to chyba nikt z nas nie zacznie tam ćwiczyć 4 palca na oddzielnych cwiczeniach, lecz usprawni go tylko przez gre tej etiudy, bez potrzeby dublowania, które kradnie nasz czas. Taki dublowanie zwiększa eksploatacje palców, przez co są bardziej zmeczone, powstają wówczas napięcia na skutek zmęczenia i następnie problem zawarty w etiudzie cwiczymy już ręką zmeczoną. Po dłuższym czasie nie trudno o tzw. zmęczenie materiału i wreszcie kontuzje, w najgorszym wypadku z paralizem włącznie.

Ponawiam "wzywanie".
Zharmonizujcie gamę C-dur w górę i w dół. c.f. w sopranie i w basie, układ skupiony.

O rany- jak spojrzałam na ten temat, to przeżyłam prawdziwe déjà vu- jakby mi się to kiedyś śniło, że na jakimś forum kazali mi zharmonizować gamę C-dur (tylko, że kazali mi zrobić to a vista) Pierdoły takie

Tak, to charknięcie było w gamie C DUR i oznacza "O KTÓRE MOTTO CHODZI?! AAA!".

Matematyczne dowcipy? Walne wam muzyczny !

przychodzi uczeń na egzamin, i mówi :
-Jaką mam zagrac gamę, może byc C-Dur?
-Zagraj Deses-Dur


przychodzi uczeń na egzamin, i mówi :
-Jaką mam zagrac gamę, może byc C-Dur?
-Zagraj Deses-Dur


@ ustka
ciekawe czy umiesz game C-dur

W Power Metal nigdy się nie zasłuchiwałem i wątpię że będę, ale ostatnia płyta Metallicy niby taka była, no i cuż... solówek tam nie uświadczysz
St. Anger power metalem? Pierwsze słysze szczeze mówiąc. Zreszta sam fakt, braku solowek swiadczy o tym, ze nie jest Wogole nie widze w tam zadnego power metalowego elementu, ale juz mniejsza z tym.
Wystarczy znać układ dźwięków na gryfie ("E,,F,G,A,H,C,D,E,F... ITD.) i wziąć sobie akord którym się zpierdziala piosenkę. Rozkłada sie go na czynniki pierwsze i wsio. Przesuwasz poniżej dwunastego progu oczywiście. Mi kumpel u którego się uczyłem to pokazał. Zapierdzielił wg mnie jakąś arytrudną solówkę i mówi "no to właśnie był Cdur". No i trzeba się nauczyć gam ale to każdy debil potrafi.
Mi kumpel zrobił praktycznie tak samo Ale oprocz wymyslenia solowek, trzeba jeszcze nauczyć sie je grac szybko i równo. nie zaprzeczysz, ze to wym,aga pewnych umiejetności?
Therion też mnie już nie rusza, ale w porównaniu do Nightwisha jest świetny. Polecam szczególnie płytkę "Deggial" (i kawałek Flesh Of Gods).
Jeśli spodobał Ci się Nightwish (szczerze... nie wiem jak to możliwe) to lepiej przesłuchaj sobie Theriona (płyta Theli)
Theriona tez oczywiście znam, i tez bardzo lubie (chociaz nie moge sie pochwalic znajomościa duzej ilosci ich utworów) ale nie wymieniałem go, bo na poczatek imho zupełnie sie nie nadaje. Dlaczego? Jest dziwny, poprostu inny - nie pasuje jako przykład.

Posłuchaj jeszcze Hot Rats!.
Powiem Ci, ze coraz bardziej zaczynam sie przekonywać do tego calego Zappy dzisiaj rano wstałem na ciezkim kacu, przyczołgałem sie do komputera, drzacymi dłonmi chwyciłem myszke, odruchowo odpaliłem playliste z całą muza i... jedyna muzyka, ktora byłem w stanie znieść to jakis lekki rock. Padło na Zappe. Leciał praktycznie cały dzień non stop W miedzyczasie sciagnąłem tez Hot Rats. Właśnie słucham. Muzyczka bardzo fajna, ładnie brzmi, nie przeszkadza ale dalej twierdze, ze czegos mi w tym brakuje.

wiec: nie robcie z tego tematu reklamy "czego to ja fajnego nie slucham", bo jesli wydaje wam sie, ze zachecicie w ten sposob kogokolwiek do dzielenia waszych gustow muzycznych to jestescie w bledzie
Jak widac Regis mnie jednak zachecił do czegoś, pozatym takie było chyba pierwotne załozenie tego tematu. Teraz przeksztauciło sie to w dyskusje o muzyce, i bardzo dobrze. Fijau (jesli naprawde chciałby zainteresowac sie rockiem & metalem) chociazby przegladając te posty napewno rowniez sporo skozysta.

Gama G-dur wybrzmiewajć…ca z pudśÂ‚a rezonansowego "zwierza"

Gama C- dur- aSIOL zaklada szeleszczące spodnie ^^

SOAD- coś tam IAEOU i takie tam literki ^^

Witam mam taki problem z moja 166, mianowicie po na naprawie sekwencji jakieś 2 dni temu na gazie chodzi ładnie a na benzynie nie równo skaczą obroty jak gam gazu dławi się ogólnie nie da się jechać na benzynie. co to może być gdzie tkwi usterka.
Z DURY DZIĘKI ZA POMOC.

Innymi słowy Nathy rozpisała ci gamę C - dur (względnie a - moll)